
Żyją tylko dla swoich dzieci… Co z nimi będzie, gdy rodziców zabraknie?
Campaign goal: Wkład własny do budowy domu
Donate via text
Campaign goal: Wkład własny do budowy domu
Campaign description
Państwo Mendelewscy mają po 70 lat. Ich córka, Paulina – 46. Gdy była jeszcze małą dziewczynką, niewiele było wiadomo o autyzmie. Dziś jest dorosłą kobietą, lecz zupełnie niesamodzielną. Pojawia się u niej agresja, autoagresja, co jeszcze bardziej utrudnia funkcjonowanie.
Dla rodziców 35-letniej Natalii codzienność to stres i życie jak w zegarku. Ich córka wymaga całodobowej opieki i to właśnie jej potrzeby narzucają reżim każdego dnia. Jak przyznają, gdy byli młodsi, nie myśleli o przyszłości – skupiali się na terapiach i pracy nad jak najlepszym rozwojem córki. Samodzielność jednak nigdy nie przyszła…

Mama Piotra woli nawet nie wspominać czasu poszukiwania diagnozy syna. W małym miasteczku nie było odpowiedniej pomocy, specjalistów. Przeprowadzka do większego miasta nie przyniosła rozwiązania – Piotr do dziś nie jest samodzielny. Rodzice nie mają przyjaciół, znajomych. Żyją tylko dla swojego syna.

Rodzice 17-letniej Edyty właściwie zupełnie zrezygnowali z życia towarzyskiego. Jak mówią, wybrali to, co najlepsze i najważniejsze dla ich dziecka. Pani Monika, mama, pracuje z córką od 8. roku życia i cały czas walczy o jej rozwój. Przyznaje, że mimo poświęceń i wyrzeczeń, zrobiłaby to wszystko jeszcze raz.
Każda z tych rodzin ma zupełnie inną historię, ale z każdej opowieści płynie ogromna, przytłaczająca niepewność – nie tylko o to, co przyniesie jutro, ale przede wszystkim, co stanie się z dziećmi, gdy rodziców zabraknie…

W Polsce brakuje miejsc, gdzie niesamodzielne osoby w spektrum autyzmu mogą otrzymać pomoc dostosowaną do swoich potrzeb. Rodzice mają świadomość, że po ich śmierci dzieci najpewniej trafią do zamkniętych ośrodków, gdzie niezrozumienie, płacz czy krzyk będą tłumione siłą lub lekami…
Z tej obawy zrodziła się decyzja, by nie czekać biernie na to, co przyniesie system. Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce – tak powstała nasza Fundacja i pomysł stworzenia Domu dla Niewidzialnych Dzieci. Ma to być nie tylko miejsce pobytu, ale też terapii i zajęć. Ośrodek zapewni również wsparcie psychologiczne, zajęcia dostosowane do możliwości mieszkańców oraz opiekę interwencyjną, na przykład w sytuacji nagłej hospitalizacji rodzica.

Budowa tego domu jest jednak ogromnym wyzwaniem. Walczymy o każdy metr ziemi i każdą złotówkę. Miasto Toruń przekazało teren. Projekt jest gotowy, jest pozwolenie na budowę, czekamy też na wyniki konkursu na przyznanie środków europejskich, ale ciągle brakuje nam wymaganego wkładu własnego inwestycji.
Dzięki zaangażowaniu rodziców udało się zebrać już 320 000 złotych, ale aby uruchomić pomoc unijną i dokończyć finansowanie brakuje nam jeszcze aż 1 680 000 zł!
Ta gigantyczna kwota decyduje o tym, czy nasze dzieci będą miały gdzie żyć, gdy nas zabraknie. Sami nie damy rady jej uzbierać, ale wspólnie możemy zbudować coś, czego nie uniesie jedna rodzina, jeden rodzic, jeden senior.
Prosimy Cię w imieniu swoim i naszych dorosłych dzieci, które nie potrafią same o siebie zawalczyć. Pomóż zapewnić im bezpieczny dom, zanim odejdą ci, którzy kochają je najbardziej. Każda złotówka się liczy.
Autyzm Polska – Fundacja Pomocy Osobom Autystycznym

➡️ Posłuchaj historii Pauliny i jej rodziców – Reportaż Michała Słobodziana pt. „Plan B” (opens a new tab)
➡️ Trudny los niesamodzielnych dorosłych w spektrum autyzmu – reportaż Dzień Dobry TVN (opens a new tab)