
Choć Ola jest już dorosła, to nigdy nie zaczęła mówić ani chodzić... Z roku na rok jest nam coraz trudniej – prosimy, POMÓŻ!
Fundraiser goal: Likwidacja barier architektonicznych, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Likwidacja barier architektonicznych, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Ola jest już dorosła. Powinna świętować wchodzenie w nowy etap życia, wybierać studia i spędzać czas na spotkaniach z przyjaciółmi. Los zdecydował jednak, że żadnej z tych rzeczy nie doświadczy…
Nasza córka zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Choć ma już 18 lat, to nigdy nie zaczęła mówić ani chodzić. Jest osobą leżącą, w pełni zdaną na naszą opiekę. Zajmujemy się nią, przewijamy, ubieramy, nosimy – i tak od dnia jej narodzin.

Choć bywa nam bardzo trudno, to staramy się nie załamywać. Ola to nasza córka, którą kochamy nad życie. Znamy ją tak dobrze, że pomimo tego, że nie mówi, to wystarcza nam jej uśmiech czy gaworzenie, abyśmy byli w stanie zrozumieć, czego potrzebuje.
Rozwój Oli zatrzymał się we wczesnym dzieciństwie. Potrafi machać rączkami i nóżkami, czasem się przemieści na łóżku, jednak nie podejmuje choćby prób zabawy czy stymulacji. Dbamy o nią najlepiej, jak tylko potrafimy, lecz rzeczywistość jest nieubłagana. Ola waży 35 kilo, a my z roku na rok mamy coraz mniej sił, by sprostać tej wymagającej opiece…

Sytuacja jest wyjątkowo trudna, ponieważ mieszkamy w domu jednorodzinnym z dziadkami i siostrą Oli. Łazienka w tym domu nie jest w żaden sposób dostosowana do potrzeb osoby z niepełnosprawnością – jest maleńka i stoi w niej m.in. piec do centralnego ogrzewania. Z tego powodu dobudowaliśmy pomieszczenie, by przeznaczyć je na łazienkę dla Oli oraz pokój rehabilitacyjny. Niestety, koszty dostosowania tego pomieszczenia są ogromne, a my nie otrzymaliśmy dofinansowania z PEFRON-u.
Marzymy o stworzeniu dla Oli bezpiecznej i funkcjonalnej łazienki, lecz ciężar finansowy z tym związany zupełnie nas przygniótł. Dlatego prosimy o wsparcie – jakiekolwiek. Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę, udostępnienie czy dobre słowo…
Rodzice Oli