
"Czy moje nóżki kiedyś wyzdrowieją i będę chodził?” Zawalcz z nami o pierwszy samodzielny krok Oskara!
Fundraiser goal: Mata do magnetostymulacji, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Mata do magnetostymulacji, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Nasz synek urodził się w 30. tygodniu ciąży. Jest skrajnym wcześniakiem. Niestety, konsekwencją przedwczesnego porodu było silne niedotlenienie oraz wylew krwi do mózgu III stopnia.
Oskar zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym czterokończynowym spastycznym oraz wodogłowiem. Z powodu poszerzenia komór mózgu i wzrostu ciśnienia w trzecim miesiącu życia musiał przejść implantację zastawki komorowo-otrzewnowej.
W swoje pierwsze urodzinki trafił do szpitala z silnym zapaleniem wyrostka robaczkowego. Operowano go w trybie pilnym. Tak wyglądały pierwsze miesiące życia naszego maleństwa. A to nie koniec problemów.

Oskar dwukrotnie przeszedł zabieg korekcji zeza w klinice w Krakowie. W szpitalu Matki Polki w Łodzi przeszedł już trzykrotnie zabieg podania toksyny botulinowej w nóżki w celu zmniejszenia spastyki. W styczniu 2025 roku również w tym szpitalu przeszedł zabieg epifizjodezy bioder, aby zapobiec ich podwichnięciu.
Obecnie synek nie chodzi ani nie stoi samodzielnie. Przemieszcza się tylko z pomocą drugiej osoby, na czworakach lub na wózku aktywnym. Wymaga intensywnej, stałej rehabilitacji stacjonarnej oraz turnusowej, a także wielospecjalistycznej opieki lekarskiej. Staramy się z całych sił mu to zapewnić. Ćwiczymy pięć dni w tygodniu. Regularnie wyjeżdżamy na turnusy rehabilitacyjne.
Oskar jest bardzo dzielnym i uśmiechniętym chłopcem. Codziennie walczy o swoje zdrowie i jak najlepszą sprawność ruchową. Jednak często słyszymy pytanie: „Czy moje nóżki kiedyś wyzdrowieją i będę chodził?”. W tych momentach nasze serca pękają.
Dlatego jeździmy do specjalistów, konsultujemy się z różnymi lekarzami, szukamy odpowiedzi. Chcemy zrobić wszystko, żeby pomoc synkowi. Oskar jest pod opieką neurologa, neurochirurga, ortopedy, optometrysty, lekarza rehabilitacji.

W ostatnim czasie według zaleceń neurochirurga zaczęliśmy stosować matę do magnetostymulacji. Widzimy ogromne postępy. Synek jest bardziej stabilny, mniej spastyczny. Dało nam to nadzieję na lepsze jutro.
Obecnie matę mamy wypożyczoną. Widzimy jednak, jaki ma wpływ na zdrowie naszego syna, dlatego chcielibyśmy taką matę zakupić. Niestety, cena jest wysoka. A do tego dochodzą koszty zakupu zaopatrzenia ortopedycznego, jak ortezy na dzień i na noc, sprzętu rehabilitacyjnego, jak pionizator dynamiczny oraz pionizator Lori z odwiedzeniem, czy wózka aktywnego.
Do tej pory radziliśmy sobie sami, ale wydatki się gromadzą i zaczynają nas przytłaczać. Będziemy więc wdzięczni za każdą pomoc – wpłaty, udostępnienia czy pozytywne komentarze, które motywują do dalszego działania. I za wszystko z całego serca dziękujemy.
Rodzice Oskara
