Fundraiser finished
Oliwia Jakimowicz - main photo

Zwykły dotyk łamie naszej córeczce kości❗️Konieczna jest PILNA operacja! Pomóż❗️

Fundraiser goal: Operacja kości udowych, 2 turnusy fizjoterapeutyczne

Fundraiser started by:
Oliwia Jakimowicz, 8 years old
Warszawa, mazowieckie
Wrodzona łamliwość kości typ 3
Starts on: 5 June 2025
Ends on: 18 August 2025
PLN 65,281(100.6%)
Donated by 704 people

Fundraiser goal: Operacja kości udowych, 2 turnusy fizjoterapeutyczne

Fundraiser started by:
Oliwia Jakimowicz, 8 years old
Warszawa, mazowieckie
Wrodzona łamliwość kości typ 3
Starts on: 5 June 2025
Ends on: 18 August 2025

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy, jesteście NIESAMOWICI!

Wasze dobre serca sprawiły, że pasek zbiórki zazielenił się w całości! Jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni. Teraz Oliwię czeka operacja kości udowych, a po niej – długa rehabilitacja. 

To dzięki Wam dalsze leczenie naszej córeczki jest możliwe. Dziękujemy! 💚

Rodzice Oliwii

Fundraiser description

Pierwszy krzyk nie był oznaką narodzin, lecz ogromnego bólu. Lekarze nie dawali naszej córeczce szans na przeżycie. Oliwka miała połamane wszystkie kości! Dopiero po dwóch tygodniach od narodzin usłyszeliśmy diagnozę – wrodzona łamliwość kości typu 3. Choroba genetyczna, która odebrała naszej córce sprawność i nadzieję na samodzielność. 

Nasza kruszynka pokazała całemu światu, że jej chęć życia jest ogromna i będzie walczyć z całych sił. Dziś Oliwia ma już kilka lat. W swoim tak krótkim życiu przeszła już około 50 złamań. Dochodzi do nich przy najprostszych czynnościach, np. podczas spaceru, trzymania za rękę, snu, przytulenia, a nawet podczas wymiotów – w wyniku gwałtownego napięcia mięśni. 

Córeczka przeszła także już 10 operacji ortopedycznych, których zadaniem była stabilizacja kości prętami śródszpikowymi. Pierwsza z nich miała miejsce, gdy Oliwia ukończyła zaledwie 20 miesięcy. Teraz czeka ją kolejna – zaplanowana na 7 sierpnia. Konieczna jest wymiana prętów w udach.Córka znacznie urosła i pręty są już za krótkie. Pozostawienie ich grozi bardzo bolesnym złamaniem, jest niesamowicie niebezpieczne. 

Oliwia Jakimowicz

Każdy zabieg jest dla Oliwii niesamowitym bólem – nie tylko fizycznym, ale również psychicznym. Długi czas jest wtedy poza domem, w zimnych, głuchych szpitalnych ścianach. Wciąż słyszymy jej głos: „Mamo, tato, nie chcę już więcej operacji. To tak boli!”. Serca nam pękają na samą myśl o cierpieniu naszego dziecka. Dlatego, kiedy pojawiła się możliwość przeprowadzenia dwóch operacji zamiast czterech, musimy ją wykorzystać!

Oliwka, mimo przeciwności losu, stara się żyć jak każde inne dziecko. Uwielbia bawić się na placu zabaw, tańczyć i śpiewać. Jest taka wesoła! Ciągle coś nuci pod nosem. Chcielibyśmy, aby córka miała piękne, pełne barw życie. Codzienność nie jest jednak taka kolorowa... Życie Oliwii to ciągły ból. Aż trudno nam sobie wyobrazić takie cierpienie. Tak bardzo chcielibyśmy uchronić przed nim córeczkę, lecz co możemy zrobić? Pozostajemy bezradni, a to niezmiernie nas przytłacza! 

Oliwia Jakimowicz

Nasze dni są wypełnione rehabilitacjami, wizytami u specjalistów i systematycznymi kontrolami ortopedycznymi. Stale trzeba monitorować stan prętów i zaczepów, które córka ma w kościach. To niezbędne do funkcjonowania – pręty usztywniają kości, tym samym zabezpieczając je przed przypadkowymi złamaniami.

Życie z Oliwią to ciągły strach o kolejne dni, godziny, sekundy. Nie wiemy, kiedy znów dojdzie do złamania. Nie wiemy, co tym razem je spowoduje – kiedy choroba uderzy z całą swoją niszczycielską siłą. Przestaliśmy snuć większe plany, bo do złamań dochodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Boimy się przytulić własne dziecko, bo naszą miłością możemy zrobić jej krzywdę. Marzymy o tym, by okazać jej choć odrobinę czułości, lecz nawet ostatnio jej kości złamały się przy zwykłym chwyceniu za rękę!

Oliwia Jakimowicz

Oliwka porusza się na specjalnie przystosowanym do niej wózku. Wymaga całodobowej opieki. Nie potrafi sama usiąść, ubrać się. Potrzebuje pomocy przy każdej, najprostszej nawet czynności. Dzięki wsparciu najbliższych codzienność jest jednak bardziej znośna. Jesteśmy wdzięczni za to, co mamy. Oliwce dodają otuchy jej siostry – Zuzia i Ala, które wypełniają jej dni śmiechem i zabawami. Wiemy, że nasza mała Calineczka to wyjątkowe dziecko. Jest silna i dzielnie walczy. 

Staramy się cieszyć każdą dobrą chwilą z naszą córeczką, każdym postępem. Są jednak dni, w których tracimy nadzieję. Wtedy nasze marzenia o samodzielności Oliwki się rozmywają. Wciąż nie możemy się pogodzić z chorobą córki. Dlaczego akurat ona? Dlaczego to ją spotkało takie nieszczęście, taki ból? 

Dziękujemy za Waszą dotychczasową pomoc. Jednak dziś znów zwracamy się z prośbą o wsparcie. Koszt operacji wymiany prętów jest ogromny. Bez Waszej pomocy nie damy rady jej opłacić. Dlatego prosimy – wesprzyj naszą córkę! Twój dobry gest to nadzieja na to, że Oliwia jeszcze stanie na nogi! 

Rodzice Oliwii

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Ewa Błaszczyńska
    Ewa Błaszczyńska
    Share
    PLN 50

    Nie łam się Słoneczko

  • Dorka
    Dorka
    Share
    PLN 50

    Trzymaj się Słonko❤️

  • Anna
    Anna
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate