Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Nataniel Kobierowski - main photo

Lekarze nie dawali mojemu synkowi szans: miał nie mówić, nie siedzieć, nie chodzić... Natanielek walczy jednak z całych sił! Proszę, POMÓŻ❗️

Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Nataniel Kobierowski, 12 years old
Gdańsk, pomorskie
Mutacja genetyczna EVL, padaczka lekooporna, mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie centralnego układu nerwowego i mózgu, hiperinsulinizm, autyzm, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, hipotonia osiowa, Zespół Lennoxa-Gastauta, zaburzenia metaboliczne
Starts on: 10 June 2026
Ends on: 10 September 2026
PLN 26,406(35.46%)
Still needed: PLN 48,063
DonateDonated by 610 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0280669
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Nataniel Kobierowski, 12 years old
Gdańsk, pomorskie
Mutacja genetyczna EVL, padaczka lekooporna, mózgowe porażenie dziecięce, uszkodzenie centralnego układu nerwowego i mózgu, hiperinsulinizm, autyzm, opóźnienie rozwoju psychomotorycznego, hipotonia osiowa, Zespół Lennoxa-Gastauta, zaburzenia metaboliczne
Starts on: 10 June 2026
Ends on: 10 September 2026

Fundraiser description

„Mamusiu, ja już nic nie mogę..." – powiedział mój synek Nataniel, kiedy po ciężkiej chorobie przestał chodzić. Patrzyłam wtedy na jego łzy i czułam ból, którego nie da się opisać słowami. Każda mama chciałaby zabrać cierpienie swojego dziecka na siebie. Ja też. Niestety nie mogę. Mogę tylko każdego dnia walczyć razem z nim. 

Nataniel ma 12 lat. Jest pogodnym, wrażliwym i ciekawym świata chłopcem. Za jego uśmiechem kryje się jednak codzienna walka, której większość ludzi nigdy nie będzie musiała doświadczyć. Nasza walka o zdrowie i życie Natanielka rozpoczęła się już w dniu jego narodzin. Przyszedł na świat jako wcześniak, ważąc zaledwie 1580 gramów. 

Nataniel Kobierowski

Jeszcze przed porodem gubił tętno, dlatego konieczne było nagłe cesarskie cięcie. Chwilę po narodzinach został zabrany na OIOM. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, jak trudną drogę przyjdzie nam wspólnie przejść. Przez kolejne lata diagnozy pojawiały się jedna po drugiej. Nataniel choruje na lekooporną padaczkę, mózgowe porażenie dziecięce, autyzm, hiperinsulinizm, zaburzenia metaboliczne i uszkodzenie centralnego układu nerwowego i mózgu. Kilka lat temu lekarzom udało się również wykryć mutację genu EVL. Według dostępnej nam wiedzy medycznej Nataniel jest jedynym znanym na świecie pacjentem z tą mutacją.

W swoim krótkim życiu przeszedł już cztery sepsy i był hospitalizowany około 50 razy. Od lat żyjemy pomiędzy domem, szpitalami, poradniami specjalistycznymi i rehabilitacją. Nataniel znajduje się pod stałą opieką Oddziału Neurogenetyki i Chorób Rzadkich, gdzie regularnie przechodzi specjalistyczne badania i konsultacje. Największym przeciwnikiem mojego synka pozostaje dziś lekooporna padaczka i bardzo obniżona odporność organizmu. Pomimo leczenia i wielu przyjmowanych każdego dnia leków napady nadal występują codziennie, a ostatnie wyniki EEG należały do najgorszych, jakie otrzymaliśmy. W najbliższym czasie ponownie jedziemy do szpitala w Olsztynie, gdzie lekarze będą szukać kolejnych możliwości leczenia. 

Nataniel Kobierowski

Mimo tak wielu przeciwności losu Nataniel nie przestaje zadziwiać. Lekarze nie dawali mu szans na samodzielne funkcjonowanie. Mówiono, że może nigdy nie mówić, siedzieć ani chodzić. Tymczasem dzięki ogromnej pracy, rehabilitacji i swojej niezwykłej determinacji robi postępy, które jeszcze kilka lat temu wydawały się niemożliwe. Coraz lepiej radzi sobie z nauką, a niedawno zaczął samodzielnie pokonywać schody. Dla wielu osób to drobiazgi. Dla nas to wielkie zwycięstwa. 

Ogromną rolę w tych postępach odgrywa rehabilitacja. Poprzedni turnus rehabilitacyjny przyniósł Natanielowi bardzo wiele korzyści i pomógł mu odzyskać wiarę we własne możliwości. Niestety nie udało nam się wyjechać na kolejny zaplanowany turnus z powodu braku środków finansowych. Nie poddajemy się jednak i robimy wszystko, aby Nataniel mógł skorzystać z następnego turnusu, który jest dla niego ogromną szansą na dalszy rozwój i większą samodzielność.

Nataniel Kobierowski

Jestem mamą, która każdego dnia stara się zapewnić synowi wszystko, czego potrzebuje. Koszty leczenia, rehabilitacji, specjalistycznych badań, leków, dojazdów do szpitali oraz sprzętu medycznego znacznie przekraczają jednak moje możliwości finansowe.

Dziękuję za całą dotychczasową pomoc i proszę: bądźcie z nami dalej! Każda wpłata, każde udostępnienie dają Natanielowi szansę na kolejne leczenie, rehabilitację i dalsze postępy. Dzięki Wam możemy walczyć o jego zdrowie, sprawność i przyszłość. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc i dobroć Waszych serc. 

Justyna, mama Nataniela

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20