Małgorzata Buczma-Piaseczna - main photo

Gosia has an aggressive brain tumor❗️She wants to live, for her patients and her family... Help!

Fundraiser goal: non-refundable life-saving oncological treatment

Fundraiser started by:
Małgorzata Buczma-Piaseczna, 50 years old
Pierwoszyno, pomorskie
glioblastoma
Starts on: 12 August 2024
Ends on: 14 November 2024
PLN 3,410(0.46%)
Donated by 74 people
Rest in peace

Fundraiser goal: non-refundable life-saving oncological treatment

Fundraiser started by:
Małgorzata Buczma-Piaseczna, 50 years old
Pierwoszyno, pomorskie
glioblastoma
Starts on: 12 August 2024
Ends on: 14 November 2024

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o odejściu Małgorzaty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia. Rodzinie i bliskim składamy szczere kondolencje. 

Fundacja Siepomaga

Fundraiser description

Jestem na początku trudnej drogi leczenia. 31 maja tego roku usłyszałam szokującą wiadomość, która wywróciła moje życie do góry nogami. Zdiagnozowano u mnie glejaka IV stopnia. To jeden z najgroźniejszych, najbardziej agresywnych nowotworów mózgu, w którym rokowania są złe... Walczę o życie. Pragnę próbować wszystkiego. Tak jak powiedziała pielęgniarka w szpitalu: Walcz! I tak zrobię. Do tego jednak potrzebuję Twojej pomocy!

Walczę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swojej rodziny oraz dla tych wszystkich ludzi, którym pomagam zawodowo. Praca jest moją pasją i powołaniem. Z powodu choroby niestety byłam zmuszona przerwać pracę z nastolatkami w zakresie wsparcia psychologicznego oraz z grupą teatralną osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Wierzę, że wrócę do tej działalności i nadal będę dawać wsparcie tym, którzy tego najbardziej potrzebują.

Jakie były pierwsze objawy choroby? Mało niepokojące - zrzucałam je na karb stresu i ani przez myśl mi nie przeszło, że świadczą o guzie mózgu! Najpierw zaczęły mi drżeć palce prawej ręki, potem zaczęłam odczuwać delikatne mrowienie w twarzy. Myślałam, że to przez stres, zbliżała się matura mojego syna, do której się przygotowywał. Niestety pewnego kwietniowego dnia po prostu przestałam mówić, tylko bełkotałam. Na szczęście miałam blisko na pogotowie... Tam zrobiono mi badania, podczas których w głowie wykryto zmianę...

Lekarze zdecydowali o tym, że zmianę trzeba usunąć i muszę poddać się operacji. Wiedziałam, że zmiana jest nowotworowa, ale miałam ogromną nadzieję, że guz okaże się łagodny i że szybko zapomnę o tym całym koszmarze... Niestety tak się nie stało. Wynik badania pooperacyjnego był dla mnie ogromnym szokiem. 

Moja rodzina – mąż, syn, mama, siostra i szwagier – oraz współpracownicy okazali mi niesamowite wsparcie, pełne empatii i chęci pomocy. Dzięki nim staram się zachować spokój, optymizm i zdrowy rozsądek, wierząc, że psychiczne nastawienie to więcej niż połowa sukcesu.

Teraz cała energia skierowana jest na leczenie, czekam na wytyczne onkologa. Po operacji czekało mnie 6 tygodni radio- i chemioterapii. Glejak to naprawdę zabójczy przeciwnik... Bardzo szybko odrasta i wraca silniejszy i jeszcze bardziej agresywny niż wcześniej. Niestety nowoczesne metody leczenia, które mogłyby dać mi szansę, w moim przypadku nie są refundowane... Koszt samej terapii NanoTherm, wykorzystującej nanocząsteczki w resekcji guza mózgu, to 180 tysięcy złotych! Wiele nowoczesnych metod leczenia nowotworów jest w Niemczech, niestety, też kosztują fortunę...

Obiecujące efekty przynosi też nowoczesne leczenie z użyciem urządzenia Optune, które stosuje się dopiero od kilku lat. Optune wytwarza pole elektryczne, które zabija komórki glejowe i hamuje ich namnażanie się. Nosi się je cały czas, w dzień i w nocy. Niestety cena wypożyczenia urządzenia jest zabójcza, to ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie... 

Życie powinno być bezcenne, niestety w przypadku walki z tak zabójczym nowotworem ma ono niestety swoją cenę... Chcę zrobić wszystko, by zostać tutaj jak najdłużej. Chcę żyć dla mojego męża i syna, chcę żyć dla moich pacjentów... Koszty leczenia są jednak ogromne, dlatego nastąpił w moim życiu moment, w którym muszę prosić innych o pomoc finansową w leczeniu.

Zwracam się do Was z gorącą prośbą o wsparcie finansowe. Wasza pomoc umożliwi mi dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia i da szansę na powrót do zdrowia oraz do mojej pracy, która jest moją pasją. Każda wpłata przybliża mnie do tego celu. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc.

„Prosząc o pomoc, wcale się nie poddajesz – powiedział koń. - Przeciwnie, pokazujesz, że nie chcesz się poddać”.

Charlie Mackesy

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Ewa i Krzysztof Przeworscy
    Ewa i Krzysztof Przeworscy
    Share
    PLN 1,000

    Wracaj do zdrowia Małgosiu, nie poddawaj się!

  • Gosia i Rafał
    Gosia i Rafał
    Share
    PLN 100

    Niech Anioł Stróż czuwa nad Tobą.