
Choroba uwięziła mnie w domu... Pomóż mi odzyskać nadzieję na lepsze jutro!
Fundraiser goal: Zakup wózka elektrycznego ze schodołazem, likwidacja barier architektonicznych
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Zakup wózka elektrycznego ze schodołazem, likwidacja barier architektonicznych
Fundraiser description
Mam na imię Przemek i od ponad dekady żyję ze stwardnieniem rozsianym. Przez długi czas choroba dawała mi jeszcze trochę spokoju – pojawiały się rzuty, ale jakoś funkcjonowałem. Niestety ostatnie cztery lata wszystko zmieniły. Choroba przyspieszyła tak bardzo, że całkowicie odebrała mi możliwość chodzenia!
Od roku praktycznie nie wychodzę z domu. Mieszkanie, w którym mieszkam, nie jest przystosowane do wózka. Każde wyjście wymaga pomocy dwóch osób. Nawet zwykłe rzeczy, stały się dla mnie ogromnym wyzwaniem. Z czasem zacząłem czuć się jak więzień we własnym domu...
To wszystko odbiło się na mnie mocniej, niż potrafię opisać, zarówno psychicznie, jak i fizycznie... Pojawiła się jednak szansa, która mogłaby zmienić bardzo dużo – wózek elektryczny ze schodołazem. Dzięki niemu mógłbym pokonać pięć schodów, które od roku odcinają mnie od świata. Niestety jego cena jest dla mnie nieosiągalna. Żyjąc z renty, nie mam możliwości, żeby samemu go kupić.
A to dopiero pierwszy krok. Żeby wrócić do jakiejkolwiek sprawności, ponieważ czeka mnie także długie i kosztowne leczenie. Dlatego muszę poprosić o pomoc. To druga zbiórka w moim życiu. Pierwszą prowadziłem dziesięć lat temu, dzięki niej mogłem funkcjonować przez kilka kolejnych lat. Długo nosiłem w sobie wstyd, że musiałem o nią prosić. Do dziś trudno mi spojrzeć w oczy osobom, które wtedy mnie wsparły, choć naprawdę starałem się odwdzięczyć na każdy możliwy sposób.
Dziś wiem, że znowu potrzebuję pomocy. I wiem też, że nie będę miał jak się odwdzięczyć. Mogę jedynie obiecać, że zrobię wszystko, żeby odzyskać choć trochę życia, które zabrała mi choroba. Z góry dziękuję za każdą złotówkę, za każde wsparcie i za to, że po prostu poświęcasz chwilę, żeby to przeczytać!
Przemek
