Paulina Migda - main photo

Moja córka dorasta, potrzebuje mnie... Pomóż mi wygrać walkę z chorobą❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, loty

Fundraiser organizer:
Paulina Migda, 38 years old
Toruń, kujawsko-pomorskie
Stwardnienie zanikowe boczne
Starts on: 11 April 2024
Ends on: 8 January 2026
PLN 31,738(9.94%)
Donated by 379 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, loty

Fundraiser organizer:
Paulina Migda, 38 years old
Toruń, kujawsko-pomorskie
Stwardnienie zanikowe boczne
Starts on: 11 April 2024
Ends on: 8 January 2026

Fundraiser description

Zawsze byłam odważną, pełną energii i życia kobietą. Najważniejszą rolą, jaką pełnię, jest bycie mamą dla mojej 9-letniej córeczki. Czy choroba odbierze mi możliwość jej wychowywania? Nie pozwól na to…

Zmagam się ze stwardnieniem zanikowym bocznym. Chorobą, która zmusiła mnie do wzięcia udziału w najcięższej bitwie w moim życiu. Tej, o zdrowie…

Ta nieuleczalna choroba dotknęła mnie w najpiękniejszym okresie mojego życia, stopniowo odbierając mi zdolności motoryczne. Obawiam się, że niedługo nie będę mogła samodzielnie się poruszać, mówić, oddychać… Mimo tych niewyobrażalnych trudności staram się nie tracić nadziei. Walczę dla mojej córki!

Paulina Migda

Mieszkam w Anglii, gdzie zaoferowano mi jedynie opiekę paliatywną. Na szczęście pojawiła się nadzieja w Polsce! To może być szansa na spowolnienie choroby. Niestety wszystko, co niezbędne, generuje bardzo wysokie koszty…

Środki, które muszę zdobyć na pokrycie konsultacji medycznych, leczenia, leków i niezbędnej opieki, stale rosną!  Dziś staję przed koniecznością poddania się szeregowi zaawansowanych badań dostępnych jedynie w prywatnych klinikach. Badania te są kluczowe dla dalszej diagnostyki i zaplanowania leczenia, jednak wiążą się z ogromnymi kosztami, na które nie mogę sobie pozwolić.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na konsultacje, badania i leczenie muszę za każdym razem dojeżdżać do Polski. Bilety lotnicze to kolejny, ogromny wydatek... Dopóki jestem jeszcze w stanie pracować, chcę zostać w Anglii, by móc, choć w jakimś stopniu pokryć wszystkie niezbędne potrzeby...

To walka o życie pełne miłości, troski i radości, którym chce nadal dzielić się ze swoją córką. Bardzo proszę o pomoc…  Każda darowizna – choćby najmniejsza jest dla mnie i Poli promykiem nadziei, krokiem w kierunku powrotu do normalności… Wierzę, że otworzycie dla mnie swoje serca!

Paulina

Donations

Sort by
  • Koleżanka
    Koleżanka
    Share
    PLN 20
  • Sir Mario0
    Sir Mario0
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1