
Patryk jest po ciężkiej operacji guza mózgu❗️Nie pozwól, by nowotwór wygrał❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze kilka miesięcy temu Patryk był młodym, silnym, pełnym energii mężczyzną. Nie mieliśmy pojęcia, że wkrótce życie naszej rodziny zamieni się w prawdziwy dramat! Zapowiedzią były z pozoru zwyczajne bóle głowy...
Patryk przez wiele miesięcy leczył się na zatoki, próbował normalnie funkcjonować i nikomu nie mówił, jak bardzo cierpi. Nie chciał nas martwić, a zmagał się z naprawdę silnymi bólami głowy. Gdy dzisiaj wracam pamięcią do tego okresu, widzę, jak musiało mu być ciężko.
Z czasem objawy nasiliły się jednak na tyle, że Patryk nie mógł ich dłużej ukrywać. Pojawiły się problemy z utrzymaniem równowagi, trudności z prowadzeniem samochodu, utrata apetytu. Każdego dnia było coraz gorzej. W maju 2026 roku usłyszeliśmy diagnozę, której żaden rodzic nie jest gotowy usłyszeć...
Ogromny guz móżdżku. Stan Patryka z dnia na dzień dramatycznie się pogarszał. Pojawiły się zaniki mowy, zaburzenia widzenia, silne zawroty głowy, nudności, wymioty, omdlenia oraz problemy z koordynacją ruchową. Neurochirurdzy nie mieli wątpliwości – operacja musi odbyć się natychmiast!
6 lipca w warszawskim szpitalu Patryk spędził ponad 10 godzin stole operacyjnym. To były najdłuższe godziny w naszym życiu. Guz miał około 5 centymetrów, był bardzo twardy i obejmował móżdżek, pień mózgu oraz okolice rdzenia. Lekarze z całych sił walczyli o życie naszego syna i w końcu udało się im usunąć guz w całości.
Myśleliśmy, że najgorsze już minęło. Niestety… Okazało się, że to dopiero początek koszmaru! Po operacji Patryk nie wybudził się i trafił na Oddział Intensywnej Terapii. Jego oddech kontrolował respirator. Wystąpił obrzęk mózgu, później pojawiło się zapalenie płuc. Każda kolejna próba wybudzenia kończyła się niepowodzeniem.
Każdego dnia staliśmy przy jego łóżku, trzymając go za rękę i czekając na najmniejszy znak. Liczyliśmy, że w końcu otworzy oczy, spojrzy na nas, zareaguje na dźwięk... Przełom wydarzył się dopiero po wykonaniu tracheotomii, Patryk nareszcie otworzył oczy i zaczął reagować na głos. Kiwał głową, odpowiadając na najprostsze pytania. To był najpiękniejszy widok, jaki mogliśmy zobaczyć.
Czekamy obecnie na wyniki badania histopatologicznego guza – dowiemy się, z jak ciężkim przeciwnikiem walczymy. Przed nami dalsza walka, ponieważ rozległa operacja mózgu pozostawiła po sobie ogromne konsekwencje. Patryk potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji neurologicznej, opieki wielu lekarzy, terapii oraz czasu. Bardzo dużo czasu.
Jako rodzice zrobimy wszystko, aby nasz syn miał szansę znów stanąć na własnych nogach. Jednak sami nie damy rady. Koszty leczenia i intensywnej rehabilitacji neurologicznej są ogromne, a to tylko część wydatków... Dodatkowo konieczne są leki, sprzęt medyczny, zapewnienie odpowiedniego transportu medycznego. Z całego serca prosimy więc Was o pomoc.
Każdy dzień to dla Patryka walka o sprawność, samodzielność i powrót do życia, które jeszcze niedawno było dla niego czymś oczywistym. Wasze wsparcie może dać naszemu synowi nadzieję na pokonanie choroby i odzyskanie tego, co stracił. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc!
Rodzice