
Ta choroba zniszczyła mi życie... Błagam o ratunek, jest coraz gorzej 💔
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Nigdy nie przypuszczałam, że w pewnym momencie życia będę musiała prosić o pomoc obcych ludzi. Zawsze starałam się radzić sobie sama. Niestety choroba zmieniła wszystko.
Mam na imię Paulina. Choruję na ziarniniaka Wagenera – śmiertelną chorobę, która spowodowała częściową utratę twarzy… Destrukcję nosa i kości twarzoczaszki. Marzę jedynie o tym, żeby odzyskać dawne życie. Żeby wyzdrowieć. Proszę, czy możesz mi pomóc?
Wszystko zaczęło się od kataru. Przez pewien czas myślałam, że jestem po prostu przeziębiona. Niestety katar nie znikał, a ja czułam się coraz gorzej. W pewnym momencie mój stan był już tak zły, że musiałam trafić do szpitala. Kawałek mojego nosa uległ rozerwaniu!
Niestety po wielu badaniach i diagnostyce okazało się, że cierpię na bardzo poważną chorobę – ziarniniaka Wagenera.
Przeszłam trudne leczenie i operacje, które pozostawiły trwały ślad w moim życiu. Jedna z protez, która miała pomóc mi funkcjonować i wrócić do normalności, niestety zaczyna się zużywać i ponownie pojawiają się problemy zdrowotne. Lekarze rozważają dalsze leczenie, w tym wlewy leków, które mogą pomóc zatrzymać pogarszanie się mojego stanu zdrowia i dać mi szansę na dalsze funkcjonowanie.
Każdy etap leczenia to ogromne koszty – konsultacje lekarskie, badania, leki, dojazdy oraz kolejne procedury medyczne. Choroba sprawiła również, że nie jestem w stanie funkcjonować zawodowo tak jak wcześniej.
Jednocześnie życie toczy się dalej. Rachunki za mieszkanie, ogrzewanie i podstawowe potrzeby nie znikają tylko dlatego, że człowiek choruje. Ostatni rachunek za gaz był wyjątkowo wysoki, a środki powoli mi się kończą.
Jestem mamą i bardzo chcę mieć siłę oraz możliwość leczenia, żeby móc normalnie żyć i być obecna dla mojego dziecka. Najtrudniejsze jest poczucie bezradności – kiedy zdrowie zawodzi, a koszty życia i leczenia rosną.
Dlatego z ogromną pokorą proszę o pomoc. Każda złotówka przybliża mnie do dalszego leczenia i daje mi szansę na spokojniejsze przejście przez ten trudny czas.
Nigdy nie jest łatwo prosić o wsparcie, ale wiem, że dzięki ludziom o dobrym sercu wiele osób odzyskało nadzieję. Wierzę, że i mnie uda się ją zachować.
Paulina