
Zrobimy WSZYSTKO, by Michał do nas wrócił. Prosimy o Wasze wsparcie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Niezależnie, czy dziecko ma rok, 15 lat, czy 30, rodzicami jest się całe życie. Szczególnie wtedy, gdy dziecku dzieje się coś złego, rodzic musi dla niego być. A nasze serca każdego dnia krwawią i tęsknią za ukochanym synem…
Michał przebywał w szpitalu. Mieliśmy z nim stały kontakt i codziennie odwiedzaliśmy. Mieliśmy wielką nadzieję, że już niebawem wszystko będzie dobrze. Jednak zamiast szczęśliwego zakończenia, na naszą rzeczywistość zapadł mrok.
18 stycznia 2024 roku odebraliśmy telefon. Teraz już wiemy, że to ten z najgorszych możliwych. Powiedziano nam wtedy, że na skutek nagłego zatrzymania krążenia Michał zapadł w śpiączkę wegetatywną!
Wypełniały nas rozpacz, strach, niepewność, niezrozumienie i obawa o przyszłość. Wiedzieliśmy jednak jedno: musimy ratować zdrowie naszego syna!

Po OIOM-ie i ratowaniu życia Michała udało nam się załatwić ośrodek rehabilitacyjny w Sawicach. Przenieśliśmy się tam do pobliskiego Sokołowa Podlaskiego, by być jak najbliżej syna. Niestety po jakimś czasie musieliśmy przenieść Michała do innego ośrodka, Budzik, tym razem w Warszawie.
Byliśmy z synem 24 godziny na dobę. Uczyliśmy się wszystkiego: przewijania, specjalistycznej opieki, tak, by zapewnić Michałowi wszystko, co najlepsze. Niestety jakiś czas temu spadła na nas kolejna tragedia. Żona bardzo poważnie zachorowała, miała operację i dochodziła do siebie przez trzy miesiące.
Michał w pewnym momencie lekko się wybudził, trwało to jednak krótko i wszystko zaczęło się cofać. W maju 2025 roku wyszliśmy do domu i jesteśmy w nim do dziś. Z całego serca dziękujemy też za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzedniej zbiórce! Dzięki temu udało nam się dofinansować zakup samochodu dla niepełnosprawnych, wykonać podjazd dla wózków, zamontować podnośnik sufitowy, zakupić masażery i urządzenia fizjoterapeutyczne, a także leki i środki higieniczne.

Michał ma codzienną rehabilitację po 2-3 godziny, 2 godziny logopedii w tygodniu, a oprócz tego sami ćwiczymy z synem, masujemy czy wykonujemy ćwiczenia logopedyczne. Jeździmy też na turnusy rehabilitacyjne – w zeszłym roku byliśmy w Turce, w tym też jedziemy, a oprócz tego do Polaniki.
Michał jest nieco spokojniejszy, już po dwumiesięcznym pobycie w domu poczuł się pewniej. Ma coraz mniej spastyki, coraz rzadziej się spina, wydaje się reagować na proste komendy. Raz dziennie zjada zupę i to jest sukces! Resztę posiłków przyjmuje przez PEG-a. Roczna fizjoterapia domowa pomogła mu ruszyć spastyczne ręce spod szyi, jednak dalej walczymy z dłońmi i nogami.
Dziś znów prosimy o Wasze wsparcie, bo mimo że udało się już tak wiele zrobić, walka Michała trwa, a jej koszty są ogromne: fizjoterapia w domu pacjenta to minimum 150 zł za godzinę, zajęcia z logopedą 200 zł, z kolei pobyt w ośrodku przez 2 tygodnie to koszt od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Dlatego prosimy o pomoc. Nawet drobne wpłaty to dla nas miesięczne dofinansowanie na środki higieniczne, lekarstwa czy dodatkowe żywienie. Będziemy ogromnie wdzięczni, jeżeli dalej będziecie wspierać naszego syna. Wierzymy, że razem możemy dokonać cudu!
Rodzice Michała