Paulina Boryczka - main photo

„Lekarze są bezsilni." – pomóż w walce o zdrowie Pauliny, mamy dwójki dzieci!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Paulina Boryczka, 38 years old
Wałbrzych, dolnośląskie
Endometrioza, choroba Leśniowskiego-Crohna, choroba krążka międzykręgowego szyjnego z uszkodzeniem korzeni nerwów rdzeniowych, anomalia rozwojowa bieguna tylnego OL, astygmatyzm
Starts on: 13 January 2026
Ends on: 22 March 2026
PLN 16,087(100.81%)
5 days left
DonateDonated by 201 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0125674
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0125674 Paulina

Recurring donation

Regular support provides Paulina a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Paulina Boryczka, 38 years old
Wałbrzych, dolnośląskie
Endometrioza, choroba Leśniowskiego-Crohna, choroba krążka międzykręgowego szyjnego z uszkodzeniem korzeni nerwów rdzeniowych, anomalia rozwojowa bieguna tylnego OL, astygmatyzm
Starts on: 13 January 2026
Ends on: 22 March 2026

Fundraiser description

Nazywam się Paulina, mam 38 lat i jestem mamą dwójki cudownych dzieci – Mai i Maksia. To oni są moim całym światem, moją siłą i powodem, dla którego każdego dnia walczę, mimo że bywa naprawdę bardzo ciężko...

W 2021 roku przeszłam operację endometriozy. Jej konsekwencją było wprowadzenie mnie w farmakologiczną menopauzę, która trwa do dziś i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego mojego organizmu. Żyję z jej skutkami każdego dnia, fizycznie i psychicznie.

Paulina Boryczka

Od lat zmagam się także z chorobą Leśniowskiego-Crohna. Nauczyłam się z nią żyć, podporządkowałam jej codzienność, plany i marzenia. Niestety to choroba nieprzewidywalna… Okresy remisji potrafią nagle zamienić się w bolesne, wyniszczające zaostrzenia. A te wracają coraz częściej i coraz mocniej…

Jakby tego było mało, w zeszłym roku doszło do wypadku, w wyniku którego poważnie uszkodziłam kręgosłup. W sierpniu 2025 roku przeszłam pilną operację krążka międzykręgowego w odcinku szyjnym, z uszkodzeniem korzeni nerwów rdzeniowych. Po operacji usłyszałam od lekarza, że to cud, iż nie doszło do porażenia kończyn… Te słowa wciąż odbijają się echem w mojej głowie. Nie chcę nawet myśleć o tym, co by było, gdyby ten cud się nie wydarzył…

Paulina Boryczka

Niestety, od września coraz częściej „odcina” mi nogi. Tracę kontrolę nad ciałem, a strach stał się moim codziennym towarzyszem. Lekarze są bezsilni… Przepisują kolejne zastrzyki i leki, które niestety prowadzą do silnego zaostrzenia choroby Leśniowskiego-Crohna. Z tak ciężkim nawrotem nie mierzyłam się od ponad czterech lat. Ból, bezsilność i wyczerpanie odbierają mi resztki sił.

Chcę być mamą obecną, silną i uśmiechniętą. Chcę móc przytulić moje dzieci bez bólu i strachu o jutro. Dziś jednak sama nie jestem w stanie udźwignąć kosztów leczenia, rehabilitacji i specjalistycznej opieki, których tak bardzo potrzebuję. Jestem Wam bardzo wdzięczna za całe dotychczasowe wsparcie. Niestety, moja walka o zdrowie wciąż trwa, dlatego z całego serca proszę: pomóżcie mi ją wygrać. Dla mnie i moich dzieci. 

Paulina

Select a tag
Sort by
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 40
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 550