Patrycja Adrych - main photo

Marzyłam o zostaniu mamą – Nowotwór odebrał mi nawet to❗️

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, specjalistyczna dieta, wlewy wspomagające

Fundraiser organizer:
Patrycja Adrych, 35 years old
Łubianka, kujawsko-pomorskie
Nowotwór piersi
Starts on: 5 July 2023
Ends on: 14 January 2026
PLN 45,460(42.73%)
21:02:18 leftStill needed: PLN 60,923
DonateDonated by 923 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0302695
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0302695 Patrycja
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Patrycja a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne, specjalistyczna dieta, wlewy wspomagające

Fundraiser organizer:
Patrycja Adrych, 35 years old
Łubianka, kujawsko-pomorskie
Nowotwór piersi
Starts on: 5 July 2023
Ends on: 14 January 2026

Fundraiser description

Nowy rok zapowiadał się obiecująco i pięknie... Przynajmniej na tyle, na ile to możliwe. Rok bez operacji, bez widoku szpitalnych korytarzy, które dotychczas były nieodzowną częścią mojego życia. W 2018 roku zaczęłam swoją walkę z endometriozą, która wykluczyła mnie z normalnego funkcjonowania przez ciągłe omdlenia, wymioty, silne bóle całego ciała, brak energii i migreny. Jednak mimo choroby bardzo chciałam zostać mamą. Ale moje pragnienia zostały szybko ostudzone...

"Pani Patrycjo, endometrioza jest bardzo poważna, rozległa. Nie będzie pani mogła mieć dzieci." Mojej reakcji nie da się opisać w jednym zdaniu. Czułam, jak łzy same płyną mi po policzkach, bo nie dość, że sama informacja zwaliła mnie z nóg, to jeszcze czekała mnie bardzo poważna operacja.

Dwa lata później kolejna, tym razem usuwanie odnowionych zrostów endometrialnych. Było warto. Po 5 latach walki, 11 grudnia 2022 roku usłyszałam: „Pani Patrycjo, jest bardzo duża szansa, że będzie mogła pani mieć upragnione dziecko".

Tym razem serce szalało z radości. Nastały dwa miesiące spokojnego życia, planowania macierzyństwa z ukochanym... I znów wszystko legło w gruzach. 14 lutego w Walentynki, siedząc w fotelu, wyczułam guza na lewej piersi. Mógł to być efekt endometriozy, ale i tak udałam się do lekarza po skierowanie na USG.

Patrycja Adrych

Potem wszystko działo się szybko. USG, mammografia, biopsja gruboigłowa i w końcu diagnoza – Inwazyjny potrójnie ujemny nowotwór gruczołowy. Tym razem poczułam, jakby całe moje życie stanęło mi przed oczami. Znów milion pytań: „Jak to? Dlaczego mnie to spotkało? Jak powiedzieć o tym bliskim?"

Kolejny etap to wizyta w Centrum Onkologii. Usłyszałam, że silna chemia, którą muszę przyjąć, będzie trwała 20 tygodni, a potem jeszcze czeka mnie operacja usunięcia guza. Ale nie to było najgorsze... Usłyszałam, że chemia w pełni wykluczy mnie z bycia mamą.

Skrzydła, które zdążyły mi „odrosnąć" złamano po raz kolejny. Poczułam, jakby własne ciało okradało mnie z życia, marzeń i pragnień. By funkcjonować, muszę przyjmować wlewy witaminowe i suplementy. Podanie teraz „czerwonej chemii" może zakończyć się tragicznie, a samo leczenie jest bardzo drogie. Jednak wierzę, że z Waszą pomocą za jakiś czas będę mogła spać spokojnie. Bez strachu o własne życie i pewnego dnia znów zacząć marzyć o rodzinie.

Patrycja

Patrycja Adrych

Kwota zbiórki jest szacunkowa.

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Lucyna B , książka
    Lucyna B , książka
    Share
    PLN 15
  • Anna, sukienka, plecak, naklejki
    Anna, sukienka, plecak, naklejki
    Share
    PLN 30
  • Magdalena W licytacja spodenki 156
    Magdalena W licytacja spodenki 156
    Share
    PLN 5
  • Aga kolczyki
    Aga kolczyki
    Share
    PLN 20