
PILNE: 9-letniej Lence dawano pół roku życia... Po 3 latach wciąż o nie walczy❗️Ratuj❗️
Fundraiser goal: Operacja, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Donate via text
Fundraiser goal: Operacja, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser description
Jeszcze niedawno nasz dom był pełen śmiechu, beztroski i planów na przyszłość. Dzisiaj ten śmiech zastąpił strach, który paraliżuje nas każdego ranka. Diagnoza naszej 9-letniej córeczki Lenki spadła na nas jak grom z jasnego nieba, obracając nasze dotychczasowe życie w ruinę. Jako rodzice zrobimy wszystko, by ją ratować, ale sami nie damy rady. Dzisiaj odrzucamy dumę i z całego serca błagamy Was o pomoc.
Kiedy Lenka miała niespełna 2 latka, lekarze stwierdzili u niej astygmatyzm. Zaczęliśmy regularnie chodzić na wizyty, kontrole, zakupiliśmy okulary. Żyliśmy w przekonaniu, że nasza córeczka mierzy się z wadą wzroku, jak wiele innych dzieci.
Wszystko zmieniło się w 2023 roku. Trafiliśmy wtedy do okulistki, która zaniepokojona stanem oczu naszej córki powiedziała wprost, że nie uważa, żeby Lenka miała astygmatyzm ani, żeby za jej problemami ze wzrokiem stała wada wzroku. Byliśmy w szoku... Zostaliśmy natychmiast skierowani na dalszą diagnostykę.
Po wstępnych badaniach lekarze przekazali nam informację, że znaleźli w głowie Lenki zwapnienia mózgu. Jednak ostateczna diagnoza z Centrum Zdrowia Dziecka zwaliła nas z nóg... Okazało się, że Lenka ma naciekający guz pnia mózgu. Słowa lekarzy były druzgocące i brzmiały jak wyrok śmierci – mówiono o pół roku, maksymalnie roku życia naszej córeczki...

30 maja 2023 Lenka przeszła swoją pierwszą, niezwykle trudną operację. Niestety, lokalizacja guza sprawiła, że zmiany nie dało się usunąć w całości. Co gorsza, podczas zabiegu uszkodzony został nerw słuchu – nasza córeczka obudziła się z głuchotą prawostronną.
Przez kolejne 1,5 roku żyliśmy w ciągłym strachu, od rezonansu do rezonansu. Niestety, od lutego 2025 roku wyniki zaczęły się drastycznie pogarszać. Guz zaczął rosnąć, a my ruszyliśmy do natychmiastowej, dramatycznej walki z czasem.
Lekarze bezzwłocznie podali pierwszą chemioterapię, jednak nie przyniosła ona żadnych efektów. Z nadzieją czekaliśmy na drugą chemię, ale i ona okazała się bezskuteczna wobec rosnącego guza. Obecnie rozpoczęliśmy trzeci cykl chemii, który stała się potwornym obciążeniem dla małego, skrajnie wycieńczonego ciała naszej córeczki.
Sytuacja jest bardzo trudna. Guz zlokalizowany jest blisko nerwów odpowiedzialnych za mięśnie połykania i ruch. Obecnie Lenka ma bardzo chwiejny chód, problemy z koncentracją i pamięcią. Najgorsza w tym wszystkim jest jej pełna świadomość – nasza 9-letnia dziewczynka doskonale rozumie, co się z nią dzieje. Widzi swoje ograniczenia i cierpi psychicznie. Lekarze zdecydowali się podać kolejną chemię, ale nie mamy żadnej pewności, że trzecia chemia zadziała! W dodatku nikt nie chce się obecnie podjąć operacji ze względu na wysokie ryzyko.

W momencie, gdy w Polsce zaczęło brakować nam opcji ratunku, pojawiło się dla nas światełko w tunelu. Lenka została zakwalifikowana do operacji u wybitnego specjalisty – prof. Martina Schuhmanna w klinice w Niemczech!
To dla naszej córeczki ogromna, być może jedyna i ostatnia szansa na życie. Profesor podejmie się próby zoperowania tego, co dotychczas uznawano za niemożliwe do usunięcia.
Niestety, koszty tej operacji, transportu medycznego i leczenia za granicą są gigantyczne i całkowicie przekraczają nasze możliwości finansowe. Już teraz wiemy, że mogą sięgać nawet 300 tys. złotych. Nie mamy takich pieniędzy...
Jako rodzice zrobimy wszystko, poruszymy niebo i ziemię, by ratować nasze dziecko. Ale w tej najważniejszej bitwie o jej życie potrzebujemy Was – ludzi o wielkich sercach. Bez Waszej pomocy finansowej nie będziemy w stanie opłacić operacji w Niemczech.
Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki przybliża Lenkę do wyzdrowienia. Pozwala jej marzyć o powrocie do szkoły, do zabaw z rówieśnikami, do życia bez strachu o kolejny dzień. Błagamy, pomóżcie nam wyrwać Lenkę ze szponów tej strasznej choroby. Podarujcie naszej córce szansę na życie. Dziękujemy za każdy, nawet najmniejszy gest wsparcia.
Rodzice Lenki