Obchody Jubileuszu 40 i urodziny Mamy dużej Kasi
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Szanowni Darczyńcy ,
dziękuję każdemu z Was za wszystkie życzenia w każdej formie !
Dziękuję Za to , że wczoraj mój brat Paweł odebrał mnie z dworca , dotarliśmy z Przygodami , ponieważ była u jednogo z pasażerów była potrzebna interwencja pogotowia ratunkowego - pociąg miał spóżnienie 45 minutowe
A w domu : ogromna niespodzianka i tu pragnę podziękować wszystkim , którzy to uczynili : Mamie , Julce , Ewie , Michałowi oraz Basi żonie Pawła za przygotowanie Jubileuszu ! obchodów 40 moich urodzin -i wyjątkowego wieczoru , który był pełen wzruszeń , wspomnień , cennego czasu razem
Ku mojemu zaskoczeniu to dopiero początek świętowania , ponieważ , dziś , jutro oraz pojutrze będzie dom pełen gości i przyjaciół , ponieważ łączymy dwie okazje moje 40 urodziny oraz urodziny dużej Kasi ( mamy ) , które przypadają w ten poniedziałek
to jest właśnie szczęście , które mimo , że mam FAS i niepełnosprawność - jest szcześciem nie doopisania
Wspomniene mojej Mamy Kasi - brzmi tak : " Kasia urodziła się 11 marca 1986 r. Była 27-tygodniowym wcześniakiem, ważącym 900 g, mierzącym 34 cm długości. Ze szpitala wypisano ją po trzech miesiącach. Nie miała w tym czasie żadnego kontaktu ze swoją mamą. – To sukces medycyny i Kasi, że walczyła o życie i przeżyła. Jej mama, która była osobą uzależnioną od alkoholu, zmarła trzy miesiące później.
21 kwietnia 1988 r., kiedy miała 25 miesięcy, przybyła do naszego domu. Rozwojowo nie przekroczyła czwartego miesiąca życia. Była dzieckiem leżącym, nieprzemieszczającym się. Mając ponad dwa lata, nie potrafiła siadać ani nawet przekręcać się. Nie gryzła, nie mówiła, nie wchodziła w relacje. Ważyła 7,4 kg, miała 64 cm wzrostu. Była też dzieckiem bez imienia. Diagnoza lekarska była krótka: encefalopatia w okołoporodowym uszkodzeniu mózgu. Nikt nie mówił, że to uszkodzenie spowodowane zostało alkoholem – opowiada K. Kałamajska-Liszcz. Z perspektywy osoby oddanej pomocy dzieciom obarczonym FAS jest przekonana, że ich dramat lepiej i pełniej oddaje rzadziej stosowany termin Zespół Płodu Alkoholizowanego. – Wspomnienie mojej mamy adopcyjnej – Katarzyny Kałamajskiej – Liszcz "
od tych wydarzeń minęło : równo 40 lat , w tym 38 lat bycia z moją kochaną rodziną w Toruniu , aż nie wierzę , że tak szybko to poleciało...
Mama by się cieszyła gdyby udało się zabezpieczyć dalsze wydadki związane z leczeniem , którego Kasia moja już dorosła córka - wymaga cały czas !
Mała Kasia z Dużą Kasią
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Szanowni Darczyńcy ,
dziękuję każdemu z Was za wszystkie życzenia w każdej formie !
Dziękuję Za to , że wczoraj mój brat Paweł odebrał mnie z dworca , dotarliśmy z Przygodami , ponieważ była u jednogo z pasażerów była potrzebna interwencja pogotowia ratunkowego - pociąg miał spóżnienie 45 minutowe
A w domu : ogromna niespodzianka i tu pragnę podziękować wszystkim , którzy to uczynili : Mamie , Julce , Ewie , Michałowi oraz Basi żonie Pawła za przygotowanie Jubileuszu ! obchodów 40 moich urodzin -i wyjątkowego wieczoru , który był pełen wzruszeń , wspomnień , cennego czasu razem
Ku mojemu zaskoczeniu to dopiero początek świętowania , ponieważ , dziś , jutro oraz pojutrze będzie dom pełen gości i przyjaciół , ponieważ łączymy dwie okazje moje 40 urodziny oraz urodziny dużej Kasi ( mamy ) , które przypadają w ten poniedziałek
to jest właśnie szczęście , które mimo , że mam FAS i niepełnosprawność - jest szcześciem nie doopisania
Wspomniene mojej Mamy Kasi - brzmi tak : " Kasia urodziła się 11 marca 1986 r. Była 27-tygodniowym wcześniakiem, ważącym 900 g, mierzącym 34 cm długości. Ze szpitala wypisano ją po trzech miesiącach. Nie miała w tym czasie żadnego kontaktu ze swoją mamą. – To sukces medycyny i Kasi, że walczyła o życie i przeżyła. Jej mama, która była osobą uzależnioną od alkoholu, zmarła trzy miesiące później.
21 kwietnia 1988 r., kiedy miała 25 miesięcy, przybyła do naszego domu. Rozwojowo nie przekroczyła czwartego miesiąca życia. Była dzieckiem leżącym, nieprzemieszczającym się. Mając ponad dwa lata, nie potrafiła siadać ani nawet przekręcać się. Nie gryzła, nie mówiła, nie wchodziła w relacje. Ważyła 7,4 kg, miała 64 cm wzrostu. Była też dzieckiem bez imienia. Diagnoza lekarska była krótka: encefalopatia w okołoporodowym uszkodzeniu mózgu. Nikt nie mówił, że to uszkodzenie spowodowane zostało alkoholem – opowiada K. Kałamajska-Liszcz. Z perspektywy osoby oddanej pomocy dzieciom obarczonym FAS jest przekonana, że ich dramat lepiej i pełniej oddaje rzadziej stosowany termin Zespół Płodu Alkoholizowanego. – Wspomnienie mojej mamy adopcyjnej – Katarzyny Kałamajskiej – Liszcz "
od tych wydarzeń minęło : równo 40 lat , w tym 38 lat bycia z moją kochaną rodziną w Toruniu , aż nie wierzę , że tak szybko to poleciało...
Mama by się cieszyła gdyby udało się zabezpieczyć dalsze wydadki związane z leczeniem , którego Kasia moja już dorosła córka - wymaga cały czas !
Mała Kasia z Dużą Kasią
