
Chłopiec, który nie ma już sił sam walczyć.
Fundraiser goal: Operacja wzroku, leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja wzroku, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Przeszliśmy przez piekło, o którym najchętniej chcielibyśmy zapomnieć! Niestety koszmar powrócił. Znów musimy stawiać czoła podstępnej chorobie, jaką jest padaczka lekooporna, która wyniszcza nasze dziecko.
Tym razem obszarem jej największych zniszczeń jest wzrok naszego synka. Oczy, które są jedyną częścią ciała, którą Natan jest, a raczej był w stanie kontrolować.
Natanek nie mówi i mimo tego, że wszystko rozumie, jego ciało nie jest w stanie zrealizować żadnego celowego ruchu. W skrócie - ciało nie słucha tego, co każe mu głowa. Tylko dzięki ruchom gałek ocznych nasz syn - za pomocą komunikacji alternatywnej porozumiewa się ze światem.
Oczy są dla niego oknem z więzienia, jakim jest ciało. Niestety okrutny los i to chce mu zabrać!
Jedyną szansą, aby do tego nie dopuścić jest operacja wzroku, która ma odbyć się 03.11.2022r. Zostało niewiele czasu!
Natanek od początku musiał walczyć o to, co inni dostają w pakiecie na starcie – codziennie toczył wojnę o życie. Nie mógł wyrwać się ze szponów strasznej choroby – walczył, ale przegrywał! Ataki padaczkowe nie ustępowały i setki napadów dziennie siały spustoszenie.

Po latach coś drgnęło i burza w jego głowie wyciszyła się na tyle, że mogliśmy skupić się na tym, aby dać naszemu ukochanemu dziecku szansę na jak najlepszy rozwój. Zniszczenia były ogromne, ale niewiarygodna chęć życia i wola walki tego młodego człowieka nie pozwoliły mu się poddać.
Oprócz intensywnej rehabilitacji szukaliśmy sposobu, aby Natan mógł się z nami skomunikować. Widzieliśmy, jak nasz syn bardzo chce mówić i komunikacja alternatywna była jedynym sposobem, aby wyrwać go z ciszy.
Udało się i właśnie ten jeden ruch – spojrzenie stało się jego drogą do bycia zrozumianym.
Niestety padaczka nie powiedziała ostatniego słowa. Znów wkroczyła w nasze życie i kolejny raz chce nam zabrać to co najcenniejsze – możliwość komunikacji z naszym ukochanym dzieckiem. Ponownie zamknąć go w skorupie i odebrać wszystko, na co tak ciężko pracował. Nie możemy pozwolić, aby nasz syn zniknął. Przecież bycie zrozumianym, to podstawowe prawo każdego człowieka!
Będziemy walczyć i nigdy się nie poddamy, ale, mimo że robimy wszystko, co w nasze mocy sami nie damy rady udźwignąć kosztów operacji, leczenia i dalszej intensywnej rehabilitacji. Dlatego bardzo prosimy Państwa o pomoc.
Z wdzięcznością,
Patrycja i Marcin Dąbek.
P.S. Więcej o Natanku i jego walce możecie przeczytać na facebooku, na prowadzonej przez nas stronie: https://www.facebook.com/natan.dabek (opens a new tab)
