

Zagrożenie życia i pilne cesarskie cięcie! Patrycja walczy o sprawność
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Na naszą Patrycję czekaliśmy tak samo niecierpliwie, jak na dwoje poprzednich dzieci. Ciąża przebiegała spokojnie. Nie było żadnych komplikacji, więc byliśmy spokojni. W 30 tygodniu pojechaliśmy na zbadanie przeciwciał w mojej krwi.
Do Poznania przyjechaliśmy dzień wcześniej, by na spokojnie następnego dnia stawić się w szpitalu. Nie dotrwałam. To rana. Krwotok mnie przeraził. Natychmiast pojechaliśmy do szpitala. Kazało się, że tę sytuację spowodował krwiak usytuowany między jelitami a łożyskiem. Życie moje i maleństwa wisiało na włosku.
Lekarz zdecydował o niezwłocznym cesarskim cięciu. Nie mogliśmy czekać. Każda minuta, każda sekunda zwłoki mogła okazać się śmiertelna.

Patrycja urodziła się jako kruszynka. Ważyła nieco ponad 1600 gramów. Niestety wyniki badań były załamujące. Okazało się, że nasza córeczka ma krwiaki w główce. Przeobraziły się one w wodogłowie, z którym teraz musimy się mierzyć. Jednak oprócz niego odnotowano krwawienie II stopnia, leukomalację okołoporodowa, czyli uszkodzenie mózgu i lekko wzmożone napięcie mięśniowe.
Tylko intensywna rehabilitacja i regularne kontrole mogą pomóc Patrycji stać się sprawną dziewczynką. Postępy już są widoczne, ale widzimy, że jeszcze sporo przed nami, zanim córeczka zacznie samodzielnie siadać.Prywatne leczenie dla pięcioosobowej rodziny to ogromny wydatek. By pojawić się na kontrolach w Poznaniu, musimy pokonać 90 kilometrów w jedną stronę.
Lista lekarzy, których odwiedzamy, jest bardzo długa: neonatolog, neurochirurg, kardiolog, okulista… Bardzo prosimy Cię o pomoc. Patrycja potrzebuje Twojego wsparcia!
Rodzice Patrycji

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.