Po Zdrowie Adusi
The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

W dniu narodzin mojej córki straciłam wiarę w szczęście...😔
Tego dnia tak bardzo pragnęłam by okrutna rzeczywistość okazała się złym snem... Moje dziecko które nosiłam pod sercem przez 9 miesięcy podczas porodu zakrztusiło się płynami usyrojowymi i urodziło się w ciężkiej zamartwicy... Jak kazda matka wyobrazałam sobie ten pierwszy dzwięk jaki usłyszę gdy moja córeczka przyjdzie na świat... Niestety..Moja iskierka, która od zawsze była moim największym marzeniem nie płakała...Tego dnia jedyny płacz wydobył się ze mnie...💔

Usłyszałam, że Ada ma czterokończynowe porażenie mózgowe i padaczkę lekooporną. Piękne pragnienie posiadania dziecka okazało się szarą, bolesną rzeczywistością i walką o odrobinę sprawności...
Mimo wszystko obiecałam sobie, że będę każdego dnia walczyć o lepszą szansę na życie mojego dziecka... Nie poddam się, bo Adusia to cały mój świat..

Niestety sama nie dam rady... Koszty rehabilitacji, sprzętów oraz turnusów znacznie przewyższają nasze możliwości... Siedząc i trzymając córeczkę w ramionach płaczę z bezradności proszę Ciebie o pomoc... Proszę, daj nam szansę....
Mama Ady
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
W dniu narodzin mojej córki straciłam wiarę w szczęście...😔
Tego dnia tak bardzo pragnęłam by okrutna rzeczywistość okazała się złym snem... Moje dziecko które nosiłam pod sercem przez 9 miesięcy podczas porodu zakrztusiło się płynami usyrojowymi i urodziło się w ciężkiej zamartwicy... Jak kazda matka wyobrazałam sobie ten pierwszy dzwięk jaki usłyszę gdy moja córeczka przyjdzie na świat... Niestety..Moja iskierka, która od zawsze była moim największym marzeniem nie płakała...Tego dnia jedyny płacz wydobył się ze mnie...💔

Usłyszałam, że Ada ma czterokończynowe porażenie mózgowe i padaczkę lekooporną. Piękne pragnienie posiadania dziecka okazało się szarą, bolesną rzeczywistością i walką o odrobinę sprawności...
Mimo wszystko obiecałam sobie, że będę każdego dnia walczyć o lepszą szansę na życie mojego dziecka... Nie poddam się, bo Adusia to cały mój świat..

Niestety sama nie dam rady... Koszty rehabilitacji, sprzętów oraz turnusów znacznie przewyższają nasze możliwości... Siedząc i trzymając córeczkę w ramionach płaczę z bezradności proszę Ciebie o pomoc... Proszę, daj nam szansę....
Mama Ady