Money box finished
Money box

Pomoc Dla Ani Kopyto

Organizer's avatar
Organizer:Pomoc To Moc

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Main photo uploaded by the user

https://www.siepomaga.pl/anna-kopyto (opens a new tab)

PROSIMY O KAŻDY GROSZ!! Ania jest taka młoda... Ma 19 lat, przed sobą całe życie, plany, spełnianie marzeń. Niestety nowotwór stawia życie Ani w znaku zapytania. Ciężka walka o życie zabrała nastoletnie lata a choroba dalej nie odstępuje. Osteosarcoma ściany klatki piersiowej - wznowa i przerzut do płuca lewego, z tym mierzy się nastolatka. Kwota jest ogromna, zostało jeszcze aż 1 102 542 złoty. Tylko dzięki waszej pomocy Ania będzie mogła normalnie żyć. Błagamy o pomoc. Uratuj życie Ani.

HISTORIA ANI⬇️

Z ciężkim sercem zwracam się do Was z dramatycznym apelem o pomoc dla mojej 19-letniej córki, Ani. Ania to dziewczyna pełna życia, mimo że od 5. roku życia zmaga się z nieopisanym cierpieniem i tragedią. W tak młodym wieku straciła tatę na skutek złośliwego nowotworu, co na zawsze odmieniło jej życie. Do dziś jej jedyną opoką jest moja mama, która samotnie ją wychowuje, walcząc o jej życie każdego dnia. 

Myślałyśmy, że najtrudniejszym momentem była śmierć taty. Niestety, życie znów sprawiło nam okrutny cios. W wieku 16 lat Ania usłyszała diagnozę, która całkowicie zmieniła nasz świat. Osteosarcoma – złośliwy chrzęstniakomięsak – zaatakował jej ciało, nie zostawiając nam chwili na odpoczynek. Ania zmaga się z tą straszną chorobą już od lat, ale nie poddaje się. Codziennie walczy o życie, o przyszłość, o spełnienie marzeń, które wciąż są w jej sercu.

W 2021 roku, w okresie świąt Bożego Narodzenia, Ania zaczęła odczuwać silny ból w klatce piersiowej. Po serii badań okazało się, że to guz – osteosarcoma, umiejscowiony na żebrach i w dolnym płacie płuca. Rozpoczęliśmy leczenie, chemioterapię, a w 2022 roku przeprowadzono operację wycięcia guzów z żebra i płuca. Niestety, walka była daleka od zakończenia.

Mimo trudów leczenia i chwilowych sukcesów, w lipcu 2023 roku okazało się, że nowotwór wrócił, tym razem z większą siłą – guz rozsiał się na kręgosłup i płuca. Ania przeszła kolejną operację, jednak mimo intensywnej terapii guz nie reagował na chemię, rosnąc i dając coraz bardziej dramatyczne wyniki.

1 października Ania przeszła operację usunięcia guza 6 cm po lewej stronie płuca. Niestety w niespełna miesiąc Ania musiała przejść kolejną operację. Tym razem guz usadowił się na rdzeniu kręgowym, co spowodowało paraliż kończyn dolnych. Ania traciła czucie w nogach. Część guza została usunięta. Niestety 2 cm guza zostały, gdyż guz jest rozlany i niemożliwy do wyciecęcia, co mogłoby spowodować uszkodzenie rdzenia kręgowego. Operacja przebiegła pomyślnie, jednak Ania bardzo cierpi, gdyż nie może chodzić, siedzieć ani wykonywać żadnych czynności.

Dziś Ania nie może chodzić, a jej stan jest bardzo poważny. W Polsce lekarze nie mają już dla niej żadnych opcji terapeutycznych, a chemia przestała przynosić jakiekolwiek efekty. Jedyne, co jeszcze mogłoby jej pomóc, to kosztowne leczenie za granicą. Niestety, nie mamy takiej kwoty. Koszty leczenia przekraczają nasze możliwości, a mimo to nie poddajemy się.

Ania marzy o tym, by wrócić do normalności, by jeszcze kiedyś poczuć się jak zdrowa dziewczyna, zrealizować swoje marzenia, wyjść na spacer, poczuć zapach świeżego powietrza. Jej walka to nie tylko walka o życie – to walka o przyszłość, o prawo do szczęścia.

Jako jej matka jestem gotowa zrobić wszystko, by dać jej tę szansę. Codziennie patrzę na nią, jak cierpi, jak walczy, i choć jestem bezradna, nie pozwolę, by ta walka skończyła się przegraną. Proszę Was o pomoc. Wasze wsparcie to jedyna nadzieja, by Ania mogła podjąć leczenie, które daje szansę na życie.

Błagam, pomóżcie nam zebrać pieniądze na leczenie Ani za granicą. Bez Waszej pomocy nie mamy szansy na uratowanie jej życia. Każda złotówka, każdy gest, każda wpłata przybliża ją do szansy na wygraną z tą okrutną chorobą.

Proszę o pomoc, bo moje życie bez mojej ukochanej córki nie ma sensu. Ania jest całym moim światem, a ja nie mogę pozwolić, by tę walkę przegrała.

Z całego serca dziękuję za każdy gest wsparcia, za każdą modlitwę, za każdą wpłatę.

