Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Franio – chore serduszko woła o pomoc!

Franek Gibała
Fundraiser finished

Franio – chore serduszko woła o pomoc!

Fundraiser goal:

Operacja złożonej wady serca w klinice w Munster

Franek Gibała, 3 years old
Małkowice, dolnośląskie
Wada serca DORV i PS
Starts on: 23 December 2019
Ends on: 30 January 2020

Previous fundraisers:

Franek Gibała
240 770,00 zł ( 103.28% )
5536 donors
26.04.2019 - 10.05.2019

Poród i I etap korekcji wady serca w Munster – ratowanie życia Frania

240 770,00 zł ( 103.28% )

Poród i I etap korekcji wady serca w Munster – ratowanie życia Frania

Fundraiser description

Pamiętasz Frania? Kiedy po raz pierwszy o nim opowiadałam, nie było go jeszcze na świecie – był w brzuchu. Teraz jest już z nami, ale nasza walka o życie wciąż trwa! 

Usta Franusia robią się coraz bardziej sine, saturacje spadają i tylko operacja może uratować chore serduszko. Z początkiem roku musimy wrócić do kliniki w Munster, w ktorej Franio przyszedł na świat. Termin zbliża się nieubłaganie, dlatego proszę o pomoc. Tylko tak mogę ratować najważniejsze, co mam – życie mojego synka…

Franek Gibała


“Wasze dziecko urodzi się z krytyczną wadą serca. Nie wiadomo, czy przeżyje kilka dni”. Podczas rutynowego badania w czasie ciąży lekarz zauważył nieprawidłowy obraz czterech jam serca, płyn w worku osierdziowym i brzuszku. Po tych słowach nie słyszałam już niczego więcej. W mojej głowie zapadła martwa cisza. Byłam kłębkiem nerwów. Co kilka dni mieliśmy wizyty u różnych specjalistów – niestety, każdy potwierdzał tę samą diagnozę. Dodatkowo zwiększający się poziom płynu w brzuszku mógł w każdej chwili doprowadzić do obrzęku – a co za tym idzie – śmierci.

Wada serduszka Frania będzie zmieniała się wraz z rozwojem. Diagnoza to dwuujściowa prawa komora typu Tetralogia Fallota – wada, w której aorta i tętnica płucna odchodzą w całości z prawej komory. Wada ta współistnieje z ubytkiem przegrody międzykomorowej, który jest jedyną drogą odpływu krwi z lewej komory. Dodatkowo PS – zwężenie zastawki pnia tętnicy płucnej i arytmia. Cała lawina diagnoz, w które tak trudno było uwierzyć.

Ciągle myślałam, dlaczego to wszystko spotkało najbardziej bezbronną osobę, która nie miała nawet szansy zrobić nic złego. Mój synek jeszcze się nie urodził, a już miał umrzeć?

W końcu przyszedł jeden szczęśliwy dzień – płyn w brzuszku i osierdziu prawie zniknął! Nasz lekarz prowadzący zasugerował nam jednak, żeby z tak skomplikowaną wadą wysłać nasze wyniki do profesora Malca – najlepszego specjalisty w ratowaniu chorych dziecięcych serduszek. Profesor dał nam nadzieję na zachowanie dwóch komór!

11 czerwca na świat przyszedł nasz skarb. Początek był bardzo ciężki – Franek nie mógł samodzielnie oddychać... Postępująca arytmia była przeciwskazaniem do operacji – synek mógłby jej po prostu nie przeżyć. Postanowiono przesunąć pierwszy etap operacji na okres, kiedy Franio będzie ważył więcej – wtedy też będzie silniejszy, a operacja mniej ryzykowna. 

Franek Gibała

Dziś Franuś ma już ponad pół roczku i czas operacji zbliża się nieubłaganie! Niskie saturacje zagrażają życiu. Bez leków i podawania tlenu serduszko nie dałoby rady. Bieżące badania wykazują tendencje do przerostu prawej komory nad lewą, dlatego by ratować obie komory, trzeba operować jak najszybciej. Otrzymaliśmy kosztorys i, jak się okazuje, większość uda się pokryć z pieniędzy zgromadzonych podczas pierwszej zbiórki. Niestety – wciąż brakuje ponad 70 tys. zł., a na jednej operacji na pewno się nie skończy...

By serduszko biło dalej, musimy wrócić tam, gdzie lekarze już raz uratowali życie mojego synka. Proszę, pomóż nam ratować serduszko Frania. Pomóż nam ratować uśmiech, który rozjaśnia każdy nasz dzień…

Monika i Bartek, rodzice

Follow important fundraisers