Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Tragedia spotkała nas nagle – pomożesz mi walczyć o Piotra?

Piotr Zieleniewski
Campaign finished

Tragedia spotkała nas nagle – pomożesz mi walczyć o Piotra?

32 392,84 zł ( 100.89% )
Donated by 582 people
Campaign goal:

Roczna rehabilitacja, zapas środków higienicznych i sprzęt rehabilitacyjny

Campaign organiser: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Piotr Zieleniewski, 54 years
Wodzisław Śląski, śląskie
Nagłe pęknięcie tętniaka aorty; stan po sepsie – czterokończynowe porażenie
Starts at: 25 September 2019
Ends at: 25 March 2020

Campaign description

Kiedy tamtego dnia obudziliśmy się rano, nikt z nas nie sądził, że będzie to ostatni dzień, kiedy ze sobą porozmawiamy. Wieczorem oboje byliśmy już w szpitalu. Ja – płacząc na korytarzu. Piotr – walcząc o życie. To, co się wtedy wydarzyło odbiło swoje piętno, dlatego dziś musimy walczyć o to, by Piotr do nas wrócił. Proszę, pomóż…

Mój mąż nigdy nie chorował. Pewnego dnia po prostu bardzo źle się poczuł. Okazało się, że nastąpiło nagłe pękniecie tętniaka aorty. Wcześniej Piotr nie wiedział, że ma w głowie tykającą bombę. Gdybyśmy tylko o tym wiedzieli, nasze życie wyglądałoby dziś zupełnie inaczej. Piotr byłby ze mną – zdrowy...

Tamtego dnia Piotra zabrała karetka. Był nieprzytomny… W szpitalu okazało się, że to wina właśnie pękniętego tętniaka. Lekarze od razu zdecydowali się na operację, ponieważ czekanie mogło przynieść najgorsze. Operacja, co prawda, udała się, ale za chwilę pojawiły się kolejne komplikacje. Organizm Piotra zaatakowała sepsa, która doprowadziła do porażenia czterokończynowego. 

Piotr Zieleniewski

Mąż jest obecnie pod respiratorem – nie oddycha samodzielnie. Nie mówi – porozumiewa się gestami, ruchami głową i oczu. Póki co inaczej nie potrafi. Spędził kilka dni w ośrodku rehabilitacyjnym w Siemianowicach Śląskich, jednak dalsze leczenie tam nie było możliwe ze względu na koszt oraz stan Piotra – pojawiły się liczne odleżyny. Zdecydowałam się zabrać Piotra do domu.

Teraz sama opiekuję się mężem. Niestety – sprzęt rehabilitacyjny i środki higieniczne niezbędne w codziennym funkcjonowaniu i higienie są bardzo drogie. Potrzebna jest również rehabilitacja domowa – tylko ona może sprawić, że stan Piotra będzie się polepszał.

Tragedia spotkała nas nagle – nie byliśmy na nią gotowi finansowo. Nasze oszczędności stopniały w bardzo szybkim tempie. Zdecydowałam się poprosić o pomoc – to jedyny sposób, by pomóc mojemu mężowi. Proszę, otwórz serce na nasz los i pomóż mi walczyć o utracone zdrowie Piotra!

Weronika – żona 

32 392,84 zł ( 100.89% )
Donated by 582 people

Follow important campaigns