Onkoserduszka dla Stasia
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Staś ma zaledwie 5 lat, a już musi toczyć nierówną walkę z jednym z najcięższych przeciwników – złośliwym nowotworem. W Polsce dla Stasia nie ma już ratunku…
Gdy u Stasia zdiagnozowano mięsaka tkanek miękkich, rodzice byli w szoku… Nowotwór rozprzestrzenił się po całym organizmie ich maleńkiego synka… Badania wykazały obecność rozległego guza w obrębie miednicy i miednicy mniejszej, naciekającego na pęcherz, cewkę moczową, odbyt i mięśnie otaczające narządy wewnętrzne!
Choroba nie zatrzymała się jednak na jednym miejscu – przerzuty pojawiły się w kościach, w płucach z naciekami na opłucną oraz w prąciu, gdzie guz uciska cewkę moczową… To dramat, który trudno nam opisać słowami.

Staś cierpi z powodu ogromnego bólu, trudności z oddawaniem moczu i poruszaniem się. Każdego dnia rodzice są przy synku w szpitalu, na oddziale onkologii. Każdego dnia patrzą, jak okrutna choroba odbiera mu dzieciństwo… Ich życie to częste badania, bolesne zabiegi, wizyty w szpitalu i niepewność o jutro.
Mimo to Staś pozostaje dzieckiem – marzy o zwyczajnych chwilach, zabawie, bliskości rodziny i uśmiechu. Jego siła i odwaga zadziwiają lekarzy i wszystkich, którzy go znają.

Rodzice, zrobią wszystko, aby ratować swojego synka – walczą o dostęp do leczenia, rehabilitacji i terapii, które mogą dać Stasiowi nadzieję na życie. Szukają pomocy za granicą, bo tutaj nie ma już dla ich dziecka nadziei.
Koszty jednak przekraczają ich możliwości. Dlatego potrzebujemy wsparcia, aby Staś miał szansę na dalszą walkę i odzyskanie dzieciństwa. Każda złotówka, każde udostępnienie i każda forma pomocy to krok do tego, aby Staś mógł żyć, cieszyć się dzieciństwem i pokonać chorobę.
Prosimy o wsparcie dla Stasia, każda złotówka może być właśnie tą, która uratuje to maleńkie życie .
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the Beneficiary's account:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Staś ma zaledwie 5 lat, a już musi toczyć nierówną walkę z jednym z najcięższych przeciwników – złośliwym nowotworem. W Polsce dla Stasia nie ma już ratunku…
Gdy u Stasia zdiagnozowano mięsaka tkanek miękkich, rodzice byli w szoku… Nowotwór rozprzestrzenił się po całym organizmie ich maleńkiego synka… Badania wykazały obecność rozległego guza w obrębie miednicy i miednicy mniejszej, naciekającego na pęcherz, cewkę moczową, odbyt i mięśnie otaczające narządy wewnętrzne!
Choroba nie zatrzymała się jednak na jednym miejscu – przerzuty pojawiły się w kościach, w płucach z naciekami na opłucną oraz w prąciu, gdzie guz uciska cewkę moczową… To dramat, który trudno nam opisać słowami.

Staś cierpi z powodu ogromnego bólu, trudności z oddawaniem moczu i poruszaniem się. Każdego dnia rodzice są przy synku w szpitalu, na oddziale onkologii. Każdego dnia patrzą, jak okrutna choroba odbiera mu dzieciństwo… Ich życie to częste badania, bolesne zabiegi, wizyty w szpitalu i niepewność o jutro.
Mimo to Staś pozostaje dzieckiem – marzy o zwyczajnych chwilach, zabawie, bliskości rodziny i uśmiechu. Jego siła i odwaga zadziwiają lekarzy i wszystkich, którzy go znają.

Rodzice, zrobią wszystko, aby ratować swojego synka – walczą o dostęp do leczenia, rehabilitacji i terapii, które mogą dać Stasiowi nadzieję na życie. Szukają pomocy za granicą, bo tutaj nie ma już dla ich dziecka nadziei.
Koszty jednak przekraczają ich możliwości. Dlatego potrzebujemy wsparcia, aby Staś miał szansę na dalszą walkę i odzyskanie dzieciństwa. Każda złotówka, każde udostępnienie i każda forma pomocy to krok do tego, aby Staś mógł żyć, cieszyć się dzieciństwem i pokonać chorobę.
Prosimy o wsparcie dla Stasia, każda złotówka może być właśnie tą, która uratuje to maleńkie życie .