
Razem dla Piotrka! Walczymy o zdrowie, sprawność i lepsze jutro!
Fundraiser goal: Leczenie, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
3 monthly supportersYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month
Ana nasstarted monthly donation- Anonymousstarted monthly donation
- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Piotrek urodził się jako skrajny wcześniak w 27 tygodniu ciąży. Nagłe przyjście na świat na tym etapie rozwoju spowodowało szereg komplikacji okołoporodowych: wylew dokomorowy III stopnia, wylew do miąższu mózgu, do móżdżku... W wyniku spustoszenia, jakiego dokonały wylewy, u naszego synka zdiagnozowano wodogłowie pokrwotoczne.
Konieczna była najpierw operacja wszczepienia zbiornika Rickhama, aby umożliwić drenaż płynu mózgowo rdzeniowego i nie dopuścić do wzrostu ciśnienia wewnątrzczaszkowego. Po niej potrzebna była następna, bardzo ryzykowna operacja wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej. Z dniem opuszczeniu szpitala rozpoczęła się bardzo trudna walka o funkcjonowanie Piotrusia.

Po kilku miesiącach intensywnej rehabilitacji umiejętności Piotrka nagle zaczęły znikać... Co więcej, konieczna była operacja wymiany drenu, a podczas hospitalizacji spadła na nas kolejna, druzgocąca diagnoza – zespół Westa. To rzadka, ciężka postać padaczki prowadząca do kolejnych uszkodzeń mózgu oraz regresu w rozwoju.
Kolejne miesiące minęły nam na próbie zatrzymania ataków padaczkowych, na szczęście się udało. Po ustąpieniu napadów rozwój Piotrka ruszył jak burza. Intensywna, holistyczna terapia przyniosła ogromne postępy. Niestety, ostatni rok bardzo doświadczył synka...

Wielokrotnie przebywaliśmy na oddziale neurochirurgii. Układ zastawkowy często zawodził i potrzebne były kilkukrotne operacje. Spędziliśmy godziny pod salą operacyjną, martwiąc się o życie Piotrusia i bojąc ewentualnych powikłań. Po opanowaniu sytuacji związanej z wodogłowiem nastąpił powrót ataków padaczki, nasz horror znów się rozpoczynał!

Przed Piotrusiem jeszcze długa droga, ale swoją waleczną postawą pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Mimo zmęczenia intensywnymi terapiami zdobywa co rusz nowe umiejętności. Przed nami kolejny intensywny rok, a synek jest już coraz bliżej postawienia swoich pierwszych samodzielnych kroków.
Dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy zapewnić Piotrkowi najlepsze potrzebne terapie oraz turnusy. Ale potrzeb jest coraz więcej... Przed nami kilka turnusów rehabilitacyjnych, stałe terapie oraz wizyty u specjalistów. Chcielibyśmy też kupić synkowi pionizator, fotelik, ortezy i obuwia ortopedyczne. Wasza pomoc była dla nas światełkiem nadziei, a dziś ośmielamy się poprosić o nią ponownie. Będziemy bardzo wdzięczni!
Rodzice Piotrka
