Aleksandra Zielińska - main photo

Kiedyś usłyszeliśmy „Ola będzie roślinką”, dziś jest cudem i walczymy o jej samodzielność❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie pokoju do rehabilitacji, kombinezon

Fundraiser organizer:
Aleksandra Zielińska, 9 years old
Opinogóra Górna, mazowieckie
Choroby neurologiczne
Starts on: 9 September 2022
Ends on: 26 January 2026
PLN 65,613(52.65%)
Still needed: PLN 59,015
DonateDonated by 452 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0219931
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0219931 Aleksandra

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie pokoju do rehabilitacji, kombinezon

Fundraiser organizer:
Aleksandra Zielińska, 9 years old
Opinogóra Górna, mazowieckie
Choroby neurologiczne
Starts on: 9 September 2022
Ends on: 26 January 2026

Fundraiser description

Nasza córeczka ma w tej chwili 5 i pół roku. Przez pierwsze 2 miesiące jej życia była pozornie zdrowym dzieckiem. Urodziła się za wcześnie i braliśmy pod uwagę konsekwencje, ale nie aż tak poważne! Porażenie, możliwość życia przykutą do łóżka, morfina i poważne operacje u niespełna 4-miesięcznego maleństwa… Kiedyś usłyszeliśmy, że nie ma szans, dzisiaj walczymy o pierwsze kroki Oli! 

Ola ma Porażenie mózgowe 4-kończynowe i padaczkę. Walczymy z całych sił, aby nasz skarb zaczął chodzić i poradził sobie w przyszłości. Cel, dla którego dzielimy się dzisiaj naszą historią, pozwoli jej pójść do przedszkola i chociaż trochę spróbować żyć NORMALNIE… 

Oleńki życie jest krótkie i bardzo trudne. 

04.12.2016 przyszła na świat. Mimo że, Oleńka jest wcześniakiem z 32 tygodnia ciąży, to nic nie wskazywało, że to początek naszej bardzo trudnej drogi. Po miesiącu wróciłyśmy szczęśliwie do domu, jednak sielanka nie trwała zbyt długo. Nasze dziecko zaczęło bardzo cierpieć i nikt nie potrafił jej pomóc. Wyginała się z bólu i prężyła, a łzy leciały strumieniami. Płacz Olci był tak absorbujący i męczący, że doprowadzał ją do bezdechów!

Aleksandra Zielińska

W poszukiwaniu pomocy jeździliśmy do specjalistów, robiliśmy wiele badań, jednak wszystko wskazywało, że bóle są związane z kolką i wzmożonym napięciem! Jak bardzo wszyscy się wtedy mylili… 

Dopiero po dwóch miesiącach okazało się, że to torbiel jajnika, która miał aż 5 cm. Na początku wielkim problemem było znalezienie szpitala, które podejmie się leczenia. Wzbudzało to w nas frustracje i żal. Przecież ją boli, trzeba działać od razu! Ola cierpiała tak bardzo, że podawano jej morfinę. Centrum Zdrowia Dziecka ustabilizowało jej stan i przeprowadziło poważną operację. 

Po takich przejściach myśleliśmy, że nie może być gorzej i trudniej. Jednak wtedy nasza walka dopiero się zaczynała i trwa do dziś. W 4 miesiącu życia zdiagnozowano 4-kończynowe porażenie mózgowe. Nigdy nie zapomnimy, gdy Ola miała 5 miesięcy, a pewna Pani Doktor powiedziała "musicie się pogodzić, Wasza córka będzie roślinką". 

Na szczęście wtedy nasza miłość do Oli wzbudziła zupełnie inną myśl: "zrobimy wszystko, poruszymy niebo i ziemię, aby było dobrze". Gdyby nie walka, nie bylibyśmy w takim miejscu… Cuda się zdarzają i Olunia jest tego przykładem. 

Aleksandra Zielińska

Niestety z biegiem czasu, na kolejne cuda przestaje starczać pieniędzy. Czasy się zmieniają i z wiekiem Oli rosną również koszty. Córka zaczęła wielopłaszczyznową i systematyczną rehabilitację, która trwa do dziś. Jest bardzo waleczna i pozytywnie nastawiona. 

Bywają chwile, w których jestem bezradna. Pojawia się u Oli płacz i pytania — dlaczego nie bawię się jak tamte dzieci, dlaczego nie biegam z nimi? 

Spustoszenie i regres spowodowała dodatkowo padaczka, która pojawiła się nagle niczym grom. Neurolodzy natychmiast włączyli leczenie, jednak w maju tego roku wystąpiły pierwsze napady. One spowodowały, że straciliśmy, to co córka wypracowała w ostatnim czasie.  

ALE… Z pewnością się nie poddamy. Jeździmy na prywatne leczenie, rehabilitacje, turnusy i szukamy nowych rozwiązań, które będą dla naszej córki furtką do lepszego życia. 

Jeżdżenie i życie na walizkach nie pozwala nam jednak na stabilizację. Dzięki własnej, małej sali ćwiczeń w domu Ola mogłaby dużo więcej ćwiczyć i może w końcu zacząć uczęszczać do przedszkola. 

Marzymy o uspokojeniu naszego życia. Chcielibyśmy wiedzieć, że jej leczenia nie przerwie nasz brak pieniędzy. Chcielibyśmy chociaż trochę i chociaż na chwilę być pewnym przyszłości. Być na nią gotowym i bojowo nastawionym… 

Pomożesz nam zapewnić córce lepszą przyszłość? 


Rodzice

Aleksandra Zielińska

Licytacje dla Oli (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Wojtek
    Wojtek
    Share
    PLN 50

    Jestem z Tobą i modlę się o powodzenie

  • Kornelia
    Kornelia
    Share
    PLN 100
  • Pogrzeb
    Pogrzeb
    Share
    PLN 3,720
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 250
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200