
Ogólnopolska akcja wsparcia BOHATERÓW
Campaign goal: Fundusz BŁYSKawicznego wsparcia dla Powstańców Warszawskich
Donate via text
Campaign goal: Fundusz BŁYSKawicznego wsparcia dla Powstańców Warszawskich
Campaign description
Miasto, które co roku zatrzymuje się na minutę. Ostatni świadkowie piekła wojny i ostatnie pokolenie, które może usłyszeć Ich wspomnienia.
Byli młodzi. Mieli swoje plany, pierwsze miłości, lekcje muzyki czy marzenia o maturze. Rzeczywistość wymusiła na nich dojrzałość w kilka chwil.
Dokładnie 82 lata temu, 1 sierpnia stanęli do walki o wolność.
„Nie dość jest mówić, nie dość chcieć, trzeba siać czynu ziarno, a żeby Polskę wielką mieć, szczęśliwą i mocarną.”
Te słowa noszą w sercach od ponad ośmiu dekad. Dziś to samo przesłanie widnieje na warszawskim muralu poświęconym Janinie Jankowskiej ps. „Jasia”, która jako kilkunastoletnia sanitariuszka Obwodu II Żoliborz „Żywiciel” w piwnicznych punktach niosła pomoc rannym, niejednokrotnie przedzierając się pod ostrzałem.

„Warszawa jest świętym miastem. Od wieków każda grudka ziemi w Warszawie jest przesiąknięta krwią ludzi, którzy o nią walczyli. Nie wolno jej bezcześcić i opluwać. Trzeba kochać Polskę i Warszawę.” - przypomina nam Pani Janina
Halina Rogozińska ps. „Mała”, jako 17-letnia łączniczka na Ochocie gasiła pożary tak zażarcie, że w pędzie walki całkowicie przepaliła swoje jedyne buty, a uciekając spod celującego w nią karabinu maszynowego ustrzegła się śmierci tylko dzięki łutowi szczęścia.

„Mimo że to były tak straszne chwile, to jednak najwspanialsze w moim życiu - chwile nadziei na wspaniałą przyszłość i ogromnej solidarności między młodzieżą, dorosłymi, takiego uniesienia, takiej wzniosłości.” – wspomina po latach
Henryk Piotrowski ps. „Edek”, stanął do Powstania Warszawskiego jako osierocony czternastolatek. Jego ojciec zginął w 1939 roku, a matka została zamordowana w ulicznej egzekucji. Aby zarobić na przeżycie w okupowanym mieście, wraz ze starszym bratem zajął się handlem papierosami. Ich wspólny los brutalnie przerwał wybuch walk 1 sierpnia 1944 roku - pan Henryk znalazł się na Czerniakowie, co całkowicie odcięło go od domu na Bielanach.

Jakub Tomasz Nowakowski ps. „Tomek” ze Zgrupowania „Żniwiarz” w piekielnym ostrzale pod Dworcem Gdańskim widział śmierć najbliższych druhów, sam odniósł ranę, a na Żoliborzu trwał na pozycji aż do ostatnich rozmów kapitulacyjnych.

Uczestnicy Powstania Warszawskiego są dziś ludźmi w bardzo podeszłym wieku. Coraz częściej ktoś z Nich odchodzi na wieczną wartę. Czas ucieka nieubłaganie, a my musimy się spieszyć…
Wolontariusze, opiekunowie i przyjaciele Powstańców Warszawskich tworzą wraz z Fundacją Siepomaga ogólnopolską zbiórkę na rzecz Bohaterów.
Zebrane środki zasilą fundusz interwencyjny, stworzony z myślą o BŁYSKawicznym reagowaniu w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia Powstańców.
Wsparcie przełożymy na konkretną pomoc:
- finansowanie nagłych potrzeb medycznych oraz pilnych hospitalizacji,
- szybkie wizyty u lekarzy i specjalistyczne badania bez wielomiesięcznych kolejek,
- zakup leków, środków opatrunkowych i higienicznych,
- zakup i wypożyczenie niezbędnego sprzętu medycznego, rehabilitacyjnego i ortopedycznego.
Bądźmy wdzięczni losowi za to, że oszczędzono nam paraliżującego strachu przed wybuchem bomb, widoku płonących domów i gryzącego dymu. Również za to, że nie musieliśmy w chaosie wojny żegnać naszych najbliższych i szukać dla nich miejsca spoczynku na skrawkach wolnej ziemi.
Nie wiemy i nigdy w pełni nie pojmiemy, co przeżyli. Jakie obrazy widziały Ich oczy i jak wielki ból udźwignęły Ich młode serca. Ta zbiórka to nasz hołd, spłata długu wdzięczności i dowód, że pamiętamy.
Działajmy, póki jeszcze są wśród nas!
![]()
Możesz też wesprzeć Powstańców, zakładając własną skarbonkę i zachęcając do wpłat znajomych, rodzinę czy współpracowników.
Pamiętaj, liczy się każda zebrana złotówka!
Razem wielką mamy MOC!
![]()