Z nadzieją i wiarą,
Matka Ani

PLN 100Donated by 1 person

All funds accumulated in the money box were transferred
directly
to the Beneficiary's account:

https://www.siepomaga.pl/anna-kopyto (opens a new tab)

PROSIMY O KAŻDY GROSZ!! Ania jest taka młoda... Ma 19 lat, przed sobą całe życie, plany, spełnianie marzeń. Niestety nowotwór stawia życie Ani w znaku zapytania. Ciężka walka o życie zabrała nastoletnie lata a choroba dalej nie odstępuje. Osteosarcoma ściany klatki piersiowej - wznowa i przerzut do płuca lewego, z tym mierzy się nastolatka. Kwota jest ogromna, zostało jeszcze aż 1 102 542 złoty. Tylko dzięki waszej pomocy Ania będzie mogła normalnie żyć. Błagamy o pomoc. Uratuj życie Ani.

HISTORIA ANI⬇️

Z ciężkim sercem zwracam się do Was z dramatycznym apelem o pomoc dla mojej 19-letniej córki, Ani. Ania to dziewczyna pełna życia, mimo że od 5. roku życia zmaga się z nieopisanym cierpieniem i tragedią. W tak młodym wieku straciła tatę na skutek złośliwego nowotworu, co na zawsze odmieniło jej życie. Do dziś jej jedyną opoką jest moja mama, która samotnie ją wychowuje, walcząc o jej życie każdego dnia. 

Myślałyśmy, że najtrudniejszym momentem była śmierć taty. Niestety, życie znów sprawiło nam okrutny cios. W wieku 16 lat Ania usłyszała diagnozę, która całkowicie zmieniła nasz świat. Osteosarcoma – złośliwy chrzęstniakomięsak – zaatakował jej ciało, nie zostawiając nam chwili na odpoczynek. Ania zmaga się z tą straszną chorobą już od lat, ale nie poddaje się. Codziennie walczy o życie, o przyszłość, o spełnienie marzeń, które wciąż są w jej sercu.

W 2021 roku, w okresie świąt Bożego Narodzenia, Ania zaczęła odczuwać silny ból w klatce piersiowej. Po serii badań okazało się, że to guz – osteosarcoma, umiejscowiony na żebrach i w dolnym płacie płuca. Rozpoczęliśmy leczenie, chemioterapię, a w 2022 roku przeprowadzono operację wycięcia guzów z żebra i płuca. Niestety, walka była daleka od zakończenia.

Mimo trudów leczenia i chwilowych sukcesów, w lipcu 2023 roku okazało się, że nowotwór wrócił, tym razem z większą siłą – guz rozsiał się na kręgosłup i płuca. Ania przeszła kolejną operację, jednak mimo intensywnej terapii guz nie reagował na chemię, rosnąc i dając coraz bardziej dramatyczne wyniki.

1 października Ania przeszła operację usunięcia guza 6 cm po lewej stronie płuca. Niestety w niespełna miesiąc Ania musiała przejść kolejną operację. Tym razem guz usadowił się na rdzeniu kręgowym, co spowodowało paraliż kończyn dolnych. Ania traciła czucie w nogach. Część guza została usunięta. Niestety 2 cm guza zostały, gdyż guz jest rozlany i niemożliwy do wyciecęcia, co mogłoby spowodować uszkodzenie rdzenia kręgowego. Operacja przebiegła pomyślnie, jednak Ania bardzo cierpi, gdyż nie może chodzić, siedzieć ani wykonywać żadnych czynności.

Dziś Ania nie może chodzić, a jej stan jest bardzo poważny. W Polsce lekarze nie mają już dla niej żadnych opcji terapeutycznych, a chemia przestała przynosić jakiekolwiek efekty. Jedyne, co jeszcze mogłoby jej pomóc, to kosztowne leczenie za granicą. Niestety, nie mamy takiej kwoty. Koszty leczenia przekraczają nasze możliwości, a mimo to nie poddajemy się.

Ania marzy o tym, by wrócić do normalności, by jeszcze kiedyś poczuć się jak zdrowa dziewczyna, zrealizować swoje marzenia, wyjść na spacer, poczuć zapach świeżego powietrza. Jej walka to nie tylko walka o życie – to walka o przyszłość, o prawo do szczęścia.

Jako jej matka jestem gotowa zrobić wszystko, by dać jej tę szansę. Codziennie patrzę na nią, jak cierpi, jak walczy, i choć jestem bezradna, nie pozwolę, by ta walka skończyła się przegraną. Proszę Was o pomoc. Wasze wsparcie to jedyna nadzieja, by Ania mogła podjąć leczenie, które daje szansę na życie.

Błagam, pomóżcie nam zebrać pieniądze na leczenie Ani za granicą. Bez Waszej pomocy nie mamy szansy na uratowanie jej życia. Każda złotówka, każdy gest, każda wpłata przybliża ją do szansy na wygraną z tą okrutną chorobą.

Proszę o pomoc, bo moje życie bez mojej ukochanej córki nie ma sensu. Ania jest całym moim światem, a ja nie mogę pozwolić, by tę walkę przegrała.

Z całego serca dziękuję za każdy gest wsparcia, za każdą modlitwę, za każdą wpłatę.

Z nadzieją i wiarą,
Matka Ani

Donations

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100