
Rak wątroby próbuje zabrać ojca trójki dzieci... Ratuj❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup leków
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup leków
Fundraiser description
Masz żonę, trójkę dzieci i pracę, która pozwala Ci być jedynym żywicielem rodziny. Żyjesz normalnie, jesteś głową rodziny i wspólnie przeżywacie lepsze i gorsze dni. Jednak nikt nie przygotowuje Cię na utratę tego, co uznajesz za pewnik, o czym nie myślisz na co dzień. Nikt nie mówi, że najgorsze ma nadejść… Tak właśnie zaczyna się moja historia.
12 kwietnia 2022 roku będąc w pracy, poczułem się gorzej i wróciłem trochę wcześniej do domu. Swędziała mnie skóra na całym ciele i jej odcień był jakby ciemniejszy. Złe samopoczucie i kiepskie wyniki badań wątrobowych zaprowadziły mnie do szpitala w Cieszynie. Diagnoza – żółtaczka z przyczyn mechanicznych. Ciągłe badania, tomografie, rezonanse magnetyczne i jeszcze gorsza diagnoza nieoperacyjny złośliwy nowotwór dróg żółciowych. Od tej pory nasze życie rodzinne legło w gruzach... Załamanie, masa łez…
Zoperowali mnie. Jak się później okazało – niepotrzebnie. Operacja nie tylko nie pomogła, a wręcz pogorszyła mój stan, bo mój organizm się nie zregenerował i nie funkcjonuje jak przedtem. Powikłania są ze mną do dziś. Czy to jednak jest najgorsze? Niestety nie…
Odsyłano mnie ze szpitala w Krakowie do Warszawy. Lekarze rozkładali ręce, mówiąc, że obecne metody dają mi 3% szans, że jestem pacjentem nierentownym… Wypis do domu, ale co dalej...?
Szpital nie zostawił żadnej nadziei, ale będę o siebie walczył, bo wiem, że są metody, które działają. Niestety żadna z nich nie jest refundowana przez NFZ. Poszukiwania zaprowadziły mnie w stronę klinik zagranicznych oraz metod immunoterapii.
Tu zaczynają się prawdziwe koszty, których nasze oszczędności oraz świadczenia L4 z ZUS-u nie są w stanie pokryć. Cała rodzina jest na moim utrzymaniu, żona zajmuje się dziećmi, a ja aktualnie nie jestem w stanie pracować. Mam trójkę małych dzieci w wieku od 3 do 10 lat, które wraz z żoną są całym moim światem. Chciałbym móc wychować je na dobrych ludzi, być przy nich, kiedy same staną się rodzicami. Nauczyć życia tak, by poradziły sobie samodzielnie na tym trudnym świecie.
Dlatego czuję ogromną determinację i wolę walki! Lekarze w Polsce rozłożyli ręce, ale nie ja! Znalazłem miejsce, które daje nadzieję na znalezienie lekarstwa! Leczenie celowane na podstawie badań genetycznych to moja ogromna nadzieja! Mam szansę żyć… Wyzdrowieć dla moich najbliższych. Tu nie ma czasu do stracenia, trzeba działać teraz!
Badania w USA wykazały gen przodujący IDH1 na który jest lek!
Nigdy nie sądziłem, że zostanę postawiony w sytuacji, w której będę musiał prosić o pomoc. To bardzo trudne, jednak specjalistyczne leczenie, wizyty lekarskie oraz zakup leków znacząco przekraczają możliwości finansowe mojej rodziny. Dlatego, jeśli zdecydujesz się wesprzeć moją zbiórkę – będę wdzięczny za wsparcie!
Rafał
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.