❗️Operacja za 3 tygodnie. Nie pozwól, by choroba zabrała szansę na opiekę nad dziećmi

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 368 people
43,246.40 zł (83.94%)
To reach our goal: 8,272.60 zł
Donate Donate
Goal
nierefundowany zabieg operacyjny, rehabilitacja pooperacyjna

Patrycja Brodowska, 40 years

Warszawa, mazowieckie

Nieokreślone zapalenie wielostawowe

Started: 05 March 2021
Ends: 05 June 2021

Poprzednie zbiórki

60,948.11 zł (124.20%)
nierefundowany zabieg operacyjny, zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

399

03.11.2020 - 30.11.2020

nierefundowany zabieg operacyjny, zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

399

60,948.11 zł

03.11.2020 - 30.11.2020

59,000.11 zł (42.15%)
Rehabilitacja, sprzęt medyczny, adaptacja mieszkania dla osoby niepełnosprawnej

475

19.09.2020 - 02.11.2020

Rehabilitacja, sprzęt medyczny, adaptacja mieszkania dla osoby niepełnosprawnej

475

59,000.11 zł

19.09.2020 - 02.11.2020

47,043.24 zł (41.65%)
sprzęt rehabilitacyjny, rehabilitacja, leczenie i operacja, diagnostyka, remont

431

22.12.2020 - 05.03.2021

sprzęt rehabilitacyjny, rehabilitacja, leczenie i operacja, diagnostyka, remont

431

47,043.24 zł

22.12.2020 - 05.03.2021

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Czas goni! Termin czwartej już, koniecznej operacji, wyznaczono za niespełna 3 tygodnie.   Niestety, obecnie do codziennego trudu znoszenia choroby doszła walka z koronawirusem, który niespodziewanie pojawił się w naszym domu, atakując nie tylko mnie, ale i moje dzieci. Po pokonaniu wirusa, będę musiała w 4 tygodnie zebrać siły, aby organizm wytrzymał kolejną trudną operację. To będzie ogromne wyzwanie, ale zwyczajnie nie mam wyboru!

Niespełna 3 tygodnie temu zasypiałam na stole operacyjnym z cichym marzeniem, że czeka mnie krótka przerwa od tej sali, od pikającej aparatury, zapachu sterylności. Marzyłam o tym, by znów usłyszeć gwar codzienności mojego domu, przytulić dzieci, podjąć zwyczajne zadania mamy.

Choroba jest bezlitosna i postępuje niezwykle agresywnie. Nieustannie mam nadzieję na odzyskanie sprawności i powrót do w miarę normalnego życia, że nastąpi przełom. Chwilę później dolegliwości zwalają mnie z nóg - tym razem ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu stało się dokładnie tak samo. Kolejne badania wykazały, że w przeciągu pół roku całkowitemu zniszczeniu uległo siedem stawów i inne elementy narządu ruchu. Szybko okazało się, że poprawna rehabilitacja po operacji lewego kolana jest niemożliwa, gdyż choroba dokonała kolejnych zniszczeń wymuszając zmianę planu leczenia. Specjaliści są zaskoczeni tak gwałtownym przebiegiem i muszą reagować na bieżąco planując kolejne zabiegi. Czekają mnie więc dwie następne, nieprzewidziane operacje, a potem wysiłek wymagającej wielokierunkowej rehabilitacji.

Z głębi serca, proszę Was po raz kolejny o pomoc!

Patrycja Brodowska

Koszt leczenia zwala z nóg - by móc zawalczyć o sprawność na pierwszą operację muszę zebrać ponad 20 tysięcy złotych, a na następną 25 tysięcy! Z pokryciem kosztów rehabilitacji to ponad 50 tysięcy złotych! Ta rzeczywistość, w której otrzymuję kolejny kosztorys jest dla mnie wręcz paraliżująca…

Jedynie dzięki waszemu wsparciu będzie możliwym przeprowadzenie operacji w terminie zaplanowanym przez lekarzy i pokonania, choć części dolegliwości odbierających mi normalność życia. Nasza rodzina nie jest w stanie sprostać takim wyzwaniom finansowym. Czasem wydaje mi się, że proszę o wiele, ale w sytuacji, gdy nie mam wyboru, nie mogę po prostu czekać na rozwój wydarzeń. Nie opuszcza mnie nadzieja dzięki łasce Bożej, Waszej modlitwie i ofiarności, która zostanie z pewnością wynagrodzona.

To, co mnie spotyka to trudne doświadczenie. Ciężko wciąż odmawiać dzieciom wspólnej zabawy, aktywności, kiedy jestem zbyt obolała po kolejnym zabiegu lub rehabilitacji. Trudno mówić o szczęśliwym dzieciństwie, kiedy moje dzieci najczęściej widzą mamę walczącą z bólem, który zdaje się nie mieć końca.

Patrycja Brodowska

Nie analizuję, nie zadaje pytań, przestaję planować. Wiem, że znów muszę stanąć na wysokości zadania i zrobić wszystko, co możliwe, by odzyskać sprawność. Lekarze mówią o szansach i zagrożeniach, o konieczności dalszej rehabilitacji. Słowem, czekają mnie jeszcze większe wyzwania niż na początku tej drogi...

Mój organizm jest wyniszczony tą walką, ale skoro istnieje jeszcze dla mnie szansa na powrót do sprawności, to ufam i nie poddaję się - dla mojej rodziny, dla moich dzieci, dla samej siebie. Dzięki Waszej dobroci i życzliwości mogę tę jeszcze jedną szansę otrzymać i mam nadzieję, że te przeciwności, których doświadczam wkrótce staną się przykrym wspomnieniem, do którego nie będę musiała wracać.

Proszę Was – ludzi dobrej woli – o pomoc i udostępnianie mojego apelu.

Każdego dnia z wdzięcznością  dziękuję Bogu, za wszystkich ludzi, którzy mi pomogli. 

Supporters

Loading...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 368 people
43,246.40 zł (83.94%)
To reach our goal: 8,272.60 zł
Donate Donate