
O tym, że ma nowotwór, dowiedział się kiedy PĘKŁ MU KRĘGOSŁUP! Potrzebna pomoc!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, przystosowanie mieszkania
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, przystosowanie mieszkania
Fundraiser description
Patryk od wielu lat szukał pomocy w związku z bolącymi plecami. Na próżno… O tym, że zaatakował go nowotwór, dowiedział się, dopiero gdy pękł mu kręgosłup!
To był dzień jak jeden z wielu. Patryk wrócił z pracy, usiadł na krześle. Chciał chwilę odpocząć, porozmawiać z dwójką swoich kochanych dzieci. Nagle poczuł niesamowity ból w plecach! Słychać było niepokojące gruchnięcie…
Jak najszybciej udał się do neurologa na prywatną wizytę, a ten zlecił pilne wykonanie zdjęcia RTG. Obraz, który ukazał się oczom lekarza, był zatrważający! Kręgosłup w odcinku piersiowym dosłownie się rozsypał! Byliśmy tym bardziej załamani, że nikt wcześniej nie skierował Patryka na żadne badania…
Musieliśmy znaleźć szpital i lekarzy, którzy zgodzili się przeprowadzić tak skomplikowaną operację. Niestety, w kręgosłupie syna odnaleziono guza i nacieki na inne kręgi… Wykonano biopsję, którą przez pobranie zbyt małej ilości materiału, trzeba było powtórzyć. Ostatecznie zdiagnozowano okrutny nowotwór – chłoniaka z komórek B.

Po drugiej operacji w plecach Patryka wytworzyła się przetoka. Zadecydowano o konieczności ponownego otworzenia szwów… By zwalczyć stan zapalny i pomóc ranie się wygoić, lekarze podłączyli syna na 1,5 miesiąca do specjalistycznej aparatury. Niestety, podczas trzeciej operacji doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego…
Patryk porusza się od tej pory na wózku i wymaga opieki. Jego nogi są w pełni sparaliżowane! Razem z sytuacją zdrowotną, zmianie uległo jego prywatne życie. Gdy zachorował, wrócił do domu rodzinnego. Teraz opiekujemy się nim razem z mężem.
Syn przeszedł kilka powikłanych operacji, chemioterapię i radioterapię. Dziś na całe szczęście nowotwór jest w remisji, ale to nie koniec naszej tragedii – wdała się martwica kości biodrowych.
Każdego dnia Patryk odczuwa okropny ból, który nie pozwala mu funkcjonować – bez naszej pomocy nie dałby rady nawet przenieść się z wózka na łóżko. A mamy też swoje lata... Ja choruję na kręgosłup, mąż także. A kiedy nas zabraknie, kto pomoże naszemu synowi?
Konieczna jest operacja. W najlepszym wypadku Patryk będzie miał wstawione endoprotezy. W najgorszym – usuniętą kość biodrową. Nawet nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić! Po tym, jak udało nam się zakupić schodołaz, myśleliśmy, że w końcu odetchniemy... Ale los jeszcze z nami nie skończył.
Koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne, a chcielibyśmy uzbierać środki na remont i dostosowanie mieszkania do potrzeb Patryka, aby mógł bezpiecznie funkcjonować i poruszać się na wózku po powrocie do domu. Konieczne są prace ułatwiające codzienne życie oraz zapewniające mu odpowiednie warunki do dalszej rehabilitacji.
Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie. Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę – nie ukrywamy, że czas gra dla nas ogromną rolę ze względu na zdrowie całej naszej rodziny, a zwłaszcza naszego Patryka…
Rodzice Patryka