
Choroba nie daje mi ani chwili wytchnienia... Błagam o pomoc!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne, dieta pudełkowa
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie stomatologiczne, dieta pudełkowa
Fundraiser description
Jeszcze niedawno normalnie pracowałem, miałem plany i marzenia. Dziś leżę na oddziale intensywnej terapii, walcząc o życie... Mam na imię Paweł. Mam 34 lata i czuję się, jakbym przeżył już całe życie. Nie dlatego, że było pełne przygód, spełnionych marzeń czy dalekich podróży. Czuję się wyczerpany, bo przez ponad połowy mojego życia, codziennie toczę walkę z niewidzialnym przeciwnikiem. Chorobą Leśniowskiego-Crohna!
To nie jest zwykła dolegliwość. To przewlekła, wyniszczająca choroba, która krok po kroku odbiera siły, zdrowie i normalność. Zaczęło się, gdy miałem 14 lat. Kiedy moi rówieśnicy cieszyli się dzieciństwem, ja uczyłem się, jak wygląda ból, którego nie da się opisać słowami. I jak wygląda życie, które podporządkowane jest tylko jednemu, przetrwać kolejny dzień.
Za mną dramatyczne chwile. Przeszedłem rozległą operację z powodu przetoki. Aby ratować moje życie, lekarze wyłonili stomię. Każdy ruch powoduje ogromny ból. Boli mnie rana pooperacyjna, bolą mnie stawy, mięśnie i dosłownie całe ciało. Czasami nawet najprostsza zmiana pozycji czy głębszy oddech stają się ogromnym wysiłkiem. Moje ciało jest skrajnie wyczerpane, ale każdego dnia walczę o to, żeby przeżyć.
Od dwóch lat nie jestem w stanie pracować. Codzienność, która dla wielu jest oczywista, zakupy, gotowanie, krótki spacer dla mnie często bywa nieosiągalna. Zamiast planować przyszłość, planuję, jak przeżyć miesiąc, jak rozłożyć leki, żeby nie zabrakło ich przed końcem. Jak przetrwać, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, a umysł powoli traci siły.

Przede mną długa i bardzo trudna droga. Czekają mnie kolejne miesiące leczenia, specjalistyczne opatrunki, kosztowne leki, odpowiednia dieta wspierająca gojenie oraz intensywna rehabilitacja. Jeśli mój stan będzie na to pozwalał, chciałbym skorzystać również z nowoczesnych metod leczenia, w tym terapii z wykorzystaniem komórek macierzystych, które nie są refundowane, ale dają mi szansę na normalne życie.
Najtrudniejsze jest to, że nie wiem, ile potrwa ta walka. Wiem tylko, że sam nie dam rady udźwignąć kosztów leczenia. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał prosić obcych ludzi o pomoc. Dziś odkładam dumę na bok, bo moim jedynym marzeniem jest wrócić do domu, do bliskich i odzyskać życie, które tak nagle zostało mi odebrane...
Dlatego ponownie zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda wpłata daje mi szansę na kolejne dni leczenia i na to, że kiedyś znów będę mógł stanąć na własnych nogach. Jeśli nie możecie wesprzeć mnie finansowo, proszę o udostępnienie tej zbiórki. To naprawdę może uratować moje życie! Z góry dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą modlitwę. Dzięki Wam mam nadzieję, że ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie.
Paweł
It looks like there are no donations here yet. You can become the first donor!
Donate