
PILNA operacja Pauliny już w maju! Kwota jest ogromna!
Fundraiser goal: 2 operacja zespołu uciskowego górnego otworu klatki piersiowej w Niemczech
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: 2 operacja zespołu uciskowego górnego otworu klatki piersiowej w Niemczech
Fundraiser description
PILNE❗️Pieniądze na operacje muszą znaleźć się na koncie kliniki do 15 maja... Inaczej wszystko przepadnie!
W ubiegłym roku dzięki zbiórce przeszłam pierwszą operację, a teraz dostałam termin oraz kosztorys drugiej operacji. 22 maja mam zostać przyjęta do kliniki w Berlinie.
Do połowy maja muszę opłacić niewyobrażalną kwotę – prawie 26 tysięcy EURO! Wiem, że nie jestem w stanie sprostać takiemu wydatkowi. Bardzo proszę o pomoc!
Poznaj moją historię:
Mam wciąż wiele planów i marzeń. Boję się jednak, że choroba całkowicie zawładnie moim ciałem, czyniąc ze mnie osobę niepełnosprawną i zależną od pomocy drugiego człowieka. Chcę żyć i czuć się dobrze nie tylko dla siebie, ale także dla moich dzieci. Zamiast narzekać wolę się uśmiechać i działać. Dlatego dzięki temu, gdy jest naprawdę źle, wierzę, że następny dzień będzie lepszy…
Choruję na obustronny zespół górnego otworu klatki piersiowej – TOS. Choroba zaburza prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia, powoduje permanentny ból, a także ograniczenia ruchowe. Ze względu na chorobę muszę mieć usunięte pierwsze żebro oraz jeden z mięśni po obu stronach, odbarczone struktury naczyniowe i nerwowe, by w trakcie ruchów ręką, głową, a nawet w czasie leżenia nie dochodziło do zamykania przepływu krwi.
Niewielu lekarzy słyszało o moim schorzeniu. Miałam to szczęście, że trafiłam na niesamowitego specjalistę, który od razu pokierował moim leczeniem. Zbiegło się to z początkiem pandemii i zamknięciem szpitali na 3 dni przed moim terminem przyjęcia na angiologię. Po kilku miesiącach udało mi się tam dostać i postawiono diagnozę, którą podejrzewał chirurg, u którego zaczęłam leczenie.

Tam też usłyszałam, że w Polsce nie ma ośrodka, który mógłby przeprowadzić operację. Dostałam leki, które miały polepszyć krążenie i chronić przed zakrzepicami i udarem, ratowałam się rehabilitacją, która łagodziła ból. Jestem pacjentką poradni leczenia bólu, wszystko po to, żeby żyć i zachować pozory normalności. Chcę pracować, zapewnić opiekę synom, realizować leczenie i rehabilitację chorego synka Mikołaja, umożliwiać rozwój Nikodemowi, który marzy o zawodowej piłce nożnej.
Badania, konsultacje i w końcu informacja: “Wymagasz operacji na lewą i prawą stronę. Ze względu na zakres i skomplikowanie zabiegu muszą być one przeprowadzone osobno”. Na razie skupiamy się na słabszej stronie, czyli lewej.
Mam nadzieję, że chociaż w połowie odzyskam moje wcześniejsze życie, ograniczą się krwotoki, zwłaszcza te nocne, gdzie przerażające jest obudzić się, krztusząc własną krwią, ograniczą się efekty niedotlenienia, czyli bóle głowy, obrzęki twarzy, zaburzenia poznawcze i czucia, wymioty, sztywność karku, problemy z wysławianie, wróci sprawność ręki i przestanę tłuc naczynia, których nie jestem w stanie utrzymać.
By móc w końcu poczuć ulgę, powinnam przejść operację. Niestety, w Polsce jest to niemożliwe. Znalazłam jednak szpital w Berlinie, który podejmie się leczenia. Niestety koszt zabiegu jest dla mnie ogromny! To ponad 100 tysięcy złotych, dlatego bardzo proszę o pomoc!
Każda złotówka, każde udostępnienie zbliża mnie do spełnienia marzenia o sprawność!
Paulina

➤ Licytacje dla Pauliny (opens a new tab)
➤ czaschelmna.pl – "Czuję, jakby ktoś próbował mi wyrwać rękę, ciągnąc za żyłę. W Polsce nikt mnie nie zoperuje" (opens a new tab)