

Patrycja ma tylko 14 lat, a przeszła już więcej niż niejeden dorosły❗️Proszę, pomóż mojej córce!
Fundraiser goal: Turnus rehabilitacyjny, sprzęt sportowy-rehabilitacyjny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
1 Regular Donor
Join- Beatahas been supporting for 1 month old
Fundraiser goal: Turnus rehabilitacyjny, sprzęt sportowy-rehabilitacyjny
Fundraiser description
O diagnozie córki dowiedziałam się przypadkiem. W 2022 roku zauważyłam, że Patrycja zaczęła inaczej trzymać długopis, często przekładała go do lewej ręki. Zaniepokoiło mnie to. Udałyśmy się do pediatry, który skierował nas do fizjoterapeuty, tłumacząc trudności zbyt szybkim wzrostem.
Ja jednak szukałam dalej. Poszłyśmy do neurologa, który zalecił nam wizytę w szpitalu. Tam okazało się, że córka cierpi na malformację tętniczo-żylną i ma w głowie nieoperacyjnego naczyniaka. Wykonano zabieg radiologiczny, podczas którego okazało się, że w głowie Patrycji były jeszcze trzy tętniaki. To była ostatnia chwila na ratunek.
Kolejne zabiegi odbyły się w lutym i w kwietniu 2023 roku. Ostatni z nich okazał się tragiczny w skutkach. Dwa dni po operacji córka dostała wylewu, który spowodował niedowład prawostronny i problemy ze wzrokiem – 25% prawego oka Patrycji przestało funkcjonować.

Po wylewie córka musiała na nowo nauczyć się chodzić, poruszać ręką. Miała ogromne problemy z mową, jąkała się, zapominała, co chciała powiedzieć. Nasze dni były wypełnione rehabilitacją i wizytami u specjalistów.
Ruchy ręki na początku były chaotyczne, nie potrafiła nad nimi zapanować. Z biegiem czasu Patrycja zaczęła robić ogromne postępy. Wypracowałyśmy też chód. Córka ma założoną ortezę, dzięki której jej noga tak mocno się nie wygina. Choć w wolnym tempie, potrafi samodzielnie chodzić.
W 2024 roku Patrycja została poddana kolejnej operacji, podczas której okazało się, że najgorsze już za nami. Zmiany się cofnęły, bezpośrednie zagrożenie minęło. Byłam w szoku, gdy córka po zabiegu obudziła się i zaczęła płynnie mówić. To był cud!
Niestety, los postanowił ponownie nas doświadczyć. Patrycja przewróciła się i złamała rękę – prawą, tę samą, którą od tak długiego czasu rehabilitujemy. Konieczne było założenie drutów. Rehabilitacja musiała zostać przerwana.

Choć nasze dnie są wypełnione po brzegi zajęciami i rehabilitacją, córka w wolnych chwilach uwielbia malować obrazy. Choć używa do tego lewej ręki, to ją bardzo relaksuje. Oprócz tego dużo się uczy. Jest już w 8 klasie, przed nią egzaminy, bardzo ważne decyzje, którymi jest teraz pochłonięta.
Patrycja ma zaledwie 14 lat, a przeszła swoim życiu już więcej niż niejeden dorosły. Serce mi pęka na myśl, że wszystko, o co tak długo walczyłyśmy, może się cofnąć. Że dwa lata ćwiczeń, bólu i łez pójdą na marne.
Wiem jednak, że warto. Patrycja ma w sobie niesamowitą wolę walki, a ja, jako jej mama, zrobię wszystko, by zapewnić jej dobrą przyszłość. Niestety, koszty związane z rehabilitacją są ogromne i znacznie przekraczają moje możliwości finansowe. Dlatego dziś proszę o wsparcie. Każda złotówka to szansa na sprawność mojego dziecka!
Kasia, mama