
Pożar zabrał nam dom! Dziś prosimy o Waszą pomoc!
Fundraiser goal: Odbudowa mieszkania po pożarze
Donate via text
Fundraiser goal: Odbudowa mieszkania po pożarze
Fundraiser description
„Nie sposób opisać tego, co czuje człowiek, gdy odbiera telefon z informacją, że płonie mieszkanie jego rodziców. Życie zamiera. Pierwsza ulga pojawia się dopiero wtedy, gdy słyszysz, że nikomu nic się nie stało. Jednak zanim to nastąpi, ogarnia Cię paraliżujący strach” – to słowa naszej córki.
Ledwo staliśmy na nogach, gdy zobaczyliśmy, co zostało z naszego domu. Postępowaliśmy jednak zgodnie z procedurami i współpracowaliśmy ze służbami. Oficjalna przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Wiemy, że ogień pojawił się na balkonie – miejscu bez żadnych instalacji elektrycznych czy urządzeń. To wystarczyło, by zniszczyć cały nasz dorobek życia.
Minęły dwa tygodnie od pożaru, który zabrał nam niemal wszystko. Nasze mieszkanie – miejsce, które przez lata tworzyliśmy z miłością i ogromnym zaangażowaniem – w jednej chwili zmieniło się w pogorzelisko. Zostały nam tylko osmolone ściany, popiół, zapach spalenizny. Meble nie przypominają już mebli. Wszystko, co było naszym domem, legło w gruzach...
Nasze mieszkanie miało niecałe 60 metrów kwadratowych. Mało czy dużo, ale wystarczająco, by przez lata tworzyć tam ciepło, rodzinę i wspomnienia. To wszystko straciliśmy w jednej chwili... Spłonęło lub uległo zniszczeniu prawie wszystko – ubrania, meble, sprzęty, pamiątki rodzinne, fotografie, rzeczy codzienne i te najbliższe sercu.

W dniu pożaru strażacy myśleli, że jesteśmy wtedy w domu i wyważyli drzwi, żeby nas ratować. Ich akcja była niesamowicie sprawna i profesjonalna. Niestety okna spłonęły, a w ciemnym mieszkaniu hula wiatr... Została zimna, czarna przestrzeń – pozbawiona okien, drzwi i poczucia bezpieczeństwa.
W tej tragedii doświadczyliśmy też dobra. Sąsiedzi przynieśli nam herbatę, użyczyli toalety, pomogli w sprzątaniu. Za każde słowo i gest – dziękujemy! Dziś trzymamy się jednej myśli: żyjemy! I to jest dla nas najważniejsze. Wszystko inne krok po kroku można odbudować. Jednak sami nie damy rady...
Dlatego prosimy o Waszą pomoc – o wsparcie, o symboliczną cegiełkę, dzięki której będziemy mogli zacząć od nowa. Przed nami ogromny remont, ponieważ wszystko trzeba odbudować od zera. Jeśli wokół są ludzie dobrej woli – a wierzymy, że są – mamy nadzieję, że uda się stworzyć dla nas nowy początek! Już z całego serca dziękujemy!
Jacek i Agnieszka z córką Anią