Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By stanąć na własnych nogach, potrzebna jest operacja. Pomagamy Ignacemu odzyskać zdrowie!

Ignacy Goryluk
Zbiórka zakończona

By stanąć na własnych nogach, potrzebna jest operacja. Pomagamy Ignacemu odzyskać zdrowie!

318 983,00 zł ( 86.1% )
Wsparły 8494 osoby
Goal:

operacja SDR i PERCS u Dr Parka w USA i rehabilitacja pooperacyjna

Fundraising organizer: Fundacja Słoneczko
Ignacy Goryluk, 11 years
Ząbkowice Śląskie, dolnośląskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe
Starts at: 08 October 2018
Ends at: 21 July 2020

Description

Długi, trudny poród w 38. tygodniu ciąży. Zanikające tętno, owinięcie pępowiną, zasinione nóżki i fałszywe 10 punktów w skali Apgar. To właśnie wtedy, gdzieś w pierwszych chwilach życia Ignacego został popełniony błąd, z którego konsekwencjami zmagamy się do dzisiaj. Czterokończynowe Mózgowe Porażenie Dziecięce i związana z nim spastyka już zawsze będzie towarzyszyć, a właściwie dokuczać mojemu synowi w codziennej walce o sprawność. Żeby zmniejszyć napięcie mięśniowe i móc samodzielnie stanąć na nogi, Igi potrzebuje skomplikowanej operacji SDR w Stanach, za którą musimy zapłacić już na początku stycznia...

Dzisiaj tak naprawdę trudno ustalić co poszło nie tak. Wypisano mnie ze szpitala z teoretycznie zdrowym dzieckiem. Przez następne miesiące kolejni lekarze zapewniali o prawidłowym rozwoju syna i skutecznie zbywali nasz niepokój słowami “taka jego uroda”, “wyrośnie”, “zaraz wszystko nadrobi”. Matczynej intuicji nie da się jednak oszukać. Kiedy w wieku 5 miesięcy Igi nadal dużo płakał, prężył się i napinał, zaczęliśmy szukać pomocy na własną rękę.

Każdy, kto rozmawiał kiedykolwiek ze świeżo upieczonymi rodzicami, wie, że mogą godzinami rozprawiać o najdrobniejszych szczegółach swoich dzieci. Kiedy dać pokarm, jak rozpoznać kolkę oraz który kolor kupki może zaniepokoić… Szczególnie przy pierwszym synu każde odstępstwo, każde nietypowe zachowanie skutecznie spędza i tak lichy sen z powiek. Igi miał tych objawów zbyt dużo, więc i mój wewnętrzny głos nie dawał mi spokoju…

Ignacy Goryluk

Po wielu tygodniach poszukiwań trafiliśmy wreszcie do lekarki specjalizującej się w Mózgowym Porażeniu Dziecięcym i z jej ust otrzymaliśmy cios w samo serce - ciężka, czterokończynowa postać MPD. To było jak nokaut. Nagle odbiera ci dech, nie potrafisz sklecić sensownego zdania. Na dodatek pani doktor z właściwą sobie “wrażliwością” poradziła nam, żebyśmy skupili się na sobie i na karierze, a Igiego nauczyli podstawowych czynności, bo na więcej i tak nie ma co liczyć... Wyszliśmy z gabinetu zdruzgotani, niemal starci z powierzchni ziemi… Mogliśmy się załamać albo zawalczyć o nasze dziecko. Wybraliśmy walkę!

Setki godzin rehabilitacji. Ciężka praca ze specjalistami w gabinetach i w zaciszu domowych pieleszy. Małe kroczki, drobne sukcesy i każdy ślad postępu dawały ogromną radość i motywację do dalszego wysiłku. Bardzo dużo udało nam się już osiągnąć, ale pewnych ograniczeń samą rehabilitacją nie przeskoczymy. Igi nie chodzi, a bardzo duża spastyka utrudnia mu wykonywanie codziennych czynności. We wszystkim potrzebuje naszej pomocy. Jedynym sposobem na uwolnienie go z więzów nadmiernego napięcia mięśni jest operacja SDR, polegająca na przecięciu wybranych połączeń nerwowych w rdzeniu kręgowym. Do tak skomplikowanego zabiegu potrzeba najlepszych lekarzy na świecie, a tacy znajdują się w USA...

Ignacy Goryluk

Dr Park z Missouri, który zakwalifikował Ignacego do operacji, dysponując ultra nowoczesnym sprzętem opracował unikatową metodę przecinania włókien nerwowych, otwierającą tylko jeden krąg. W Polsce lekarze otwierają nawet do pięciu kręgów, co zwiększa ryzyko powikłań i nie posiadają tak bogatego, 25-letniego doświadczenia. Dlatego zdecydowaliśmy się wybrać Stany. Zabieg zaplanowano na połowę lutego 2019r., a zapłacić za niego musimy do końca roku… Zdrowie naszego syna wyceniono na 370 tys. zł, dlatego prosimy o pomoc…

Ignacy pod względem intelektualnym przewyższa swoich rówieśników. Ciągle się śmieje, czyta od 4 roku życia, uwielbia książki i płynnie mówi po angielsku, którego uczy się w szkole, a doskonali samodzielnie, we własnym zakresie, również dzięki korzystaniu z komputera i Internetu. Jego pasją są stare gry video. Dzięki nim może biegać i skakać swoją ulubioną postacią po ekranie monitora. Póki co - tylko tam, w elektronicznym świecie…

Wierzymy, że po operacji SDR u dra Parka i rocznej rehabilitacji, jaka go czeka w Stanach, będzie mógł wreszcie na własnych nogach dokonać tego, na co dzisiaj pozwala mu jedynie joystick od konsoli. Zdrowe nogi i samodzielne kroki to jego największe marzenie, niestety piekielnie drogie… Pytam więc dzisiaj w imieniu syna: czy pomożesz mu je spełnić?

Benita - mama Ignacego

318 983,00 zł ( 86.1% )
Wsparły 8494 osoby

Follow important campaigns