Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Spadłem w przepaść, omal nie zginąłem... Teraz walczę o sprawność!

Piotr Glenc

Spadłem w przepaść, omal nie zginąłem... Teraz walczę o sprawność!

Donate via text

to 75365
Text 0110783
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Kompleksowa rehabilitacja i zakupu sprzętu ortopedycznego

Entity submitting the fundraiser: Fundacja Moc Pomocy
Piotr Glenc, 43 years old
Ustroń, śląskie
Stan po upadku z wysokości - uraz wielonarządowy, porażenie kończyn dolnych, arefleksja, złamanie kręgosłupa
Starts on: 18 November 2020
Ends on: 01 March 2023

Fundraiser description

Pół roku temu spadłem w przepaść. Tamtego dnia, 17 maja 2020 roku, może życie wywróciło się do góry nogami. Tamtego dnia mogło się skończyć, gdyby nie błyskawiczna pomoc ratowników… Jestem policjantem, a w zasadzie pewnie niedługo powiem, że byłem - ze względu na niezdolność do pracy zapewne zostanę wydalony ze służby, tracąc źródło utrzymania. Rehabilitacja na NFZ się skończyła, a ja nieustannie muszę się rehabilitować… Jednak koszta przerażają… Dzisiaj proszę Cię o wsparcie w walce o samodzielność. Nie poddam się, choć sam niewiele zdziałam…

Tamtego tragicznego dnia wybrałem się na wędrówkę w Tatry. W rejonie Przełęczy Zawrat droga, po której szedłem, osunęła się i spadłem w 200-metrową przepaść… To mogło skończyć się dla mnie tragicznie, jednak pomoc od TOPR-u dotarła po kilku minutach. Uratowali mi życie…

Z urazem kręgosłupa trafiłem do szpitala w Nowym Targu, gdzie przeszedłem operację. Niestety, na skutek upadku z tak dużej wysokości mam niedowład nóg. Mimo że po operacji trafiłem na rehabilitację i mój stan się poprawił, do samodzielności mi daleko… Rehabilitacja w Reptach na NFZ trwała 4 miesiące i tym samym wyczerpałem możliwości refundowanych rehabilitacji w tym roku. Za dalszą walkę muszę płacić z własnych środków, które topnieją w zastraszającym tempie.

Piotr Glenc

Moje życie zawodowe i prywatne zawsze było związane z ruchem. Zawodowo jestem policjantem, a prywatnie miłośnikiem gór i wypraw motocyklowych. Udało mi się zdobyć część szczytów należących do Korony Gór Europy. Uprawiałem również kolarstwo górskie, korzystając z uroków Beskidów, w których mieszkam. 

Po wypadku wszystko zmieniło się diametralnie, stało się to, czego bałem się najbardziej - jestem niepełnosprawny. Obecnie staram się zbierać pieniądze z przeznaczeniem na sprzęt ortopedyczny i rehabilitację, bez czego nie jestem w stanie odzyskać sprawności. 

Tym bardziej jest mi ciężko, że w nieprzystosowanym dla osoby niepełnosprawnej domu mieszkam z 76-letnią mamą. Największą barierą są schody, które mogę pokonać tylko i wyłącznie dzięki pomocy co najmniej dwóch osób, więc każda wizyta u lekarza wiąże się z proszeniem ludzi o pomoc.

Nie mam żony ani dzieci. Na szczęście krótko przed wypadkiem poznałem kobietę, która mimo mojej sytuacji okazała się kochającą mnie osobą, co znacznie ułatwia mi egzystencję. Mam też wspaniałych przyjaciół, na których mogę liczyć, za co jestem ogromnie wdzięczny. Jednak utrata sprawności i samodzielności jest bardzo ciężkim przeżyciem… 

Z uwagi na przebywanie na zwolnieniu lekarskim zostanę zapewne wydalony ze służby w policji z powodu braku zdolności do pracy. Tym samym stracę dochody. Przed wypadkiem nie byłem zależny od nikogo i chętnie pomagałem osobom, które tej pomocy potrzebowały. Nigdy nie spodziewałem się, że będę musiał o to sam prosić… Życie jest jednak nieprzewidywalne. Wystarczy sekunda, a wszystko się zmienia. Dziś to ja proszę ludzi o pomoc, żeby moje życie wyglądało choć po części tak, jak przed wypadkiem… Proszę o pomoc Ciebie.

Piotr

Donate via text

to 75365
Text 0110783
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers