Money box

Pomoc Janinie Rudziewicz

Organizer's avatar
Organizer:Kurier Suwalski

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Opis zbiórki

Kurier Suwalski


Nasza kochana Jasia przez ponad 30 lat pracowała jako pielęgniarka. Przez 17 lat z pełnym oddaniem opiekowała się najmłodszymi pacjentami na oddziale dziecięcym, a następnie z zespołem SORu ratowała życie ludziom w potrzebie. Trudno zliczyć, ile razy niosła pomoc, ile razy opiekowała się innymi w trudnych chwilach... Teraz los odwrócił się i nasza przyjaciółka sama potrzebuje wsparcia.

Dziś walczy o powrót do sprawności po ciężkim wypadku, w którym mogła stracić życie... 

Gdy Jasia przejeżdżała rowerem przez przejazd rowerowy, potrącił ją samochód. W krytycznym stanie trafiła do szpitala, gdzie rozpoczęła swoją dramatyczną walkę, która trwa do dzisiaj.

Na skutek wypadku Jasia doznała poważnego urazu czaszkowo-mózgowego, zdiagnozowano u niej ostry pourazowy krwiak podtwardówkowy prawostronny, masywne stłuczenia obu płatów czołowych i skroniowych oraz złamanie łuski kości potylicznej i podstawy czaszki. Lista urazów była długa, a jej życie zagrożone. Jedyne co mogliśmy w tej sytuacji zrobić to czekać i wierzyć, że wszystko będzie dobrze… To był koszmar!

 

Chwile spędzone w szpitalu będziemy pamiętać już zawsze. Wielki strach, lęk i żal mieszał się z ogromnym poczuciem niesprawiedliwości. Przecież to w ogóle nie powinno się stać! Nie mogliśmy w to uwierzyć i zrozumieć, dlaczego los po raz kolejny tak mocno doświadczył naszą przyjaciółkę... Jeszcze kilka dni temu toczyła dramatyczną walkę o zdrowie z nowotworem, a teraz dodatkowo przyszło jej walczyć o sprawność i samodzielność... To straszne! 

Kolejnie dni były kluczowe. W drugiej dobie po wypadku wykonano rozległą kraniektomię odbarczającą, która uratowała życie Jasi. Jej stan poprawiał się, a do nas powoli wracała nadzieja, że jeszcze będzie dobrze. 

Obecnie Jasia oddycha sama, jednak cały czas przy wsparciu rurki tracheotomijnej. Nie jest samodzielna i codziennie potrzebuje opieki drugiej osoby. Karmimy ją przez sondę PEG. Pomimo wszystkich przeciwności losu, które ją spotkały, jest niezwykle silna i każdego dnia zaskakuje nas swoją wolą walki. Jednak dziś już wiemy, że to nie wystarczy...  Aby nasza Jasia mogła wrócić do dawnej sprawności, potrzebuje regularnej i intensywnej rehabilitacji. Niestety, całą sytuację pogarsza czynny proces nowotworowy i ogromne koszty dalszego leczenia... 

 

Do momentu wypadku Jasia znaczną część wolnego czasu spędzała na pomocy chorym i potrzebującym. Była bardzo aktywną osobą, dbającą o swoją kondycję i zdrowie. Ma trójkę dzieci, a wkrótce na świat przyjdzie jej pierwsza wnuczka. W zeszłym roku przeszła na zasłużoną emeryturę, podczas której planowała nadal pomagać ludziom.  

My – jej najbliżsi  z całego serca pragniemy, by do nas jak najszybciej wróciła, aby mogła dalej realizować swoje marzenia. Wiemy, że zrobimy wszystko, by tak się właśnie stało!

Niestety, nie jesteśmy w stanie sami pokryć wysokich kosztów leczenia i rehabilitacji w ośrodku PANMEDICA, które wynoszą ponad 30 tysięcy złotych miesięcznie! Chcemy zapewnić jej jak najlepszą opiekę i dać jej szansę na powrót do zdrowia. Dlatego wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o pomoc!

Pokażmy Jasi, że dziś to ona może liczyć na nasze wsparcie! 

