
Upadek sparaliżował mnie od pasa w dół! Potrzebna pomoc!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, adaptacja mieszkania
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
2 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Kolega z 6D SP4has been supporting for 1 month
- Świder acabstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, adaptacja mieszkania
Fundraiser description
18 października 2025 roku podczas pobytu w Hiszpanii uległem wypadkowi... Wakacje miały być czasem relaksu, zapomnienia o troskach życia codziennego, a zmieniły się w walkę właśnie o to życie.
Diagnoza: wielonarządowy uraz i pourazowe uszkodzenie rdzenia kręgowego. Doznałem m.in. złamań klinowych trzonów kręgów D8 i D9, stłuczeń mózgu, pęknięcia kości potylicznej czaszki oraz krwiaka podpajęczynkowego. Mimo wysiłków lekarzy, skutki urazu kręgosłupa są bardzo poważne. Jestem sparaliżowany od pasa w dół.

W szpitalu za granicą przebywałem aż do 8 listopada, kiedy transport medyczny w końcu zabrał mnie z powrotem do Polski. Teraz czeka mnie walka o powrót do zdrowia. Uszkodzenie rdzenia kręgowego wymaga specjalistycznej, intensywnej i nieprzerwanej neurorehabilitacji, czego niestety NFZ nie jest w stanie zaoferować. Prywatna rehabilitacja to jedyna szansa, bym mógł odzyskać sprawność i samodzielność.
Niestety koszty leczenia, rehabilitacji (około 30 000 zł miesięcznie), sprzętu medycznego i codziennych wydatków są ogromne i przekraczają moje możliwości finansowe. Nie mam żadnych dochodów ani świadczeń pieniężnych. Nie chcę też cały czas obarczać rodziny...

Dodatkowym wyzwaniem jest to, że moje rodzinne mieszkanie nie nadaje się do adaptacji dla osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim. Oznacza to konieczność znalezienia nowego, dostosowanego lokum. To trwa, a ja już teraz potrzebuję warunków, które pozwolą mi godnie funkcjonować i kontynuować leczenie. Na chwilę obecną jedynie pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym może mi to zapewnić.
Mimo dramatycznej sytuacji i wielkiego bólu nie tracę ducha walki i pragnę odzyskać sprawność i samodzielność. Ale do tego potrzebna mi pomoc, o którą proszę. Nawet najmniejszy gest ma ogromne znaczenie!
Patryk