Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Paweł Rysmanowski - main photo

Choroba nie daje mi ani chwili wytchnienia... Błagam o pomoc!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne, dieta pudełkowa

Fundraiser organizer:
Paweł Rysmanowski, 34 years old
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Choroba Crohna, niedokrwistość wtórna, zapalenie przyczepu gęsiej stopki prawego stawu kolanowego, jaskra pierwotna z otwartym kątem przesączania, stan po leczeniu ropnia prawego płuca
Starts on: 29 July 2026
Ends on: 29 October 2026
PLN 0(0%)
Still needed: PLN 21,277
DonateBecome the first donor!
Donate via text
Phone number
75365
Text
0815902
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0815902 Paweł

Recurring donation

Regular support provides Paweł a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne, dieta pudełkowa

Fundraiser organizer:
Paweł Rysmanowski, 34 years old
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Choroba Crohna, niedokrwistość wtórna, zapalenie przyczepu gęsiej stopki prawego stawu kolanowego, jaskra pierwotna z otwartym kątem przesączania, stan po leczeniu ropnia prawego płuca
Starts on: 29 July 2026
Ends on: 29 October 2026

Fundraiser description

Jeszcze niedawno normalnie pracowałem, miałem plany i marzenia. Dziś leżę na oddziale intensywnej terapii, walcząc o życie... Mam na imię Paweł. Mam 34 lata i czuję się, jakbym przeżył już całe życie. Nie dlatego, że było pełne przygód, spełnionych marzeń czy dalekich podróży. Czuję się wyczerpany, bo przez ponad połowy mojego życia, codziennie toczę walkę z niewidzialnym przeciwnikiem. Chorobą Leśniowskiego-Crohna!

To nie jest zwykła dolegliwość. To przewlekła, wyniszczająca choroba, która krok po kroku odbiera siły, zdrowie i normalność. Zaczęło się, gdy miałem 14 lat. Kiedy moi rówieśnicy cieszyli się dzieciństwem, ja uczyłem się, jak wygląda ból, którego nie da się opisać słowami. I jak wygląda życie, które podporządkowane jest tylko jednemu, przetrwać kolejny dzień.

Za mną dramatyczne chwile. Przeszedłem rozległą operację z powodu przetoki. Aby ratować moje życie, lekarze wyłonili stomię. Każdy ruch powoduje ogromny ból. Boli mnie rana pooperacyjna, bolą mnie stawy, mięśnie i dosłownie całe ciało. Czasami nawet najprostsza zmiana pozycji czy głębszy oddech stają się ogromnym wysiłkiem. Moje ciało jest skrajnie wyczerpane, ale każdego dnia walczę o to, żeby przeżyć.

Od dwóch lat nie jestem w stanie pracować. Codzienność, która dla wielu jest oczywista, zakupy, gotowanie, krótki spacer dla mnie często bywa nieosiągalna. Zamiast planować przyszłość, planuję, jak przeżyć miesiąc, jak rozłożyć leki, żeby nie zabrakło ich przed końcem. Jak przetrwać, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, a umysł powoli traci siły.

Paweł Rysmanowski

Przede mną długa i bardzo trudna droga. Czekają mnie kolejne miesiące leczenia, specjalistyczne opatrunki, kosztowne leki, odpowiednia dieta wspierająca gojenie oraz intensywna rehabilitacja. Jeśli mój stan będzie na to pozwalał, chciałbym skorzystać również z nowoczesnych metod leczenia, w tym terapii z wykorzystaniem komórek macierzystych, które nie są refundowane, ale dają mi szansę na normalne życie.

Najtrudniejsze jest to, że nie wiem, ile potrwa ta walka. Wiem tylko, że sam nie dam rady udźwignąć kosztów leczenia. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał prosić obcych ludzi o pomoc. Dziś odkładam dumę na bok, bo moim jedynym marzeniem jest wrócić do domu, do bliskich i odzyskać życie, które tak nagle zostało mi odebrane...

Dlatego ponownie zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata daje mi szansę na kolejne dni leczenia i na to, że kiedyś znów będę mógł stanąć na własnych nogach. Jeśli nie możecie wesprzeć mnie finansowo, proszę o udostępnienie tej zbiórki. To naprawdę może uratować moje życie! Z góry dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą modlitwę. Dzięki Wam mam nadzieję, że ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie.

Paweł

Select a tag

It looks like there are no donations here yet. You can become the first donor!

Donate