
Hanna Szczepańska, 67 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthPomóż Hannie!
Nazywam się Hanna i jestem już na emeryturze. Moje życie od lat toczy się w cieniu choroby. Codzienność zamieniła się w ciągłe wizyty u lekarzy, szpitale, zabiegi i nieustanną walkę o zdrowie. Przeszłam zawał, mam za sobą bajpasy i stenty, zmagam się z cukrzycą, miażdżycą, bezdechem sennym i nadciśnieniem. Mój kręgosłup również od dawna daje o sobie znać.
Przeszłam operację usunięcia dwóch guzów z szyjki macicy, ale to nie koniec... Lekarze zapowiedzieli kolejną, trudną operację. Niestety, w międzyczasie usłyszałam diagnozę, która zwaliła mnie z nóg, nowotwór złośliwy płuca. 8 maja 2025 r. usunięto guza, ale rany się nie goją. Przez cukrzycę szwy się rozeszły, a codzienne leczenie i pielęgnacja wymagają środków, które znacznie przekraczają moje możliwości finansowe. Muszę codziennie przyjmować aż 12 leków, z których wiele nie jest refundowanych. Do tego dochodzą opatrunki, maści, kontrole… Wszystko to kosztuje. Mimo siły ducha i woli walki, zaczyna mi brakować środków i zwyczajnie sił.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc. O mały gest dobroci, który pomoże mi kontynuować leczenie i chociaż trochę odetchnąć od lęku o jutro. Wierzę, że dobro powróci, a ja mimo wszystko, nie stracę nadziei.
Hanna
- annaPLN 200