Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Bez leku nie dożyję pierwszych urodzin synka... Błagam, pomóż mi!

Anna Tomczak
Fundraiser finished

Bez leku nie dożyję pierwszych urodzin synka... Błagam, pomóż mi!

Fundraiser goal:

Roczne leczenie mukowiscydozy nierefundowanymi lekami, sprzęt medyczny

Anna Tomczak, 30 years old
Skłóty, łódzkie
Mukowiscydoza
Starts on: 17 January 2022
Ends on: 18 April 2022

Fundraiser result

To wielki cud!

Niemożliwe nie istnieje – nie dla Was!  Wystarczyło zaledwie kilka godzin, aby pasek zbiórki dla Ani zazielenił się nadzieją, że dalsza walka z mukowiscydozą będzie możliwa!

Byliśmy gotowi na jeszcze wiele tygodni pracy. Byliśmy nastawieni na kolejne godziny rozmów telefonicznych i tysiące wiadomości posyłanych w świat. Nigdy nam się nie śniło, że zbiórka skończy się tak szybko i że już za chwilę Ania otrzyma potrzebne leki!

Nie posiadamy się z radości i brakuje nam słów, by wyrazić swoją wdzięczność!  

Dzięki Wam, Ania będzie mogła cieszyć się życiem ze swoimi bliskimi – cudownym synkiem i ukochanym mężem!

Mamy ogromny dług wdzięczności wobec każdego z Was, kto zaangażował się w zbiórkę. Nigdy tego nie zapomnimy i będziemy Wam wdzięczni do końca życia!

Bliscy Ani

Anna Tomczak

Fundraiser description

Mam 30 lat i jestem śmiertelnie chora. Mukowiscydoza odbiera mi oddech, siły i życie... Mój stan dramatycznie pogorszył się po tym, jak zdecydowałam się urodzić upragnionego synka. Ciąża zaostrzyła przebieg choroby. Teraz moje płuca przestają pracować, a ja każdego dnia modlę się, by choroba nie rozdzieliła mnie z synem raz na zawsze. 

Jedyną szansą jest dla mnie terapia dwoma innowacyjnymi lekami. Niestety, leki nie są refundowane, a roczna terapia kosztuje milion złotych... Czas ucieka mi przez palce, dlatego błagam Cię, pomóż mi przeżyć i być przy moim dziecku!

-----

Już w dzieciństwie zdiagnozowano u mnie mukowiscydozę. Chorobę, o której mówi się, że jest cichą dusicielką, siejącą spustoszenie w całym organizmie człowieka. 

Mukowiscydoza dotyczy przede wszystkim układu oddechowego. Krok po kroku osłabia płuca… Gęsta wydzielina zbiera się w nich w ogromnych ilościach, aż w końcu pojemność się wyczerpuje, a oddech staje się ogromnym wyzwaniem. Wydzielina gromadzi się w oskrzelach, płucach, czy przewodzie pokarmowym upośledzając ich działanie. 

Nieustanne inhalacje, tony leków i ból to moja codzienność. Jednak mimo tak wielu ciężkich chwil, nigdy się nie poddałam. Zawsze miałam w sobie siłę i determinację, by walczyć o normalne, szczęśliwe życie. Od wielu lat w mojej walce wspiera mnie ukochany narzeczony, z którym zdecydowaliśmy się założyć rodzinę. 

Anna Tomczak

Kiedy w końcu spełniło się nasze marzenie i okazało się, że jestem w ciąży, poczułam ogromną radość, ale i strach o moje maleństwo. Czy wszystko będzie dobrze? Czy urodzi się zdrowe? Nic więcej się dla mnie wtedy nie liczyło...

Na całe szczęście synek urodził się całkowicie zdrowy. Niestety, mój stan diametralnie się pogorszył. Ze względu na ciążę, moje leczenie zostało wstrzymane na 9 miesięcy! 

Brak terapii był dużym obciążeniem dla mojego organizmu. W efekcie moja choroba znacznie się zaostrzyła. Natychmiast zostałam zakwalifikowana do przeszczepu płuc. Wszystko działo się tak szybko, a mój stan z każdą godziną się pogarszał.

Anna Tomczak

W obliczu naszego życiowego dramatu postanowiliśmy pobrać się i ochrzcić synka w szpitalu. Była suknia, biały welon, ubranka do chrztu, niesamowita miłość i łzy szczęścia.

Podjęliśmy tę decyzję, ponieważ nie wiedzieliśmy i nadal nie wiemy co przyniesie jutro... Nie tak wyobrażałam sobie wejście w macierzyństwo. Poświęciłam wszystkie swoje siły, by urodzić Mateuszka. Dziś muszę te siły poświęcić na to, by moja choroba nie rozdzieliła nas na zawsze…

Jedyną szansą jest dla mnie terapia dwoma innowacyjnymi lekami. Niestety, leki nie są refundowane w Polsce, a roczna terapia kosztuje milion złotych... To ogromna kwota, dlatego błagam, nie odwracaj wzroku. Pomóż mi! 

Anna Tomczak

Pragnę żyć dla mojej rodziny, patrzeć jak dorasta mój synek. Dzięki Tobie może to być możliwe!

Proszę, spełnij moje marzenie i podaruj szansę na życie... 

Ania 

Follow important fundraisers