
Nasza córeczka urodziła się w ciężkiej zamartwicy. Każdego dnia walczymy ze skutkami niedotlenienia. Wesprzyj nas!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup podnośnika sufitowego
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup podnośnika sufitowego
Fundraiser description
Czekaliśmy na dzień, w którym nasza rodzina znów się powiększy. Marzyliśmy o tym, że będziemy mieć dwie urocze dziewczynki, które będą się razem bawić. Nie sądziliśmy, że ten wyczekiwany moment stanie się jednym z najbardziej dramatycznych w naszym życiu.
U naszej córki doszło do tragicznego niedotlenienia mózgu. Pępowina okazała się za krótka, przez co konieczne było przeprowadzenie cesarki. Zanim Patrycję zaintubowano, doszło do wylewu do mózgu IV stopnia. Zmiany były nieodwracalne.
Nasza córeczka cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Ma niedowład spastyczny czterokończynowy. Jest leżąca. Nie mówi i musi być karmiona przez PEG. Ma też uszkodzony nerw wzrokowy.
Z Patrycją nie ma kontaktu. Córeczka może na nas patrzeć, lecz brak z jej strony jakichkolwiek reakcji. Trudno powiedzieć, czy rozumie, co do niej mówimy. Dla niej najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, które przy nas ma. Może chciałaby coś powiedzieć, ale nie jest w stanie. Czasami tylko się uśmiecha. Te uśmiechy jednak znaczą dla nas wszystko.

Patrycja rośnie i robi się coraz cięższa. To największa trudność w codziennym funkcjonowaniu naszej rodziny. Dlatego tak bardzo potrzebujemy podnośnika sufitowego. Znacząco ułatwiłby nam opiekę nad córeczką.
W październiku Patrycja przeszła operację rekonstrukcji stawu biodrowego prawego. Po operacji przez trzy miesiące nie mogła brać udziału w rehabilitacji. Przerwa w regularnych ćwiczenia sprawiła, że ciało córeczki zrobiło się sztywne. Teraz musimy zacząć wszystko od początku.
Zapewnienie Patrycji odpowiedniej opieki wiąże się z dużymi kosztami. Robimy jednak wszystko, co w naszej mocy, by otoczyć ją miłością i ciepłem, na które zasługuje. Starsza siostrzyczka również bardzo w tym pomaga. Będziemy wdzięczni za każdą formę wsparcia – wpłaty, udostępnienia czy dobre słowa.
Beata i Henryk, rodzice Patrycji