

Pomóż w walce z nowotworem i przerzutami❗️Każdy gest się liczy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze kilka miesięcy temu prowadziłem normalne życie – pracowałem, planowałem przyszłość, nie przypuszczałem, że wszystko może się zmienić tak nagle. I tak przerażająco.
W listopadzie wykryłem u siebie guza na jądrze. Po wizycie u lekarza rodzinnego otrzymałem pilne skierowanie do urologa, a już w grudniu, podczas wizyty specjalistycznej, usłyszałem diagnozę, której nikt nie chce usłyszeć – nowotwór jądra. Tydzień później przeszedłem operację.
Niestety, dalsza diagnostyka – w tym rezonans magnetyczny – wykazała przerzuty do węzłów chłonnych oraz guzy na płucach. To oznacza, że choroba jest zaawansowana i wymaga intensywnego, specjalistycznego leczenia onkologicznego.
Moje życie zmieniło się drastycznie. Musiałem zrezygnować z pracy, ponieważ nie miałem możliwości dojazdów. Próbuję jakoś walczyć o każdy dzień, ale nie zawsze jest to łatwe – nie mogę dźwigać, funkcjonuję na lekach przeciwbólowych. Tylko to sprawia, że jakoś mogę przejść przez dzień.
Czasem obawiam się, że pewnego dnia położę się do łóżka i zaniemogę. Spędzę resztę życia, które mi zostało, patrząc w sufit i czekając, aż choroba zada ostateczny cios. A ja nawet nie będę w stanie podnieść rękę, żeby zaprotestować po raz ostatni.
Przede mną długa i trudna walka: kolejne badania, chemioterapia, leczenie wspomagające, dojazdy do ośrodków specjalistycznych oraz koszty, które znacznie przekraczają moje możliwości finansowe, a część wydatków nie jest refundowana. Na co dzień pomaga mi rodzina, ale sumienie nie pozwala mi cały czas ich obciążać...
Niestety choroba odebrała mi możliwość pracy, dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki daje mi realną szansę na dalsze leczenie i powrót do zdrowia.
Wasze wsparcie to dla mnie nie tylko pomoc finansowa, ale także ogromna siła psychiczna w tej najtrudniejszej walce mojego życia. Z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc.
Paweł