Urgent!
Bartłomiej, Franciszek i Zofia Jeszkowscy - main photo

DMD i mukowiscydoza to wyroki śmierci! Ratujemy rodzeństwo!

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, dojazdy

Fundraiser organizer:
Bartłomiej, Franciszek i Zofia Jeszkowscy, 16 years old, 11 years old, 9 years old
Stęszew
Bartłomiej: dystrofia mięśniowa Duchenne'a, mukowiscydoza, skolioza, osteoporoza; Franciszek: dystrofia mięśniowa Duchenne'a; Zofia: mukowiscydoza, refluks, osteopenia
Starts on: 22 January 2026
Ends on: 1 April 2026
PLN 32,000(1.2%)
13 days leftStill needed: PLN 2,627,575
DonateDonated by 509 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0893388
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0893388 Bartłomiej

Recurring donation

3 monthly supporters
Regular support provides Bartłomiej a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Ela W
    Ela Whas been supporting for 1 month
  • Aneta
    Anetahas been supporting for 1 month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny, dojazdy

Fundraiser organizer:
Bartłomiej, Franciszek i Zofia Jeszkowscy, 16 years old, 11 years old, 9 years old
Stęszew
Bartłomiej: dystrofia mięśniowa Duchenne'a, mukowiscydoza, skolioza, osteoporoza; Franciszek: dystrofia mięśniowa Duchenne'a; Zofia: mukowiscydoza, refluks, osteopenia
Starts on: 22 January 2026
Ends on: 1 April 2026

Fundraiser description

Trójka dzieci. Trzy historie. Jedna nieustanna walka. Każdego dnia słyszymy tykanie zegara. Dla naszych dzieci czas płynie szybciej – choroby nie czekają, nie dają wytchnienia, nie pozwalają żyć normalnie!

Jestem mamą Bartka (16 lat), Zosi (11 lat) i Franka (8 lat). Troje moich dzieci wychowuję sama...
Każde z nich zmaga się z ciężką, postępującą chorobą genetyczną, która odbiera zdrowie, sprawność i spokojne dzieciństwo. Zamiast beztroski są inhalacje, rehabilitacja, szpitale i strach o to, co przyniesie kolejny dzień.

Bartłomiej Jeszkowski

Bartek – dwa wyroki w jednym życiu
Bartek od urodzenia choruje na mukowiscydozę. Kilka lat później dołączyła druga diagnoza – dystrofia mięśniowa Duchenne’a.
Mukowiscydoza stopniowo niszczy jego płuca, a dystrofia odbiera siłę mięśni i osłabia serce. Do tego doszły zaburzenia rytmu serca oraz zaawansowana skolioza, która jeszcze bardziej utrudnia oddychanie.

Od 11. roku życia Bartek porusza się na wózku. Wymaga całodobowej opieki, częstych hospitalizacji, silnych antybiotyków i stałej rehabilitacji. Każdy kolejny miesiąc przynosi gorsze wyniki badań i nowe wyzwania.

Zosia – uśmiech mimo braku tchu
Zosia również choruje na mukowiscydozę. Jej płuca bardzo szybko reagują na każdą infekcję – nawet zwykłe przeziębienie kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc.

Zosia zmaga się także z refluksem, problemami wątrobowymi oraz coraz większymi trudnościami z oddychaniem.
Mimo to stara się być radosnym dzieckiem. Każdy dzień to jednak walka o coś, co dla innych jest oczywiste – spokojny, pełny oddech.

Franek – walka o każdy krok

Franek choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Choroba postępuje – coraz częściej upada, ma trudności z chodzeniem, a mięśnie systematycznie słabną mimo intensywnej rehabilitacji.

Franek został zakwalifikowany do nowoczesnej terapii lekiem, który może spowolnić rozwój choroby. Niestety, w tej chwili oczekujemy, aż lek zostanie dopuszczony do listy refundowanych leków w Polsce. Do tego czasu Franek nie może jeszcze rozpocząć leczenia.

Jest jednak bardzo ważny warunek – aby mógł otrzymać ten lek, Franek musi chodzić. Jeśli straci tę zdolność, terapia nie będzie już możliwa. Dlatego każdy dzień jest wyścigiem z czasem – intensywna rehabilitacja, ćwiczenia i walka o każdy krok mają dziś kluczowe znaczenie.

Dlaczego proszę o pomoc? Przy trójce ciężko chorych dzieci koszty są przytłaczające. Codzienna rehabilitacja, sprzęt medyczny i ortopedyczny, wózki, inhalatory, asystory kaszlu, koncentratory tlenu, leczenie, badania i częste pobyty w szpitalach, dojazdy do specjalistów i ośrodków. Robię wszystko, co w mojej mocy, ale sama nie jestem w stanie udźwignąć tak ogromnych wydatków.

Dziękuję za Waszą pomoc. Dzięki Wam wciąż mam siłę walczyć.

Mama

Bartłomiej Jeszkowski

LICYTACJE DLA RODZEŃSTWA –> KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Mona
    Mona
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Matylda
    Matylda
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Iwona Pawłowicz
    Iwona Pawłowicz
    Share
    PLN 200