

❗️Jej brat bliźniak umarł, ona walczy o każdy dzień... Pomóż Olusi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badanie genetyczne WES Oli
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, badanie genetyczne WES Oli
Fundraiser description
Mieliśmy mieć dwoje dzieci. Zamiast podwójnego szczęścia czekała nas jednak podwójna rozpacz... Ciąża bliźniacza zawsze jest wysokiego ryzyka. Może zdarzyć się najgorsze i to właśnie spotkało nas... Zbyt wczesny poród w 25. tygodniu ciąży. Ze skutkami tego, co się stało wtedy, walczymy do dziś...
Ola przyszła na świat w ciężkiej zamartwicy. Malutka kruszynka ważyła zaledwie 700 gramów, dostała zaledwie 1 punkt w skali Apgar. Zaraz po porodzie była reanimowana i intubowana... Jedyną oznaką życia były pojedyncze uderzenia jej serduszka. Nikt w zasadzie nie dawał jej szans... Braciszek Oleńki był w jeszcze gorszym stanie. Jeszcze niedawno cieszyliśmy się, że nasza rodzina powiększy się o dwoje dzieci - w jednej chwili kazano nam się oswoić z tym, że i nasz synek, i córka prawdopodobnie umrą...

Nie było szczęścia, tylko przeraźliwy strach, co przyniesie nowy dzień... Odliczanie minut do momentu, w którym możemy zobaczyć nasze maluchy, walczące o życie... Dzieci walczyły o każdy dzień, o każde uderzenia serca, oddech... Ciągle złe wiadomości... Niestety najgorsza z nich przyszła po 4 miesiącach. Synek zmarł, zabrała go śmierć... Nasze serca pękły.
Kurczowo trzymaliśmy się nadziei, że Ola da radę - tylko myśl o niej trzymała nas przy życiu. Córeczka jest skrajnym wcześniakiem - tak nazywa się dzieci, urodzone przed 28. tygodniem życia... Ich narządy nie zdążyły się prawidłowo wykształcić. W szpitalach od porodu Ola spędziła prawie pół roku...
Powrót z córeczką do domu nie oznaczał końca walki... Zbyt wczesne przyjście na świat spowodowało u Oli niepełnosprawność, dysplazję oskrzelowo – płucną, astmę, refluks żołądkowo - przełykowy, ciężkie uszkodzenia wzroku i nerwów, retinopatię, jaskrę i krótkowzroczność. Ola widzi na jedno oczko. Dodatkowo, u naszej córeczki zdiagnozowano całościowe zaburzenia rozwoju, autyzm wczesnodziecięcy oraz mutyzm wybiórczo-traumatyczny. Ola ma trudności w kontaktach z innymi ludźmi, dziećmi, jest zalękniona, ma silną nadwrażliwość słuchową. Zwykły spacer zmienia się w wyzwanie. Z powodu refluksu i dużej wybiórczości pokarmowej ma poważną niedowagę, spożywa głównie obiady blendowane, papkowate - nie je sama, jest przez nas karmiona łyżeczką - i kilka stałych produktów. Ma już 7 lat, a jej waga nie przekracza 20 kilogramów

Od porodu do dzisiaj Ola pozostaje pod opieką lekarzy aż 9 specjalizacji, z których wiedzy i pomocy korzystamy głównie podczas prywatnych wizyt. Niestety koszty stałego leczenia Oli są ogromne i rujnują nasz rodzinny budżet. Sprawiają, że dalsza terapia córki stoi pod znakiem zapytania... Niezbędne do ustalenia procesu terapeutycznego, całkowicie dostosowanego do potrzeb Oli, jest przeprowadzenie badania genetycznego, które może dostarczyć cennych informacji na temat przyczyny złożonych zaburzeń naszej córki. Koszt pełnego badania córeczki, jest niebotyczny i wynosi 9400 zł! Badanie nie jest refundowane, a do kompleksowej diagnozy Oli badaniu musimy poddać się również my - rodzice.
Olusia ma już skończone 7 lat, od roku uczęszcza do przedszkola terapeutycznego. Gdy we wrześniu 2020 roku Olusia została zapisana do przedszkola po dwóch nieudanych próbach, po 3 tygodniach nastąpiło całkowite załamanie stanu zdrowia. Z dobrze funkcjonującego dziecka, stosującego już w domu wszystkie formy grzecznościowe, śpiewającego na pamięć 4-minutowe piosenki i tańczącego do każdej muzyki, cieszącego się z każdego najmniejszego postępu, stała się zalęknionym wrakiem i cieniem dawnej siebie. Z dziecka, które wspaniale, barwnie opowiadało wiele historii, pojawiła się Ola całkowicie zamknięta na świat.
Ola przestała się całkowicie odzywać, rozmawiać nawet ze mną i mężem. Zamilkła na całe 5 miesięcy! Pojawił się stupor, agresje, autoagresje, całkowity jadłowstręt, brak kontroli emocji i tylko płacz i krzyk aż do wymiotów. Przestała pracować przy stoliku, uczyć się czegokolwiek, pisać, czytać, rysować, malować, bawić się, reagować na imię. Po odwiedzeniu kilkunastu lekarzy i terapeutów Ola porozumiewała się tylko z wybranymi osobami, wyłącznie przez zamknięte usta lub pokazywaniem. Gdy wyrwało się jej spontanicznie jakieś „oj lub ah”, miała napad lęku - zamykała się, kuląc i płacząc na długo bez kontaktu, panicznie bojąc się swojego głosu.

Terapia trwała prawie rok... Bardzo traumatyczny rok. Od 10 października 2020 roku w ciszy... Rok ciężkiego dramatu, braku kontaktu... Rok płaczu i rozpaczy... Rok ciężkiej pracy i walki, wyczerpanie, po prostu poligon. Niedziela – 22.08.2021 roku, kiedy usłyszałam ponownie głos mojej córeczki - był najszczęśliwszym dniem mojego życia.
Za rok Ola ma już iść do szkoły, więc musimy totalnie zmaksymalizować terapię. Zajęcia, jakie ma nasza córeczka, to terapia ręki, terapia SI, terapia wzroku, psychologiczno-pedagogiczna, fizjoterapia, sensoplastyka, dogoterapia, terapia z logopedą i inne. Koszt minimalny rocznych prywatnych zajęć to 15 tysięcy złotych!
Pragniemy zwrócić się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc i wsparcie dla naszej Oli. Bez tego nasza córeczka nie ma szans na normalne życie... Środki ze zbiórki pozwolą nam pokryć olbrzymie koszty terapii, leczenia, dalszej rehabilitacji ruchowej i wzroku, a także kolejnych działań diagnostycznych oraz badań genetycznych. Naszym marzeniem jest, aby Olusia była zdrowa i w przyszłości samodzielna.
Wasza pomoc będzie dla nas niezwykle cennym wsparciem. Zapewni dodatkowe środki na ciężką walkę o życie Olusi, jej zdrowie, rozwój i lepsze funkcjonowanie w świecie, który obecnie ją przeraża. Ogromnie dziękujemy za okazane serce i pomoc.
Rodzice Oli
