
Kosztowna operacja szansą na życie bez bólu! Potrzebne Twoje wsparcie!
Fundraiser goal: Operacja usunięcia wyrośli oraz wydłużenia nogi w Paley European Institute
Donate via text
Fundraiser goal: Operacja usunięcia wyrośli oraz wydłużenia nogi w Paley European Institute
Fundraiser description
Nie wiem, jak powinno się rozpoczynać taki opis. Nie jest to dla mnie łatwe. Co chwila kasowałem i rozpoczynałem od nowa. Długo się wzbraniałem przed proszeniem o pomoc. Myślałem, że samemu sobie poradzę. Niestety, ale ten post jest dowodem, że sam nie dam rady.
Od dziecka zmagam się z chorobą rzadką zwaną MHE (mnogie wyrośla chrzęstno-kostne). Polega to na tym, że na kościach tworzą się wyrośla, które naciskają na nerwy, mięśnie i deformują prawidłowy rozwój kości. Można to leczyć tylko operacyjnie. Dotychczas przeszedłem już ponad dziesięć zabiegów. Przestałem liczyć.
Postawa mojego ciała jest zaburzona, co wpływa na nierównomierne napięcia w ciele oraz krzywienie kręgosłupa. Okazyjnie pojawiają się u mnie bóle, powodujące trudności z zasypianiem, czy zwykłym odpoczywaniem. Lata spędzone na pobycie rehabilitacyjnym w domu miały też negatywny wpływ na mój rozwój, interakcje i postrzeganie świata.
Choroba mnie ukształtowała, ale nie zdefiniowała. Staram się rozwijać, funkcjonować i żyć najnormalniej jak mogę, ale bywają dni, kiedy pojawia się stres oraz przygnębienie, gdy odkrywam, że kolejna rzecz, która dotychczas była dla mnie wykonalna, już taka nie jest. Wszystkie te emocje są mocno poukrywane w moim codziennym życiu.
Mam rodziców, którzy mnie kochają i wspierają. Mam świadomość, że moja przypadłość nie jest dla nich łatwa, ale mimo to nie było sytuacji, abym nie mógł liczyć na ich pomoc. Dzięki ich zaangażowaniu przejechałem całą Polskę, poszukując specjalistów, którzy znają się na tej rzadkiej chorobie. Dopiero w Warszawie spotkałem lekarzy, którzy podjęli się skomplikowanego zabiegu. Koszt tej operacji przekroczył 70 tysięcy. Pokryliśmy je z własnej kieszeni.
Uważam się za osobę zaradną. Bardzo długo szukałem innego rozwiązania, niż zbiórka. Nie chcę Państwa prosić o pomoc. Chciałbym móc poradzić sobie samemu. Niestety, ale po długiej analizie i poszukiwaniu rozwiązań, nie widzę innego wyjścia, aby moje życie nie było ciągłym pasmem bólu. Jedynym wyjściem jest poproszenie Państwa o pomoc.
Okazało się, że zabieg był dopiero początkiem… Potrzebuję uzbierać ogromne pieniądze na operację, która sprawi, że w przyszłości będę funkcjonował normalnie, bez bólu i będę mógł spełniać swoje marzenia. Zabieg polega na skomplikowanym usunięciu wyrośli wokół nerwu strzałkowego oraz wydłużeniu kości udowej. Ale nie sądzę, aby moje problemy zdrowotne miały się skończyć na jednej operacji.
Naprawdę chciałbym sytuacji, gdzie sam jestem w stanie sobie opłacić leczenie, nie prosząc Państwa o pomoc. Moje życzenia nie poszły jednak tą samą drogą, co realia. Jeszcze nie chcę się poddawać. Jeszcze chciałbym powalczyć o normalnie życie bez bólu. Nie chcę nadużywać dobroci, dlatego wszystko, co uda się zebrać ponad potrzebną kwotę, przekażę tym, którzy potrzebują bardziej niż ja.
Patryk