Urgent!
Aleksandra Krynicka - main photo

Mama trójki dzieci walczy z GLEJAKIEM IV stopnia❗️To wyścig z czasem o życie Oli! Pomocy❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Aleksandra Krynicka, 41 years old
Kluczbork
Nowotwór złośliwy mózgu- glejak IV stopnia
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 8 October 2026
PLN 6,235
DonateDonated by 95 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0998518
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0998518 Aleksandra

Recurring donation

Regular support provides Aleksandra a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Aleksandra Krynicka, 41 years old
Kluczbork
Nowotwór złośliwy mózgu- glejak IV stopnia
Starts on: 8 July 2026
Ends on: 8 October 2026

Fundraiser description

Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie mi pisać te słowa. Ola jest moją najlepszą przyjaciółką od niemal czterdziestu lat. To kobieta o złotym sercu, która przez całe życie była dla innych. Przeszłyśmy razem bardzo wiele, ale wystarczyło kilka dni, by nasz świat legł w gruzach. Zwykły ból głowy okazał się początkiem koszmaru, który nosi imię: GLEJAK IV STOPNIA. To jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. 

Wszystko wydarzyło się tak szybko, że do dziś trudno w to uwierzyć – zaczęło się od zwykłego bólu głowy. To była wiosna, okres przeziębieniowy, więc nikt nie panikował. Myślałyśmy, że to kwestia zatok, ale już po kilku dniach ból przeniósł się na zęby. W krótkim czasie stał się nie do wytrzymania, więc Ola postanowiła pojechać na SOR w Opolu. Tam dowiedziała się, że ma w głowie ogromnego guza – wielkości 5 x 4 x 3 cm!

Nie było czasu na łzy i niedowierzanie. Trzeba było zacząć działać natychmiast ze względu na realne zagrożenie życia. Już 2 dni później Ola przeszła operację całkowitego usunięcia zmiany. To był 1 czerwca – Dzień Dziecka. Zamiast spędzić go w rodzinnym gronie, walczyła o życie. Myślała, że po niej będzie mogła odetchnąć z ulgą, ale niestety życie napisało dla niej inny scenariusz. W wyniku poważnych powikłań doszło do zakażenia i powstania ropnia, dlatego konieczna była kolejna operacja. Lekarze usunęli Oli fragment kości czaszki, co spowodowało znaczną deformację głowy. To dla Oli ogromny cios.

Cała ta sytuacja odcisnęła ogromne piętno na jej psychice. Na początku nie dopuszczała do siebie tego, że jest śmiertelnie chora i próbowała to  wyprzeć... Dziś wie, że walka z glejakiem jest jedną z najtrudniejszych, jakie w ogóle istnieją. A jednak nie traci woli walki. Każdego dnia pokazuje, jak wielką ma w sobie siłę.

Aleksandra Krynicka

Ma dla kogo walczyć. Jest mamą wspaniałej trójki dzieci: Nikoli, która dopiero weszła w dorosłość, Kuby oraz małego Mikołaja w spektrum autyzmu. Najmłodszy synek dopiero niedawno po raz pierwszy powiedział do niej wyczekiwanie od czterech lat słowo: „mama”. Ola ciągle chodzi i powtarza: „Co z nim będzie, jak mnie zabraknie?". To właśnie on daje jej największą motywację, by nie poddać się ani na chwilę.

Razem z Olą, jej siostrą bliźniaczką – Alą oraz Kasią tworzymy zgraną grupę najlepszych przyjaciółek od prawie 40. lat. Dorastałyśmy razem, bawiłyśmy się na jednym podwórku i byłyśmy dla siebie nawzajem oparciem w najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach życia. Dziś jedna z nas walczy o życie, a my zrobimy wszystko, by pomóc jej przetrwać. Ja, Iwona, każdego dnia wstaję o 4:30 i budzę pozostałe dziewczyny. Rozmawiamy chwilę i staramy się pozytywnie nastawić Olę na resztę dnia.

Największym wsparciem w tej nierównej walce jest jednak mąż Oli. To prawdziwy bohater. Sebastian dźwiga największy ciężar: pracę, opiekę nad dziećmi i zajmowanie się chorą żoną. I nigdy nie narzeka. Nie pokazuje Oli, jak bardzo się boi. Trwa przy niej bez chwili wytchnienia, ale gdy spotyka się z nami sam, jego serce pęka ze strachu. Prawda jest taka, że wszyscy się boimy, ale jeszcze bardziej wierzymy, że Ola wygra.

Już w poniedziałek, 13 lipca rozpocznie się intensywne leczenie: chemioterapia i radioterapia. Ola wie, co ją czeka. Wie, że skutki uboczne osłabią ją do tego stopnia, że nie będzie mogła przez kilka dni ruszyć się z łóżka. Że znów wypadną jej wszystkie włosy... Że przyjdą momenty, w którym będzie tracić nadzieję. A mimo to powtarza: „Dam radę.”.

Lekarze dali jej 3 miesiące życia. Ale my nie godzimy się na taki wyrok i będziemy walczyć! Tak wiele słyszy się o przypadkach, w których ludzie żyją wbrew statystykom – wierzymy, że Ola będzie jednym z nich. Dlatego z całego serca prosimy, pomóżcie nam zebrać środki na leczenie, rehabilitację, wszelkie dojazdy i opiekę psychologiczną dla naszej Oli. Każdy grosz to dla nas nadzieja, że wygramy. Dziękujemy za każdy gest wsparcia. To bardzo wiele dla nas znaczy!

Iwona, przyjaciółka Oli z rodziną i bliskimi

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Zwykli i niezwykli
    Zwykli i niezwykli
    Share
    PLN 100

    Niech ta mała cegiełka przyniesie Tobie lepsze życie !

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Dasz radę bo jesteś silna 👍

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20