

Mało czasu! Operacja Oli musi odbyć się 10 czerwca❗️
Fundraiser goal: Laparoskopowe leczenie endometriozy
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Laparoskopowe leczenie endometriozy
Fundraiser description
Nazywam się Aleksandra, mam 23 lata. Dwa lata temu zdiagnozowano u mnie endometriozę, jednak jeszcze wtedy nie wiedziałam, jak bardzo jest zaawansowana. Teraz walczę z chorobą, która w tym momencie niszczy moją codzienność. Muszę wygrać – bo życie z takim bólem jest nie do zniesienia…
Od zawsze miewałam bolesne miesiączki, niekiedy musiałam zwalniać się z lekcji w szkole, czy na uczelni, bo ból był nie do wytrzymania. Leki przeciwbólowe i rozkurczowe niewiele pomagały. Ból był na tyle silny, że mdlałam, doskwierały mi biegunki, okropne bóle głowy i ogólne złe samopoczucie. Ginekolodzy w moim mieście nic podejrzanego nie widzieli.
Ponad rok temu podczas miesiączki ból był wyjątkowo silny, miałam mroczki przed oczami oraz zimne poty z każdym skurczem. Nie wiedziałam, co robić. Czułam, że tylko szybka wizyta w szpitalu może mi pomóc. Na oddziale po szeregu badań okazało się, że na prawym jajniku jest torbiel, prawdopodobnie krwotoczna. Z godziny na godzinę ból był coraz silniejszy, CRP z krwi rosło, nie pomagały ani kroplówki, ani zastrzyki przeciwbólowe. Lekarze zdecydowali się na natychmiastową operację. Wyniki histopatologiczne wykazały torbiel endometrialną. Dostałam na receptę leki do przyjmowania i miało być lepiej...

Po około pół roku na wizycie kontrolnej u swojego ginekologa okazało się, że mam kolejną małą torbiel na tym samym jajniku. Doktor kazał obserwować i zlecił wizytę kontrolną za 3 miesiące, której nie doczekałam, bo za kolejne 2 miesiące znów wylądowałam w szpitalu. Znowu skończyło się operacją – laparoskopia plus otwarcie brzucha. I ta okrutna diagnoza… torbiel endometrialna na prawym jajniku oraz zrosty na jelitach.
Już wtedy zapaliła mi się lampka, że coś jest nie tak. Zdecydowałam się na wizytę w świetnej wrocławskiej klinice. Po długim i dokładnym badaniu doktor stwierdził u mnie endometriozę IV stopnia głębokonaciekającą, Nacieki zlokalizowane są w okolicy jelita grubego i za szyjką macicy gdzie obustronnie niszczą moczowody i unerwienie miednicy stąd moje dolegliwości. Rezonans magnetyczny pod kątem endometriozy potwierdził diagnozę.
Zakwalifikowałam się na operacje u specjalistów z Medicus Clinic we Wrocławiu, jednak koszt operacji zwalił mnie z nóg, a czasu zostało bardzo mało. Operacja ma odbyć się już 10 czerwca, a jej koszt to ponad 60 tysięcy złotych. Nieosiągalna dla mnie w tym momencie kwota…
Nigdy nie spodziewałam się, że będę prosić o pomoc finansową, ale w tym przypadku nie mam wyjścia. Aby żyć bez bólu i bez obaw o kolejne nieudane operacje, powinnam poddać się operacji przez wykwalifikowany zespół lekarzy.
Dlatego bardzo proszę o wsparcie. Tu liczy się każda złotówka!
Ola