Fundraiser finished
Lena Kupka - main photo

Ten guz mózgu niesie śmierć❗️ Lenka ma tylko jedną szansę na życie!

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Essen

Fundraiser organizer:
Lena Kupka, 4 years old
Dzięgielów, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu - wyściółczak anaplastyczny
Starts on: 24 January 2023
Ends on: 1 March 2023
PLN 381,089(104.18%)
Donated by 8223 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0249664 Lena

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w Essen

Fundraiser organizer:
Lena Kupka, 4 years old
Dzięgielów, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu - wyściółczak anaplastyczny
Starts on: 24 January 2023
Ends on: 1 March 2023

Fundraiser description

Pisze do Was z piekła – bo tylko tak można nazwać dziecięcą onkologię! Przechodzę przez to piekło razem z dwuletnią córeczką Lenką. Walczymy z okrutnym przeciwnikiem, guzem mózgu, który zaczął z nami wygrywać! Potrzebna jest natychmiastowa pomoc, bo tutaj, w Polsce skończyły się już opcje! Musimy jak najszybciej dotrzeć do Essen na protonoterapię, bo guz w głowie Lenki odrasta i wkrótce będzie za późno na leczenie!

Lena Kupka

Jeśli myślisz, że widziałeś już wszystko, że nie ma na świecie rzeczy, która cię złamie i zniszczy beztroskę w Twoim życiu, to jest takie miejsce na świecie, z którego człowiek wychodzi zdruzgotany. 

Dziecięca onkologia jest naszym domem, odkąd Lenka zachorowała! To straszne miejsce, w którym nadzieja miesza się z rozpaczą, gdzie często łzy i zaciśnięte w bólu pięści to normalność. Na tym oddziale dzieci umierają i drugi raz rodzą się do życia, a rodzice modlą się i bezgłośnie płaczą w poduszkę. 

Lena Kupka

Nasza historia to ponad  rok koszmarnej walki, 16 cykli chemioterapii, 3 operacje głowy i wciąż nie mamy upragnionego zwycięstwa. Pozostałości guza cały czas świecą w głowie Lenki – to tylko kwestia czasu, kiedy guz odrośnie i znów zacznie zagrażać życiu mojej 20-miesięcznej córeczki. 

Lena miała zaledwie 3 miesiące, kiedy zaczęła ulewać pokarm, w tym samym czasie powiększył jej się obwód główki. Pediatra nic nie znalazł, ale jako matka wiedziałam lepiej. Samodzielnie zmierzyłam obwód główki. Wiedziałam, że z moją córeczką dzieje się coś złego. USG brzuszka, potem główki i katastrofalne wiadomości – guz mózgu. 

W takich chwili matka czuje bezgraniczny ból, niepohamowany strach i przerażenie. Trudno to wszystko opisać słowami. Każda matka wzięłaby na siebie cierpienie swojego maleńkiego dziecka, ale niestety, to niemożliwe, nikt nie ma takiej mocy, by to sprawić. 

Lena Kupka

Trafiliśmy do Katowic, gdzie lekarze podjęli pierwszą próbę wycięcia guza. Chwile, które spędziłam pod drzwiami sali operacyjnej były nie do zniesienia! Wiedziałam, że to dopiero początek walki o życie mojej córeczki, ale chciałam ją już przytulić, mieć przy sobie. 

W chwili kiedy otworzyły się drzwi sali operacyjnej, otworzyły się też kolejne – te prowadzące na oddział dziecięcej onkologii, gdzie matki tulą swoje łyse dzieci, gdzie głaszczą je i przytulają w chwili, gdy inne dzieci wymiotują po chemii. 

Teraz to także nasza rzeczywistość! Za nami 16 cykli chemioterapii i wszystko to, co się z nią wiąże. Wymioty, ból, spadki wyników, fatalne samopoczucie. 

Lena Kupka

Codziennie patrzę na łysą główkę mojej córeczki, biorę ją w ramiona i przytulam, bojąc się, że w każdej chwili mogę ją stracić. Na oddziale widziałam już wszystko – dramatyczne sceny umierania i radosne chwile, kiedy padało upragnione słowo – remisja!

Moja córeczka nie ma remisji – nowotwór, który rośnie w jej główce to wyściółczak anaplastyczny III stopnia. Guz bardzo szybko odrasta i teraz stanie się tak samo, jeśli zakończymy chemioterapię, która hamuje rozwój nowotworu. 

Niestety, w Polsce metody leczenia się wyczerpały. Dlatego naszą nadzieją dla niej jest protonoterapia w Niemczech. Jednak kwota potrzebna na leczenie jest dla nas absolutnie nieosiągalna. Od dłuższego czasu jesteśmy w stałym kontakcie z kliniką w Essen. Klinika posiada całą niezbędną dokumentację medyczną córki na podstawie której podjęli pozytywną dla nas decyzję o leczeniu córeczki. W Polsce dwuletnie dzieci nie mogą liczyć na taką terapię. W tej chwili jest to jedyna szansa. 

Stoimy z Lenką przed odpowiedzią na pytanie, czy to wszystko miało sens, czy ten ból i łzy mojej małej córeczki nie pójdą na marne! Straciliśmy już tak wiele czasu. W domu czeka na Lenkę starsza siostra, która nas potrzebuje. Jeśli wyjdziemy z oddziału i nie pojedziemy do Niemiec, wkrótce wrócimy tu ponownie. Leczenie protonowe to w tej chwili nasza największa nadzieja i jedyna szansa na życie Lenki. 

Jako matka z oddziału onkologii, która od roku walczy o swoje dziecko, błagam Cię o pomoc Uratuj życie mojej córeczki…

–––––––

LICYTACJE DLA LENKI –> KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Lena Kupka still needs your help.

DonateDonate