
Choć Ola jest już dorosła, nie mówi i nie chodzi! Proszę, wesprzyj moją córkę w walce o godne życie!
Fundraiser goal: Podnośnik, łóżko rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Podnośnik, łóżko rehabilitacyjne
Fundraiser description
Dla rodzica nie ma nikogo ważniejszego niż jego dziecko. Ola jest moim całym światem i skarbem, za który każdego dnia jestem wdzięczna. Niestety, los napisał dla córki wyjątkowo okrutny scenariusz. Dlatego dziś muszę prosić o Wasze wsparcie.
Ola przyszła na świat jako wcześniak ze względu na liczne komplikacje, które towarzyszyły ciąży. Niestety po urodzeniu problemy się nie skończyły. Wręcz przeciwnie. Lekarze stwierdzili u córki mózgowe porażenie dziecięce, później doszły również padaczka i niepełnosprawność intelektualna.

Choć Ola jest już dorosłą kobietą, nie mówi i nie chodzi. Jest całkowicie leżąca i karmiona przez PEG-a. Jej każdy dzień to walka o najprostsze rzeczy, które dla zdrowego człowieka są naturalne. Córka komunikuje się ze mną przy pomocy mimiki twarzy, płaczu albo pojedynczych jęków. Wtedy wiem, że czegoś potrzebuje albo że muszę podać jej leki przeciwbólowe.
Bo niestety życie Oli to w dużej mierze codzienny ból, który leki i rehabilitacja mogą jedynie uśmierzyć, ale nie zlikwidować. Do tego dochodzą regularne ataki padaczki, które czasem są słabsze, ale zdarzają się też bardzo silne. Robię, co w mojej mocy, żeby zapewnić córce jak najbardziej komfortowe życie, niestety wraz z wiekiem Ola jest coraz cięższa, a ja staję się słabsza.

Codzienne noszenie córki to dla mnie ogromne wyzwanie, a mój organizm coraz częściej nie daje już rady. Dlatego chciałabym zakupić specjalny podnośnik i łóżko rehabilitacyjne, które ułatwiłyby nam codzienność.
Niestety, nie mam wystarczających środków. Ale jako mama muszę zawalczyć o moje dziecko! Proszę o pomoc, bo wierzę, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy zechcą nas wesprzeć. Wasza pomoc to nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim szansa na godne życie dla mojej córki...
Monika, mama Oli