Najbliżsi

PLN 8,335GOAL: PLN 10,000
Donated by 69 people

All funds accumulated in the money box are transferred
directly
to the target fundraiser:

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0234724 Janina

Opis zbiórki

Kurier Suwalski


Nasza kochana Jasia przez ponad 30 lat pracowała jako pielęgniarka. Przez 17 lat z pełnym oddaniem opiekowała się najmłodszymi pacjentami na oddziale dziecięcym, a następnie z zespołem SORu ratowała życie ludziom w potrzebie. Trudno zliczyć, ile razy niosła pomoc, ile razy opiekowała się innymi w trudnych chwilach... Teraz los odwrócił się i nasza przyjaciółka sama potrzebuje wsparcia.

Dziś walczy o powrót do sprawności po ciężkim wypadku, w którym mogła stracić życie... 

Gdy Jasia przejeżdżała rowerem przez przejazd rowerowy, potrącił ją samochód. W krytycznym stanie trafiła do szpitala, gdzie rozpoczęła swoją dramatyczną walkę, która trwa do dzisiaj.

Na skutek wypadku Jasia doznała poważnego urazu czaszkowo-mózgowego, zdiagnozowano u niej ostry pourazowy krwiak podtwardówkowy prawostronny, masywne stłuczenia obu płatów czołowych i skroniowych oraz złamanie łuski kości potylicznej i podstawy czaszki. Lista urazów była długa, a jej życie zagrożone. Jedyne co mogliśmy w tej sytuacji zrobić to czekać i wierzyć, że wszystko będzie dobrze… To był koszmar!

 

Chwile spędzone w szpitalu będziemy pamiętać już zawsze. Wielki strach, lęk i żal mieszał się z ogromnym poczuciem niesprawiedliwości. Przecież to w ogóle nie powinno się stać! Nie mogliśmy w to uwierzyć i zrozumieć, dlaczego los po raz kolejny tak mocno doświadczył naszą przyjaciółkę... Jeszcze kilka dni temu toczyła dramatyczną walkę o zdrowie z nowotworem, a teraz dodatkowo przyszło jej walczyć o sprawność i samodzielność... To straszne! 

Kolejnie dni były kluczowe. W drugiej dobie po wypadku wykonano rozległą kraniektomię odbarczającą, która uratowała życie Jasi. Jej stan poprawiał się, a do nas powoli wracała nadzieja, że jeszcze będzie dobrze. 

Obecnie Jasia oddycha sama, jednak cały czas przy wsparciu rurki tracheotomijnej. Nie jest samodzielna i codziennie potrzebuje opieki drugiej osoby. Karmimy ją przez sondę PEG. Pomimo wszystkich przeciwności losu, które ją spotkały, jest niezwykle silna i każdego dnia zaskakuje nas swoją wolą walki. Jednak dziś już wiemy, że to nie wystarczy...  Aby nasza Jasia mogła wrócić do dawnej sprawności, potrzebuje regularnej i intensywnej rehabilitacji. Niestety, całą sytuację pogarsza czynny proces nowotworowy i ogromne koszty dalszego leczenia... 

 

Do momentu wypadku Jasia znaczną część wolnego czasu spędzała na pomocy chorym i potrzebującym. Była bardzo aktywną osobą, dbającą o swoją kondycję i zdrowie. Ma trójkę dzieci, a wkrótce na świat przyjdzie jej pierwsza wnuczka. W zeszłym roku przeszła na zasłużoną emeryturę, podczas której planowała nadal pomagać ludziom.  

My – jej najbliżsi  z całego serca pragniemy, by do nas jak najszybciej wróciła, aby mogła dalej realizować swoje marzenia. Wiemy, że zrobimy wszystko, by tak się właśnie stało!

Niestety, nie jesteśmy w stanie sami pokryć wysokich kosztów leczenia i rehabilitacji w ośrodku PANMEDICA, które wynoszą ponad 30 tysięcy złotych miesięcznie! Chcemy zapewnić jej jak najlepszą opiekę i dać jej szansę na powrót do zdrowia. Dlatego wszystkich ludzi dobrej woli prosimy o pomoc!

Pokażmy Jasi, że dziś to ona może liczyć na nasze wsparcie! 

Najbliżsi

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Teresa M. z Dorotą
    Teresa M. z Dorotą
    Share
    PLN 4,340

    Życzymy powrotu do zdrowia

  • Rafał
    Rafał
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Michał
    Michał
    Share
    PLN 100