
Nagły krwotok przerwał nastoletnie życie – pomóż Olkowi odzyskać młodość❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser description
W nocy 21 kwietnia u naszego syna doszło do nagłego krwotoku śródczaszkowego i nasze życie zatrzymało się...
Wyobraź sobie, że Twoje życie w jednej chwili się zmienia. Wszystko, co do tej pory znałeś i w czym czułeś się bezpiecznie, staje się obce. Najpiękniejsze sny zamieniają się w koszmar i nie wiesz, kiedy się z niego wybudzisz. Bo nie możesz sam się obudzić. Twoje życie, cudem uratowane przez lekarzy wspomagają szpitalne urządzenia. A teraz, zamiast pakować się na wakacje, Twoi rodzice pakują Cię by przenieść się z Tobą na wiele miesięcy do kliniki Budzik w Warszawie.
Właśnie tak teraz wygląda życie Olka.
Najtrudniejsze do zaakceptowania i zrozumienia w tej historii jest to, że to nasza historia. Ta, o której słyszysz, czytasz w internecie, widzisz udostępnioną przez znajomych zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację – myślisz, co za tragedia... Pomagasz kiedy możesz, ale nawet przez myśl Ci nie przejdzie, że to może być Twoja tragedia.

Teraz to wszystko spotkało naszego najukochańszego synka. Tego, który każdego dnia kochał życie, nas, przyjaciół, szkołę. Był jednym z tych radosnych, lekko zakręconych dzieciaków, których wszędzie pełno. Wierzymy, że wkrótce znów tak będzie, ale najpierw Olek, a potem my razem z nim musimy obudzić się z tego koszmaru.
Syn przeszedł kilka operacji, między innymi usunięcie krwiaka oraz kraniotomię. Po 7 tygodniach pobytu na Oddziale Intensywnej Terapii i Anestezjologii w Dziecięcym Szpitalu w Lublinie zostaliśmy skierowani do Kliniki Budzik do Warszawy. Stan Olka jest nadal ciężki, ma niedowład czterokończynowy, pojawiła się spastyczność. Ostatni rezonans pokazał, jak wielkie spustoszenie wywołał krwotok w jego mózgu. Bardzo uszkodzona jest prawa półkula, w lewej również widoczne są zmiany. Olek wydaje się, jakby był przytomny, ale nie ma z nim kontaktu. Nie mówi, ale prawdopodobnie nas słyszy.
Sytuacja jest dla nas – rodziców niezwykle trudna, zwłaszcza w i tak już ciężkim czasie kryzysu... Wydatki rosną z każdym dniem i znacznie przekraczają nasze możliwości.

Mama Olka ma ogromne serce do dzieci, wiedzą o tym jej uczniowie klas 1-3. Oczywiście szczególną miłością i czułością otacza nasze dzieci. Oprócz Olka, mamy również wspaniałą córkę Zuzię, która bardzo tęskni za bratem i kibicuje mu w jego trudnej drodze.
Ja - tata Olka z odwagą przeprowadzę go poprzez ten trudny proces rehabilitacji i dotrę nawet na koniec świata, aby zapewnić mu możliwie najlepsze warunki poprawy zdrowia. Jak w pracy zawodowego kucharza, którą przez obecną sytuację muszę czasowo zawiesić - zorganizuję wszystko tak, abyśmy mogli cieszyć się z efektów.
Bardzo prosimy Was o wsparcie, abyśmy mogli razem zapewnić najlepsze warunki do nieustannej poprawy zdrowia Aleksandra. Część tych działań tj. opieka i rehabilitacja w Klinice Budzik jest pokrywana z NFZ, niestety nie wszystko...

Po powrocie do domu na pewno będziemy korzystać z dalszej rehabilitacji oraz konieczne będzie zakupienie specjalistycznego sprzętu. Dlatego już teraz prosimy Was o pomoc, udostępnianie i wpłacanie, choć symbolicznej złotówki...
Nie zostawiajcie nas w tej walce i pomóżcie nam odzyskać syna...
Jarek, tata
