
W tragicznym wypadku zginęli jej rodzice i brat❗️Pomóż odzyskać zdrowie❗️
Fundraiser goal: Operacja wymiany stawu kolanowego
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja wymiany stawu kolanowego
Fundraiser description
Ten jeden dzień zamienił moje dotychczasowe życie w koszmar. Całą rodziną pojechaliśmy wtedy na pogrzeb naszych bliskich na wieś. To, co miało być pogrzebem – stało się piekłem... Wracając do domu, doszło do wypadku. Moja mama, tata i brat… Wszyscy zginęli.
W momencie wypadku miałam zaledwie 16 lat. Na świecie zostałam tylko ja i moja 4-letnia siostrzyczka.
Ocknęłam się w szpitalu. Przez miesiąc byłam w śpiączce, walcząc o życie. Miałam złamania miednicy, obu nóg i rąk, moje kolano składało się z 8 kawałków. Lekarze musieli mnie wielokrotnie operować.
Gdy się obudziłam, nie pamiętałam dnia wypadku. Nie wiedziałam, co się stało. Lekarze ukrywali przede mną całą okropną prawdę, aby uchronić mnie przed załamaniem. Gdy odzyskałam świadomość, wierzyłam, że w domu czeka na mnie mama i tata. Cieszyłam się, że niedługo będę mogła świętować urodziny mamy. Wtedy jednak moich rodziców już nie było na tym świecie...

Przeszłam wiele operacji i długą rehabilitację, ale ciężkie obrażenia z wypadku odcisnęły na mnie piętno. Mimo to pomagam cioci w wychowywaniu mojej siostry, bo jesteśmy dla siebie jedyną bliską rodziną...
Od czasu wypadku minęły 4 lata, lecz on wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Zabrał mi rodzinę, poczucie bezpieczeństwa i okaleczył na całe życie. Nadal walczę o powrót do zdrowia. Mój staw w kolanie jest uszkodzony i aby móc być w przyszłości samodzielna i zająć się siostrą potrzebuję pilnej operacji.
Życie po wypadku było pełne prób i bólu, mimo to nie poddaję się. Wiem, że moi rodzice pomagają mi z nieba i wysyłają mi pomoc w postaci ludzi! Muszę odzyskać zdrowie i sprawność, ponieważ to na moich barkach spoczywa teraz odpowiedzialność – nie tylko za swoją przyszłość, ale i mojej młodszej siostry.
Niestety… Operacja, której tak bardzo potrzebuję, jest niezwykle droga. Nie jestem w stanie samodzielnie udźwignąć tak wielkiego ciężaru finansowego.
Codziennie modlę się o pomoc. Proszę Was o każde możliwe wsparcie. Wierzę, że świat nie jest pozbawiony dobrych ludzi. Wierzę, że będę mogła stanąć na nogi i wychować siostrę, tak, aby rodzice, patrząc na nas z nieba – byli dumni.
Olena
