
Nowotwór wręcz ROZSADZAŁ KRĘGOSŁUP! Pomóż Przemkowi stanąć na nogi!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, transport, pobyt w ośrodku
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny, transport, pobyt w ośrodku
Fundraiser description
Nazywam się Przemek. Jeszcze niedawno wiodłem normalne życie. Pracowałem jako mechanik dużych maszyn i byłem zdrowym, silnym oraz samodzielnym mężczyzną. Wszystko zmieniło się na początku tego roku, gdy zdiagnozowano u mnie nowotwór rdzenia kręgowego.
Wszystko zaczęło się niepozornie, od promieniującego bólu pleców. Lekarze podejrzewali, że to rwa kulszowa. Rehabilitacja pomagała, jednak tylko na chwilę. Z czasem objawy zaczęły przybierać na sile oraz pojawiać się nowe. Podczas leżenia w łóżku miałem wrażenie „zimnych nóg”. Kardiolog podejrzewał problemy z żyłami, lecz i te szybko wykluczono.
Diagnoza przyszła na początku marca: nowotwór rdzenia kręgowego. Badania wykazały, że zdążył urosnąć do ogromnych rozmiarów i guz wręcz „rozsadzał” mój kręgosłup od środka. Konieczna była pilna, 12-godzinna operacja. Nowotwór udało się usunąć w całości.
Niestety, obudziłem się sparaliżowany od pasa w dół.
Po operacji rozpoczął się długi etap leczenia i rehabilitacji. Mój pobyt w szpitalu trwał łącznie ponad 3 miesiące. Był to czas walki o zdrowie, pierwszych prób pionizacji, nauki funkcjonowania w nowej sytuacji i intensywnej rehabilitacji neurologicznej.
Operacja była konieczna, ale jej skutki są dla mnie bardzo trudne. Po zabiegu pojawił się nie tylko niedowład kończyn dolnych, ale także zaburzenia czucia oraz poważne problemy z poruszaniem się. Obecnie poruszam się na wózku, korzystam też z balkonika i potrzebuję systematycznej, intensywnej rehabilitacji neurologicznej.
Z dnia na dzień straciłem sprawność i możliwość normalnej pracy. Dziś najważniejsza jest dla mnie rehabilitacja, która daje szansę na poprawę funkcjonowania, większą samodzielność i powrót do możliwie normalnego życia.
Koszty leczenia, rehabilitacji, zakupu sprzętu oraz transportu są zawrotne i trudno mi je udźwignąć samodzielnie. Każdy dzień ma tutaj ogromne znaczenie. W przypadku problemów neurologicznych po operacji rdzenia kręgowego liczy się czas, regularność i dostęp do odpowiedniej terapii. Lekarze są jednogłośni: kluczowy jest pierwszy rok po operacji i to właśnie teraz mam szansę wypracować najwięcej.
Dlatego proszę o wsparcie i z góry dziękuję za wszelką pomoc, dobre słowo i udostępnienie zbiórki. Wierzę, że z Waszą pomocą stanę na nogi i odzyskam dawną sprawność oraz samodzielność.
Przemek